@SamBeliar: Nam wrzucać nie kazano. — Wstąpiłem na mirko
I spojrzałem na gorące;
dwieście trolli grzmiało.
Minusów antypowrutowców ciągną się szeregi,
Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;
I widziałem ich wodza; — przybiegł, mieczem skinął
I jak ptak jedno skrzydło wojska swego zwinął.
Wylewa się spod skrzydła zielonkowa chołota
Długą, czarną kolumną, jako lawa błota,
Nasypana iskrami multikont. Jak sępy,
Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.