Tyle osób z wykopu pracuje nad sprawą a nikt nie pomyślał o tym by dowiedzieć się jak układało się między Ewą a jej chłopakiem. Oraz jej chłopakiem a niebieskim.
Uważam że to jej chłopak coś jej zrobił, jeżeli tak było to nigdy prawda nie wyjdzie na jaw ze względu na jego znajomości z policją.
#ewatylman
Ej a na filmach to się daje psu kawałek szmaty ofiary i on idzie tropem, nie? To faktycznie działa? Dlaczego psiarnia nie chodzi z psami po poznaniu? Może coś znajdą.... a jak nie to przynajmniej psy się wyhasają.
#ewatylman #psy
@NetJaro: @Czarny_Klakier: Taki sposób na charakteryzowanie obiektów na obrazie.
Każdy (pomijam brzeg) piksel ma 8 sąsiadów. Tym którzy mają wartość większą (ew. nie mniejszą) od niego przypisuję wartość 1, pozostałym zero. Mamy 8 pikseli i odpowiadające im 8 bitów, które mogę rozumieć jako liczbę 8 bitową z zakresu 0-255. A potem można robić z tym co się chce, uczyć algorytm, klasyfikować itd.
  • Odpowiedz
@l_________________________________l: najprostsze wytłumaczenie jest takie, że dowód nie ma związku z zaginięciem. Ewa mogła go zgubić gdzieś po drodze albo w klubie, ktoś znalazł i zostawił na ławce.
Celowe pozostawienie dowodu przez niebieską kurtkę chwilę po przejściu pod kamerami, których zdaje się był świadom byłoby wysoce nielogiczne. O ile ma on związek z zaginięciem. Jeśli nie ma związku to nie wyrzucałby przecież tego dowodu tylko oddał nazajutrz. Niebieski był pod ostrym
  • Odpowiedz
Na Facebooku pojawiła się grupa, która chce pomóc w szukaniu Ewy:
Szukamy Ewy Tylman
Zamierzają przespacerować się trasą, którą podążała Ewa w celu jej odnalezienia: "Wydarzenie zostało utworzone w celu zebrania grupy osób chętnych do pomocy.Wyruszymy tą samą trasą,którą przebyła Ewa. Miejsce zbiórki to albo klub Mikstura albo przy moście."
Jest mi w stanie ktoś wyjaśnić czego oni się spodziewają? Że ona się przewróciła i od kilku dni leży gdzieś przy drodze,
@Sojuze: O fuck
Ten komentarz jest jeszcze głupszy niż pomysł spaceru...
Wyobrażasz sobie: spacerujesz z psem, któremu nie podałeś nic do poznania zapachu (bo i skąd wezmą), po ruchliwej ulicy, po której przeszły dziesiatki tysięcy osób przez te pół miesiąca od zaginięcia i wołasz 'Chodźcie tutaj, chodźcie tutaj, mój jamnik chyba coś znalazł, bo zrobił się niespokojny'. (ʘʘ)
  • Odpowiedz
Więc muszą czekać. No i trzeba znaleźć ewentualne ciało.


@Farloon: Z tym czekaniem to tak nie koniecznie - bo tej dupy z Gdańska ciała nie znaleźli, Iwona? I co mija już chyba piąty czy szósty rok a po lasce ani widu ani słychu.

Aha i uważam że lepiej komuś obić ryj a rozwiązać sprawę niż się płaszczyć i do niczego nie dojść. I tak jestem za brutalną policją.
  • Odpowiedz
@newerty: Dopóki tobie by mordy nie obili któregoś razu, albo komuś z twoich bliskich, tylko dlatego, że się komuś coś ubzdurało. Dominacja to najprostsza droga do nadużyć, zwłaszcza w rękach słabo zarabiających policjantów, którzy od bandytów różnią się niekiedy jedynie odznaką przy pasie.

Niektórzy to by chcieli najchętniej wprowadzić oficjalne tortury i obcinanie palców podejrzanym. Tyle, że taki przyzna ci się do wszystkiego i wymyśli bzdurną historyjkę tylko po to, abyś
  • Odpowiedz
@Farloon: Super opisane. Niestety dzisiejsze rewelacje wprowadzają więcej pytań niż odpowiedzi w sprawę.
są jeszcze dwie istotne moim zdaniem sprawy. Monitoring spod apartamentowców warty pokazuje niebieskiego idącego w kierunku Garbary. Jeżeli stał na przystanku to oznaczało by to, że najpierw poszedł w prawo, przeciwnym kierunku do Garbar a potem przesedł przez pasy i szedł pod ibis. Nikt pijany o 3 w nocy tak nie robi. Ludzie idą przystankiem do końca, przechodzą
  • Odpowiedz