Wówczas mogło dojść do wypadku - choćby komunikacyjnego. Kobietę mógł potrącić samochód, a kierowca w szoku mógł zabrać ciało ofiary.

heh, z braku pomysłów, też o tym mówiłem, że mogło tak się stać.

@kyloe:
  • Odpowiedz
Swojego czasu lazilismy z kumplem po nocach w Poznaniu i kiedyś postanowiliśmy wrócić brzegiem Warty z imprezy i kiedy zeszliśmy pod most nagle zapalił się silnik auta i bach reflektorami na nas.. Myślałem w pierwszej chwili ze to bagiety, to jednak było cywilne auto. Do dzisiaj nie wiem kto to :) także można tam zjechać autem chyba ze porobili jakieś nowe barierki. To było przy moście Królowej Jadwigi bodajże.

#ewatylman
@FLOLPROBA: pewnie że można zjechać, prawie codziennie rybacy autami siedzą nad Wartą. No może siedzieli, bo chyba rybek już nie ma. I pewnie jak pisze saw24 komuś przeszkadzaliście wiec was przegonił światłami :)
  • Odpowiedz
@Farloon: co do skuteczności samych jasnowidzów to badania naukowe pokazują, że jest ona strasznie niepewna i porównywalna ze skutecznością małpy, która nie ma pojęcia o sprawie. tym czasem często jest tak, że jasnowidzom poza laboratorium skuteczność rośnie. jak to się dzieje? ja myślę, że korzystają oni z przeczucia innych ludzi, osób zaangażowanych w sprawę, które przychodzą do nich po pomoc. oni po prostu odczytują język niewerbalny, może to być postawa ciała,
  • Odpowiedz
Swoją drogą ciekawe ile kosztuje taka akcja Rutka. Siedzi tam od tygodnia, przecież nie sam, ma ludzi którym musi zapłacić, koszty noclegu, akcji operacyjnych, wynajmu firm min. tej z dronem (airdrone :D), a to trzeba komuś podpłacić za nagrania z kamer itd. Przecież to dla samego Rutka są już ogromne koszty. To jaki hajs musi brać od rodziny tej panny skoro wiadomo że nie robi tego za darmo a za duuuuży zysk
@vin42: dokładnie tak jak napisał @Bardias-Kukurydziak. Np. koszt 30sek reklamy na TVN w trakcie finału np. "Mam talent" czy innych "Gwiazd na lodzie" to trochę ponad 100 000 PLN. On zaoszczędził znacznie więcej: w całym kraju we wszystkich mediach jest wspominany w artykułach dotyczących sprawy (=reklama). Jeśli udowodni (znowu) swoją skuteczność to zapewne w najbliższej przyszłości cała masa ludzi mających taką potrzebę zgłosi się do niego i zamówi podobną usługę.
  • Odpowiedz
Naprawdę nie spodziewałem się, że napiszę jakikolwiek komentarz pod tym tagiem, ale pokusa bycia choć przez chwilę małym Sherlockiem zwyciężyła. Najpierw zacznę od artykułu:
Fakt

Przyjmuję, że dziennikarze z gazety się pofatygowali(pomimo tego że są z Faktu( ͡° ͜ʖ ͡°) ) i mają w miarę potwierdzone info. Wg tego chłopak Ewy jest funkcjonariuszem ABW. Za namowami kolegów decyduje się odmówić badania wariografu Rutkowskiego. Być może koledzy byli świadomi,
@kamnow: Pewnie że masz rację. #!$%@? jak można komuś obcemu ufać w 100%. Ja sam sobie bym nie zaufał - no bo nigdy nie wiesz czy ci coś we łbie nie siedzi, a co dopiero facetowi mojej siostry. #!$%@? to nawet nie jest poważne podejście do sprawy zaginięcia własnej siostry.

Z tym chodzeniem z imprezy do pracy albo nocowaniem u kogoś to też jest niezłe. Który facet z takim stoickim spokojem
  • Odpowiedz
Razem dochodzą do wniosku, aby nic nie mówić, bo wie, że chłopak Ewy jest z ABW i jeśli piśnie słowo to będzie się mścił(czy billingi tej rozmowy zostały sprawdzone, jeśli nie to czemu? Przecież to kluczowa rozmowa dla całej sprawy. Czy zostaną jednak kiedykolwiek sprawdzone?)

2) Niebieski nie uciekł, na miejscu chłopak Ewy mu zagroził, że jak cokolwiek wygada z bójki to mu pojadą po majtach, bo ma wielu wpływowych kolegów.


@
  • Odpowiedz
skoro wiadomo, że ten gościu, który z Ewą się zataczal tyle czasu gadal przez telefon, to może niech sprawdzą z kim gadał i dojdą do tamtej osoby. może ona coś powie?


#ewatylman
@masiej: @skislam: No a skoro nie odbierał to musiał być mocno #!$%@?. Ktoś dzwonił w nocy w sprawie tego że jego dupa się spiła. Na pewno gadał z nią wcześniej. Zaproponował 'ej laska przyjadę po ciebie bo coś czuję że miękniesz w kolanach', tak go #!$%@?ła że 'nie daje jej żyć, odbiera jej wolność, że jest dorosła i nie musi jej matkować i że da sobie radę'. Gość się #!$%@?ł
newerty - @masiej: @skislam: No a skoro nie odbierał to musiał być mocno #!$%@?. Ktoś...
  • Odpowiedz
NIK wytyka błędy Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli policjant, który przyjmował zgłoszenie o zaginięciu Wieczorek, źle ocenił sytuację. Nie nadał tej sprawie pierwszej kategorii w istniejącej już trzystopniowej skali. W konsekwencji policja nie podjęła wielu obowiązkowych działań, które przypisane są do każdej kategorii:

- nie przeprowadzono bezpośrednio po otrzymaniu zawiadomienia penetracji miejsca, w którym ostatnio była widziana Iwona Wieczorek, z wykorzystaniem sił i środków innych jednostek policji, - psy tropiące wykorzystano dopiero po
@Wirtuoz: @newerty: Bez rozkładu wiekowego, geograficznego i kwestii znalezień ta statystyka nie ma znaczenia. Te 15 tysięcy to mogą być zaginięcia bez wieści, ale także ucieczki z domów, gdzie dzieci wracają po 3 dniach.
  • Odpowiedz
@newerty: Nie. Pewnie te osoby się szybko znajdują.
Gdybym ginęło bez wieści 15 tysięcy osób rocznie, to w ciągu 70 lat życia przeciętnej osoby byłoby to milion osób. Znaczyło by to, że jedna na ~38 osób ginęłaby bez śladu w ciągu swojego życia. Zakładając, że bliska rodzina to 16 osób, co trzecia osoba w Polsce miałaby zaginionego bliskiego krewnego.
  • Odpowiedz