Potrzebuję rady:
Gram Ryazniem i chciałem zrobić Kingslayer achievement (pozostań jedynym krajem z dynastią Rurykowiczów). W trakcie gry wpadłem pod PU z Moskwą i kiedy udało mi się uwolnić, inna dynastia doszła u mnie do władzy. Jedynymi pozostałymi krajami z Rurykowiczami są Moskwa (mój rywal) i Szwecja (mój sojusznik z royal marriage). Czy jest coś co mógłbym zrobić żeby przywrócić Rurykowiczów do władzy albo chociaż zwiększyć prawdopodobieństwo ich powrotu, czy nie ma
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam dużo dyplomatycznych punktów i stąd pytanie czy opłaca się brać enforce culture? AI będzie koncertowało kulturę w prowincjach czy to oleje?
#eu4
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grewest:
Chodzi ci o parę tysięcy żołnierzy ? Więcej z palcem w dupie wystawiał król w prusiech, mając sporo mniej poddanych, mniejsze i słabsze państwo( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Askeladd: Brytania została cesarzem Świętego cesarstwa rzymskiego, w którym została sama z jednym księstwem bez elektorów, do tego główną religią jest protestantyzm
  • Odpowiedz
Ile litwie mogę maksymalnie oddać prowincji by potem mieć możliwość zrobienia rzepy?
#eu4
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

siema, jest ktoś w stanie wymienić mi wszystkie dlc, które zmieniają mechanicznie grę? Planuje zakupić, ale ostatnio eu obserwowałem 2 lata temu i dużo nowego jest widzę.
#eu4
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#eu4

Dwa szybkie pytania.

1) Istnieje w ogóle jakakolwiek przewidywana data wydania 1.30?
2) Czytał ktoś wszystkie dev diary i może powiedzieć, czy planowane zmiany mają jakiś sens i dają nadzieję, że coś jeszcze się poprawi, czy nie ma co sobie robić nadziei?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@seann: Ciężko odpowiedzieć na Twoje subiektywne doświadczenia. Dla mnie konwersja religijna w EU4 zawsze była zbyt łatwa, dalej jest (bo w końcu jest do zrobienia One Faith). Nie pamiętam, czy przypadkiem nie obniżyli nieco ceny konwersji po pierwszym wprowadzeniu tej zmiany.

A balansu w tej grze przecież nigdy nie było i nie będzie. Z tego powodu śmieszy mnie zawsze dyskusja o tym na jakim kto gra poziomie trudności, w oderwaniu
  • Odpowiedz
@seann: to że gra jest niegrywalna to tylko twoje zdanie bo się przyzwyczaiłeś grać na poprzednich wersjach i nie możesz się przekonać do zmian. A 1.3 zrobi ich jeszcze więcej jak choćby husyci czy inne systemy HRE czy papiestwa, też handle trochę przeorają i genua nie będzie tak op na start
  • Odpowiedz
  • 1
Drugie podejście do nowego świata. Tym razem grając Krikami. Pierwsze podejście to byli Sjuksowie, ale za bardzo dałem się rozgościć na kontynencie Europejczykom i po dwóch przegranych wojnach odpuściłem w roku 1688.
Teraz sprawa wygląda nieco inaczej, odgonilem już Brytyjczyków i Holendrów, ale jak widać wracają. Teraz pora na Portugalczyków, bo rosną.
Tyle pytań...
1. Czy warto konwertować się na chrześcijaństwo?
2. Czy ta kolonia brytyjska może stanowić zagrożenie?
3. Czy w związku z powyższym wypierać
Majku_ - Drugie podejście do nowego świata. Tym razem grając Krikami. Pierwsze podejś...

źródło: comment_1586778834eXxyIJw56ERzLdYgsO0nIA.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Majku_: Dlatego trzeba bić coloniale zaraz jak powstaną i powtarzać po zakończeniu rozejmu, jeśli nie zdecydowaliśmy się pożreć całego państwa w jednej wojnie. Podczas mojej niedawnej gry irokezami nie zostałem zaatakowany ani razu, a do 1700 miałem pół Ameryki Północnej, ekspansję mi ograniczała tylko ilość kolonistów xD. A jeśli to prowincja brytyjska, to nieco przesrane. Zdobądź jakiś niezły sojusz, bądź oddaj im w wojnie kilka prowincji, żeby utworzyli colonial nation.
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@Miczubezi w sumie to nie jest zły pomysł, by oddać im część prowincji, a potem sobie odebrać. Teraz chyba jednak będzie trzeba przyciąć skrzydła Portugalii, bo się rozpychają na Florydzie. Dzięki za pomoc
  • Odpowiedz