Dojazd tutaj możliwy jest tylko po przekroczeniu samochodem kilku rzek, nad którymi nie ma żadnego mostu, albo pieszym, 25-kilometrowym szlakiem prowadzącym pomiędzy lodowcami Mýrdalsjökull oraz Eyjafjallajökull. Miejsce, które po raz pierwszy odwiedziłem w 2018, a w 2020 stało się moim domem na poprzednie i nadchodzące lato. Zapraszam do Thórsmörku - na blogu naprawdę sporo zdjęć (ʘʘ)

Dolina Thora - najpiękniejsze miejsce na Ziemi?

Tytuł jest, oczywiście, trochę prowokacyjny – bo
zbigniew-wu - Dojazd tutaj możliwy jest tylko po przekroczeniu samochodem kilku rzek,...
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@boa_dupczyciel: Miała być Kończysta, ale chyba trochę jednak przesadziłem z tym planem tym bardziej że jak ruszałem z nad Czarnego Stawu to zero śladu sypał śnieg, słaba widoczność i zaraz uciekł mi jedyny kompan ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@europa: Ostatnie zejście ze spicaka, to zjezdzałem na butach - też vibramy, w punktach, gdzie na całym szlaku wzdłuż i wszerz było lodowisko. Po prostu kucnąłem i jazda. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Teraz na spadkach wziąłem kijka 2 metrowego i robiłem stopniowo kroki podpierając się kijem.
Zejście bokiem poza szlakiem to byłoby spotkanie z śniegiem powyżej kostem, a buty mam letnie.
Półautomaty dopiero na kolejny sezon
  • Odpowiedz
@wspomnienieciszy: tak też takich magików mijałem kilka razy. Ja prawie na czworaka, podpierając się kijami (bez nich już się w góry nie ruszam) kombinuje jak tu zrobić kolejny krok żeby się nie wywalić a tu mnie mija swobodnym kłusem taka ludzka górska kozica, niczym Jezus chodzący po wodzie, myk myk i w pół minuty znika za horyzontem do którego ja dotrę za godzinę, jak dobrze pójdzie i się po drodze
  • Odpowiedz
@klintoniusz: Wiesz ciężko mi stwierdzić :D natomiast powiem tak - jak dla mnie ten zjad był dużo fajniejszy i łatwiejszy niż na Kasprowym, bo u góry jest baaardzo szeroko, jeszcze przy takich warunkach gdzie widoczność była idealna to już w ogóle suepr :) Tam niżej w lesie robi się trochę ciasno więc trzeba się napocić ale warto :)
  • Odpowiedz
@Pani_Asia: trafiłem na tą miejscowość ściągając pirackie nuty z Bearshare 150 lat temu. Były tam profile i można było podejrzeć kto co ściąga i jakaś osoba ściągała ode mnie nuty no i zobaczyłem skąd jest a ona jakieś Qaqortoq, Grenlandia. Wydawało mi się to na tyle egzotyczne że podejrzałem na necie no i tak mi się spodobało że chciałem się tam wybrać. Dzięki za przypomnienie bo już dawno o tym
  • Odpowiedz