Alo Mirkii i Mirabelki,
generalnie prawie nic nie pisze ale dzisiaj mało nie dostałam ataku apopleksji po radosnym mailu z Inspostu, że doręczono moją paczkę...
Tylko, że mnie nie było w mieszkaniu ani niebieskiego, nasi sąsiedzi to dziki i generalnie problem dla nich to jest otworzyć drzwi jak listonosz do nich puka chyba, że "dzień rentowy" nastał więc byłam pewna, że kurier zostawił ją pod drzwiami. Oczywiście, jak tylko zobaczyłam maila, postanowiłam
generalnie prawie nic nie pisze ale dzisiaj mało nie dostałam ataku apopleksji po radosnym mailu z Inspostu, że doręczono moją paczkę...
Tylko, że mnie nie było w mieszkaniu ani niebieskiego, nasi sąsiedzi to dziki i generalnie problem dla nich to jest otworzyć drzwi jak listonosz do nich puka chyba, że "dzień rentowy" nastał więc byłam pewna, że kurier zostawił ją pod drzwiami. Oczywiście, jak tylko zobaczyłam maila, postanowiłam



























