@Aqwart: w zasadzie różnica jest taka jak w przypadku większości książek i ich ekranizacji - manga jest bardziej spójna, pozbawiona dłużyzn i jako taka ma więcej sensu. Do tego dochodzi to, że nasz telewizyjny dragon ball był strasznie słabo tłumaczony, a polskie wydanie mangi z wydawnictwa JPF jest przetłumaczone naprawdę genialnie. Są wstawki od tłumaczy, przypisy, wyjaśnienia dlaczego tak, a nie inaczej, co oznacza dany gag, który po japońsku jest
  • Odpowiedz
@ryhu: anime oglądałem w wersji oryginalnej z angielskimi napisami, tego francusko-polskiego potworka nawet nie tykam :) nie wykluczam, że kiedyś poczytam mangę, nie jestem uprzedzony, ale aktualnie moje plany w ogóle nie przewidują nic japońskiego, może za parę miesięcy :)
  • Odpowiedz
@Santeria: Ojejejejeju! Lucky Star i Dragon Ball w jednym! :D

Nieźle trafiłeś, bo kiedyś narysowałam Son Goku dla koleżanki, a mam także (dawno) narysowaną Konatę Izumi (przed chwilą zrobiłam zdj. rysunku) :3

Konata jest w swojej hardości przesłodziaszna, szczególności urocza była jej rozkmina nad końcem i początkiem rogalika :>

EDIT: Szkoda mi było kredek na całe włosy, więc pocieniowałam.
H.....a - @Santeria: Ojejejejeju! Lucky Star i Dragon Ball w jednym! :D

Nieźle trafi...

źródło: comment_ippJwY85FomiMreFkkf8yl3K1TktLW39.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz