Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
@DoWeselaSieOgarne: co to za joga którą robisz ? jakis zestaw z youtuba ?
- 0
@Bartas1337: dziś akurat coś takiego wjechało - https://youtu.be/2eA2Koq6pTI?si=BITF2hI9go3iG2xI
Lajcik na maxa, ale zawsze jest to krok do przodu. Domyślnie znajdę sobie pewnie parę 15-20 minutowych filmików i będę nimi żonglował. Robiłem też swego czasu różne 30-dniowe wyzwania z YT, ale chyba do tego tym razem nie wrócę
Lajcik na maxa, ale zawsze jest to krok do przodu. Domyślnie znajdę sobie pewnie parę 15-20 minutowych filmików i będę nimi żonglował. Robiłem też swego czasu różne 30-dniowe wyzwania z YT, ale chyba do tego tym razem nie wrócę

No elo,
Dzień 14 za mną i tym samym drugi tydzień redukcji zamknięty. ✅
Straciłem w tym tygodniu 1 kilogram. Wydaje mi się, że wynik byłby lepszy o dodatkowe 0,5–1 kg, gdyby nie rozpoczęcie suplementacji kreatyną… Tak czy inaczej – nie ma tragedii i jestem z siebie zadowolony. 🙂
Dzień 14 za mną i tym samym drugi tydzień redukcji zamknięty. ✅
Straciłem w tym tygodniu 1 kilogram. Wydaje mi się, że wynik byłby lepszy o dodatkowe 0,5–1 kg, gdyby nie rozpoczęcie suplementacji kreatyną… Tak czy inaczej – nie ma tragedii i jestem z siebie zadowolony. 🙂
@DoWeselaSieOgarne powodzenia tam wariacie :)
@DoWeselaSieOgarne: obwody spadają, waga spada w granicach normy. Po co zmieniać kalorie Tym bardziej, że dodałeś kreatynę, więc odczyty mogą się zmienić w kolejnym tygodniu. Za jakiś czas będzie Ci brakować nawet tych głupich 100 kcal jeżeli faktycznie utrzymasz deficyt w dłuższej perspektywie czasu
No elo,
Dzień 13 za mną. Theme do posta: https://www.youtube.com/watch?v=h4UqMyldS7Q
Kocham takie dni. Od rana ogień ze sprzątaniem i ogarnianiem tematów, a na koniec – wymęczony – dobiłem się jeszcze treningiem w domu. Odkurzyłem ławeczkę i zrobiłem naprawdę fajny trening. Micha trzymana na 100%, także kalorycznie dzień zakończony elegancko pod kreską. Czuję dobrze człowiek
Podsumowanie
Dzień 13 za mną. Theme do posta: https://www.youtube.com/watch?v=h4UqMyldS7Q
Kocham takie dni. Od rana ogień ze sprzątaniem i ogarnianiem tematów, a na koniec – wymęczony – dobiłem się jeszcze treningiem w domu. Odkurzyłem ławeczkę i zrobiłem naprawdę fajny trening. Micha trzymana na 100%, także kalorycznie dzień zakończony elegancko pod kreską. Czuję dobrze człowiek
Podsumowanie
- 1
Edit: wjechał mały cheat w nagrodę - 30 gramów chipsów i pół piwa 0%
Dodane
• Chipsy 30 g: 148 kcal | 1.8 B | 8 T | 16 W
• P--o pszeniczne Książęce 0.0 – 250 ml: ≈58 kcal | 0.5 B | 0 T | 13 W
📊
Dodane
• Chipsy 30 g: 148 kcal | 1.8 B | 8 T | 16 W
• P--o pszeniczne Książęce 0.0 – 250 ml: ≈58 kcal | 0.5 B | 0 T | 13 W
📊
No elo,
Dzień 12 za mną – spokojny i udany. ✅ Jako cardio wpadło 50 minut szybkiego spaceru. Szału nie ma, ale zawsze coś. 🙂
Jutro cały dzień sprzątania i przygotowań do przeprowadzki. Po południu gym, a w niedzielę – góry (o ile pogoda pozwoli).
Podsumowanie
Dzień 12 za mną – spokojny i udany. ✅ Jako cardio wpadło 50 minut szybkiego spaceru. Szału nie ma, ale zawsze coś. 🙂
Jutro cały dzień sprzątania i przygotowań do przeprowadzki. Po południu gym, a w niedzielę – góry (o ile pogoda pozwoli).
Podsumowanie
@DoWeselaSieOgarne dobrze, że podczas przeprowadzki nie zapomnisz o treningu
- 0
@PolowanieNaCzerwonyPazdzierznik: Dziś już 97 :) Także kilo co najmniej spadnie przez tydzień, nie ma tragedii
No elo,
Dzień 11 za mną. Wczorajszy rest day to była bardzo dobra decyzja – wyspałem się jak król i świetnie zregenerowałem. Dziś miska od początku do końca trzymana w ryzach, bez żadnych batonów proteinowych czy pizzy proteinowej od wkdzik. Na koniec dnia wpadł ekstra trening na nowej siłce. Cieszę się, bo właśnie do tej siłowni będę chodził po przeprowadzce – będzie OGIEŃ. 🔥
Od przyszłego tygodnia kończę ze zwykłym „liczeniem kalorii” i zaczynam
Dzień 11 za mną. Wczorajszy rest day to była bardzo dobra decyzja – wyspałem się jak król i świetnie zregenerowałem. Dziś miska od początku do końca trzymana w ryzach, bez żadnych batonów proteinowych czy pizzy proteinowej od wkdzik. Na koniec dnia wpadł ekstra trening na nowej siłce. Cieszę się, bo właśnie do tej siłowni będę chodził po przeprowadzce – będzie OGIEŃ. 🔥
Od przyszłego tygodnia kończę ze zwykłym „liczeniem kalorii” i zaczynam
@DoWeselaSieOgarne: „Wyciskanie zza głowy”, wystarczy, że przeczytałem do tego momentu i już wiem, że Twój trener to kompletny idiota. Chyba że robiliście jakieś testy mobilności na żywo i jesteś osobą która ma tą mobilność zajebistą, ale bardzo powątpiewam.
@DoWeselaSieOgarne: Wiesz czym jest FBW? Nie treningiem całego ciała w skali tygodnia, tylko w skali jednostki treningowej. :)
No elo,
A więc REST DAY. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Spałem 4 godziny, boli mnie głowa od 400 mg kofeiny, które musiałem wciągnąć, żeby jakoś pracować, a za oknem szaro i deszczowo... Postanowiłem więc, że pier\*\*lę i zostaję
A więc REST DAY. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Spałem 4 godziny, boli mnie głowa od 400 mg kofeiny, które musiałem wciągnąć, żeby jakoś pracować, a za oknem szaro i deszczowo... Postanowiłem więc, że pier\*\*lę i zostaję
- 2
Edit: zeżarłem jeszcze pizzę dzik na lepszy sen
Bilans dnia (po pizzy)
• Kalorie: 2354 + 665 = 3019 kcal
• Białko: 167,0 + 50 = 217,0 g
• Tłuszcz: 103,9 + 9 = 112,9 g
Bilans dnia (po pizzy)
• Kalorie: 2354 + 665 = 3019 kcal
• Białko: 167,0 + 50 = 217,0 g
• Tłuszcz: 103,9 + 9 = 112,9 g
No elo,
Dzień 9 za mną. Nowy dzień, nowe problemy. 😅 Tym razem trzeba było ogarniać różne pilne kwestie administracyjno-życiowe, przez co do domu wróciłem dopiero koło 20:00 i na trening nie było już za bardzo czasu.
Miałem wolną tylko godzinkę, więc ostatecznie wpadła szybka joga – 20 minut (wiem, mało).
Za
Dzień 9 za mną. Nowy dzień, nowe problemy. 😅 Tym razem trzeba było ogarniać różne pilne kwestie administracyjno-życiowe, przez co do domu wróciłem dopiero koło 20:00 i na trening nie było już za bardzo czasu.
Miałem wolną tylko godzinkę, więc ostatecznie wpadła szybka joga – 20 minut (wiem, mało).
Za
@DoWeselaSieOgarne: tak trzymaj miras!
@DoWeselaSieOgarne: białko daj na 200 i kalorie bym tez wyzej trzymal, pewnie ok 2200-2300
No elo,
Dzień 8 za mną – udany i aktywny. Trochę za dużo zjadłem "przez pomyłkę" (hehehe) przy ważeniu makaronu, ale tragedii nie ma. Po obiedzie wpadł bardzo dobry trening na siłowni, więc mam nadzieję, że kalorycznie wyjdzie chociaż na zero.
Od dziś zaczynam też suplementację kreatyną. Na razie kończę tabletki, które kupiłem rok temu, więc dawka będzie w granicach 2–4 g dziennie. Później, jak przejdę na proszek, planuję standardowe 5 g dziennie.
Dzień 8 za mną – udany i aktywny. Trochę za dużo zjadłem "przez pomyłkę" (hehehe) przy ważeniu makaronu, ale tragedii nie ma. Po obiedzie wpadł bardzo dobry trening na siłowni, więc mam nadzieję, że kalorycznie wyjdzie chociaż na zero.
Od dziś zaczynam też suplementację kreatyną. Na razie kończę tabletki, które kupiłem rok temu, więc dawka będzie w granicach 2–4 g dziennie. Później, jak przejdę na proszek, planuję standardowe 5 g dziennie.
- 1
@chojnacc: W skrócie:
• Śniadania: 3–4 jajka + pieczywo
• Przekąski: najczęściej skyr/jogurt, mleko + WPC
• Obiady: porcja mięsa (kurczak/wołowina, rzadziej ryba) + ryż/kasza/makaron.
• Kolacje: duże porcje serka wiejskiego (200–400 g) z płatkami/owocem/dżemem;
• Ilość: średnio ok. 160 g białka/dzień, zwykle 3–5 porcji białka po 25–45 g każda.
• Śniadania: 3–4 jajka + pieczywo
• Przekąski: najczęściej skyr/jogurt, mleko + WPC
• Obiady: porcja mięsa (kurczak/wołowina, rzadziej ryba) + ryż/kasza/makaron.
• Kolacje: duże porcje serka wiejskiego (200–400 g) z płatkami/owocem/dżemem;
• Ilość: średnio ok. 160 g białka/dzień, zwykle 3–5 porcji białka po 25–45 g każda.
@DoWeselaSieOgarne po kreatynie moze ci dojsc z 2-3kg wody, takze sie nie przejmuj
No elo,
Dzień 7 i koniec pierwszego tygodnia za mną – yuhu! 🎉
To był dobry tydzień. -2,3 kg na wadze. Może nie wszystko udało się tak, jak planowałem, ale generalnie jestem bardzo zadowolony z tego, jak te dni minęły, mimo różnych przeszkód.
Dzień 7 i koniec pierwszego tygodnia za mną – yuhu! 🎉
To był dobry tydzień. -2,3 kg na wadze. Może nie wszystko udało się tak, jak planowałem, ale generalnie jestem bardzo zadowolony z tego, jak te dni minęły, mimo różnych przeszkód.
@DoWeselaSieOgarne: te niedietetyczne dodatki nie zrobią Ci krzywdy o ile mieszczą się w deficycie kalorycznym. Nie zadręczaj się z powodu plasterka boczku! Pozdrawiam
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
@DoWeselaSieOgarne ważne że trening rowerowy zrobiony. Cukrem się nie przejmuj, unormuje się.
@DoWeselaSieOgarne: brawo miras! czekam na kolejne wpisy!
No elo,
Dzień 5 za mną. Kolejny dzień, kolejne problemy… Tak mnie plecy napierdzielają, że już nie mogę. 😩 Jutro będę musiał ratować się jakimś ketanolem czy czymś w tym stylu, jeśli chcę pozostać aktywny. Wszystko wskazuje na to, że muszę na stałe wprowadzić poranne rozruchy z jogą, jeśli chcę jako tako funkcjonować.
Tak czy inaczej, mimo bólu udało się spędzić aktywnie popołudnie i wieczór – najpierw prace ogrodowe, później trening na domowej siłce.
Dzień 5 za mną. Kolejny dzień, kolejne problemy… Tak mnie plecy napierdzielają, że już nie mogę. 😩 Jutro będę musiał ratować się jakimś ketanolem czy czymś w tym stylu, jeśli chcę pozostać aktywny. Wszystko wskazuje na to, że muszę na stałe wprowadzić poranne rozruchy z jogą, jeśli chcę jako tako funkcjonować.
Tak czy inaczej, mimo bólu udało się spędzić aktywnie popołudnie i wieczór – najpierw prace ogrodowe, później trening na domowej siłce.
- 1
@Pan_Slon: ubzdurałeś sobie ze nie robiłem nic długie lata gościu :) Już w pierwszym poście pisałem Ci, że od dwóch lat nie ćwiczyłem siłowo. W międzyczasie raczej ciągle coś robiłem, szczególnie rower w sezonie letnim
@DoWeselaSieOgarne: śledzę i trzymam kciukiᕦ(òóˇ)ᕤ ciekawi mnie tylko co masz na myśli pisząc, że liczysz kalorie przy pomocy ChataGPT? Normalnie ważysz produkty/dania, wklepujesz to do Chata i on Ci to wylicza czy jest jeszcze jakiś inny sposób którego nie znam? xD
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
No elo,
Dzień 3 za mną. Ucho dalej lekko boli, ale nie na tyle, żeby odpuścić siłkę. Ćwiczy mi się nadzwyczaj dobrze, zajawka jest najwyższych lotów i już nie mogę się doczekać pierwszych rezultatów. Zaskakująco nie jest aż tak źle z siłą, jak mógłbym się spodziewać po tych dwóch latach bez treningu siłowego.
Ćwiczę na razie głównie na maszynach, na spokojnie. Za jakiś czas wrócę do konkretnego planu treningowego – na razie muszę się
Dzień 3 za mną. Ucho dalej lekko boli, ale nie na tyle, żeby odpuścić siłkę. Ćwiczy mi się nadzwyczaj dobrze, zajawka jest najwyższych lotów i już nie mogę się doczekać pierwszych rezultatów. Zaskakująco nie jest aż tak źle z siłą, jak mógłbym się spodziewać po tych dwóch latach bez treningu siłowego.
Ćwiczę na razie głównie na maszynach, na spokojnie. Za jakiś czas wrócę do konkretnego planu treningowego – na razie muszę się
konto usunięte via Wykop
- 4
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- 1
@Plamka84: Generalnie nie przywiązuje do tego zbyt dużej wagi - korzystam ciągle z tego samego trackera (Apple Watch), także bardziej chodzi o porównanie intensywności treningów niż konkretne wartości
No elo,
Drugi dzień za mną i pierwsze problemy. Ucho, które zalałem wodą na wakacjach, odezwało się zapaleniem. Boli od paru dni, ale dziś było wyjątkowo źle, więc rower albo basen odpadały.
Ratowałem się jogą w domu i spacerem – finalnie wyszło całkiem nieźle jak na awaryjny plan.
Podsumowanie
Drugi dzień za mną i pierwsze problemy. Ucho, które zalałem wodą na wakacjach, odezwało się zapaleniem. Boli od paru dni, ale dziś było wyjątkowo źle, więc rower albo basen odpadały.
Ratowałem się jogą w domu i spacerem – finalnie wyszło całkiem nieźle jak na awaryjny plan.
Podsumowanie
@DoWeselaSieOgarne niestety widzisz jak jest zaplanujesz coś a pojawią się problemy zdrowotne. Powodzenia
No elo,
Pierwszy dzień za mną. W ostatnim wpisie nie wspomniałem, że w sobotę wróciłem z tygodniowych wakacji, podczas których obżerałem się jak świnia. 😅 Efekt? Dzisiaj normalnie miałem objawy odstawienia cukru... Pierwszy tydzień zapowiada się ciężko pod tym względem, ale damy radę.
Powrót na siłkę był zaskakująco przyjemny. Na razie zaczynam spokojnie – plecy trochę dają o sobie znać, więc lecę głównie na maszynach. Za jakieś 2 tygodnie planuję wrócić do lekko zmodyfikowanego
Pierwszy dzień za mną. W ostatnim wpisie nie wspomniałem, że w sobotę wróciłem z tygodniowych wakacji, podczas których obżerałem się jak świnia. 😅 Efekt? Dzisiaj normalnie miałem objawy odstawienia cukru... Pierwszy tydzień zapowiada się ciężko pod tym względem, ale damy radę.
Powrót na siłkę był zaskakująco przyjemny. Na razie zaczynam spokojnie – plecy trochę dają o sobie znać, więc lecę głównie na maszynach. Za jakieś 2 tygodnie planuję wrócić do lekko zmodyfikowanego
@DoWeselaSieOgarne: dodaj jeszcze wagę i co jakiś czas obwody, bo codzienne ważenie i wyciąganie średniej tygodniowej daje największy feedback co do progresu redukcji
@DoWeselaSieOgarne nie masturbuj się to nigdy nie będziesz senny
Czołem Mirki,
Od jutra zaczynam "redukcję życia" przed planowanym ślubem w przyszłym roku i postanowiłem prowadzić tutaj dziennik – dla motywacji, kontroli i żeby móc korzystać z doświadczenia obecnych tu wyjadaczy.
Trochę o mnie:
- wiek: 33 lata
Od jutra zaczynam "redukcję życia" przed planowanym ślubem w przyszłym roku i postanowiłem prowadzić tutaj dziennik – dla motywacji, kontroli i żeby móc korzystać z doświadczenia obecnych tu wyjadaczy.
Trochę o mnie:
- wiek: 33 lata
@DoWeselaSieOgarne: ostatnie dwa lata zero ale od jutra 6x w tyogodniu trening. Daje tobie maks dwa tygodnie i olejesz temat
@DoWeselaSieOgarne: jak wyżej ale zawołaj mnie za miesiąc, chętnie odszczekam to co napisałem ;)









Dzień 16 za mną. Zamieszania z przeprowadzką ciąg dalszy. Na szczęście jutro szykuje się trochę luźniejszy dzień, więc wszystko wskazuje na to, że wpadnie wreszcie siłka.
Dziś lekko ponad normę z kaloriami, ale… wyszły mi tak dobre (i zdrowe!) gofry, że nie mogłem się powstrzymać. 😅 To jest właśnie problem tego typu dań – niby zdrowe, ale tak zajebiste, że ciężko zjeść odpowiednią ilość.
Rano