Pewnego słonecznego dnia, mąż postanawia wybrać się na ryby. Pyta swojej żony
- Jedziemy na ryby, Ty, ja i pies.
- Ale ja nie lubię łowienia.
- Bez dyskusji, jedziemy i już.
- Naprawdę muszę? Nie chce jechać z Tobą na ryby!
- Dobra. Dam ci trzy opcje do wyboru. Pierwsza - jedziesz na ryby ze mną i z psem. Druga - robisz mi laskę. Trzecia - Dasz mi się wziąć od tyłu. Ja idę teraz do
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Para na wizycie u ginekologa dowiaduje się, że kobieta jest w ciąży. Mężczyzna nieśmiało pyta lekarza:
- Przepraszam, panie doktorze, ale jak to w ciąży jest z tym... no wie pan..
- Tak, rozumiem. S--s w pierwszym trymestrze mogą Państwo uprawiać dowolnie, w drugim trymestrze ze względu na rosnący brzuch, zalecałbym głównie pozycję na pieska, zaś w trzecim trzymestrze już tylko na wilka.
- Na wilka? (O.O)


#heheszki #
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

80 letni staruszek klęka przed konfesjonałem
- Czy jesteś katolikiem synu?
- Nie, jestem żydem.
- Dlaczego zatem przychodzisz do mnie?
- Bo wczoraj poznałem dwie nastolatki i kochałem się z nimi przez całą noc.
- Dlaczego opowiadasz mi o tym synu?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#humor #dowcip
Feministka udała się do Muzułmańskiego państwa i zauważyła, że wszystkie żony idą co najmniej 5 kroków za mężami.
Oburzona pomyślała jak można tak dyskryminować kobiety.
Po roku wróciła w to samo miejsce by sprawdzić czy coś się zmieniło. Ze zdumieniem zauważyła, że wszystkie kobiety
idą co najmniej 5 kroków przed swoimi mężami.
Feministka, zaskoczona sytuacją zapytała jednego z mężczyzn:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jan Kochanowski siedział pod lipą i myślał o czym by teraz tu napisać. Nie potrafił jednak niczego wymyślić, więc poprosił o pomoc wenę. Ta przybyła mu na pomoc i wyszeptała mu do ucha.
- Nie, to już było - odpowiedział poeta.
Wena ponownie się nachyla i szepcze do ucha, ale i ten pomysł Kochanowskiemu się nie spodobał.
Wena zastanowiła się chwilkę i ponownie wyszeptała na ucho.
- To jest to! - klasnął
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#heheszki #suchar #humor #dowcip

W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu ten wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć:
- Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów?
- Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem "Potrójnego filtru"
- Potrójny
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niedopytalska:
Myślę, że Sokrates nie wiele by się przejął, gdyby o tym fakcie usłyszał. Jednakże, to głównie jej zawdzięcza, to, że jest uważany za jednego z najważniejszych filozofów. Dlaczego Sokrates całe dnie spędzał na mieście w towarzystwie swych uczniów, spędzając czas na dysputach? Ponieważ Ksantypa (bo tak nazywała się jego żona) najzwyczajniej w świecie strasznie mu w chałupie dupę zatruwała i była do tego cholernie brzydka, to musiał sobie jakoś
  • Odpowiedz
Wymyslilem kolejny #dowcip:
- Jak się nazywa najbardziej lubiany przez kucharki agent polskiego wywiadu?
- Hans Klops.

( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien Mirek miał w bloku zbirów, co to mu nigdy przejść obok spokojnie nie dawały. W najlepszym razie się nasłuchał mięsa, w najgorszym razie oberwał. Za którymś razem nie wytrzymał i zwrócił się do znajomego. A on na to:
- Słuchaj, stary. Masz posturę. Ty się zapisz na karate i zobaczysz, za trzy miesiące żaden ci nie podskoczy. A póki co ich unikaj.
Mirek zrobił jak mu znajomy radził, przez trzy miesiące unikał drabów
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach