Wieczór. Syn, przed wyjściem na miasto, szuka czegoś w szufladzie. Przygląda się temu ojciec:
- Czego tam szukasz?
- Latarki.
- Po co ci?
- Bo idę na randkę.
- Za moich czasów na randki chodziło się bez latarki, hy hy hy!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwóch kumpli wyszło na spacer ze swoimi psami. Jeden z labradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega mówi do drugiego:
- Może wejdziemy na piwko?
- Nie wpuszczą nas przecież z psami.
- Nie marudź, rób to co ja.
Pierwszy z labradorem wchodzi do środka i od razu słyszy od barmana:
- Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzić z psami
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka (typ blondynki), podaje kapcie, obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym kanałem sportowym i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni (do swoich kobiecych, domowych obowiązków). I tak jest co dzień od ślubu.
Jednak tego dnia żona przerywa swoje czynności, wpada do pokoju i pyta:
- Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja".
Mąż leniwie składajac gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada:
-
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Okolice Lublina. Zapadła wiocha. Ławka przed spożywczo-monopolowym "U Hanki".
Miejscowa elyta odbija owocowe-mocne. Wszyscy ciągną z gwinta - jeden nie pije.
- Dlaczego nie pijesz? - pytają zdziwieni.
- Nie mogę. Hipnoza i kodowanie... - wyjaśnia abstynent.
Następnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestników libacji przychodzi do abstynenta:
- Słuchaj! Chciałbym się także zahipnotyzować i zakodować... Już nie mogę tak dalej... Daj mi adres tego lekarza...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jedzie facet bez nóg na wózku po ulicy. Podbiega do niego dresiarz i mówi:
- Siemasz stary! Chcesz kupić adidaski?
Kaleka w krzyk:
- Co ty gówniarzu jeden - nie widzisz, że ja nie mam nóg?? Co ty sobie myślisz! Czemu się nabijasz z kaleki !
Ruszył kółkami i pojechał na posterunek Policji i tam mówi do dyżurnego:
- Tutaj obok posterunku jeden dresiarz się ze mnie nabijał i pytał się, czy nie chcę kupić adidasów!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W akademiku mieszkało dwóch kumpli. Jeden z nich był typem imprezowicza, drugi komputerowego nerda, który nie wychodził ze swojego pokoju. Pewnego razu imprezowicz mówi do kolegi:
-Słuchaj, Ty tylko siedzisz w tym pokoju i grasz, zar*chałbyś w końcu coś.
- No ok, odpowiedział nerd.
-Znam taką fajną lalę, puszcza się cały czas z byle kim, umówie was na jutro. Przyjdzie na 18. Jak będziecie już coś działali to przed drzwiami zostaw zapalone światło, żebym nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Aktualnie mam tydzień na 7, restartuje tylko jak uznam że czas zaktualizować.

Za to linux na serwerze by uniknąć restartu muszę co jakiś czas wymuszać na niektórych programach wyczyszczenie cache itd, bo się zwyczajnie miejsce na ssd kończy... Na windowsie nie mam takiego problemu.
  • Odpowiedz
Dawno, dawno temu żył sobie książę, na którego wredna wiedźma rzuciła klątwę. Polegała ona na tym, że jednego roku mógł wypowiedzieć tylko jedno słowo, jeżeli jednak nie wypowiedział ani jednego, to w następnym mógł użyć "aż" dwóch.
Pewnego dnia ów książę poznał przepiękną księżniczkę. Od razu się w niej zakochał. Postanowił przez dwa lata milczeć, by trzeciego roku móc powiedzieć jej "jesteś taka piękna". Kiedy jednak ten okres minął, książę doszedł do
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@medykydem: ej, ale skoro po roku bez mówienia w następnym mógł powiedzieć 2, a widać że się kumulują, to powinno być krócej, pierwszy rok 1 słowo, drugi 2, ale trzeci też 2 (bo rok wcześniej nic nie mówił).
#czepiamsie
  • Odpowiedz
Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu.
Wchodzą do pokoju, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Aaaaa!!! Tu jest mysz!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy, a tu myszy biegają w pokoju. Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach