Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku, dyrygent pyta:
- Zymbalisten fertig?
- Ja, ja naturlich.
- Puzon fertig?
- Ja.
- Trompette fertig?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przy kasie w biedrze stoi kobieta. Kasjerka zaczyna ją kasować. Parówki - pik! Jogurt - pik! Sałata - pik! Woda niegazowana - pik! Na koniec kasjerka pyta
- Przepraszam ze może jestem wścibska, ale proszę mi powiedzieć - nie ma Pani męża, prawda?
Kobieta na to:
- Rzeczywiście, łał! Jak pani to wydedukowała z tych paru produktów, które kupiłam?
Kasjerka:
- A nieee... Po prostu ma pani strasznie brzydki ryj.
#dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam kochankę, Beatę. Raz omal nie nazwałem żony tym imieniem, więc żeby nie było przypału, to kupiłem do domu kotkę i dałem jej na imię Beata. Teraz wiecie, jak się pomylę, to że niby o kotkę chodzi. xD Ostatnio w naszym domu pojawił się szczeniak. Żona dała mu na imię Robert... Siedzę... dużo palę... dużo myślę...

#heheszki #kawal #dowcip #zwiazki
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Facet złowił złotą rybkę.
- Wypuść mnie, a spełnię jedno twoje życzenie!
- No dobra. Chcę być księciem.
- Dobrze, jutro rano obudzisz się jako książę.
Facet wrócił do domu, poszedł spać.

Nazajutrz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1939 rok. Wojna radziecko - fińska. Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich!
Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza. Głos odzywa się znowu:
- Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż stu Ruskich!
Wściekły dowódca radziecki skrzykuje naprędce setkę najlepszych z pozostałych wojaków
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 20
Niemiec, Francuz i Żyd mieli za zadanie uprasować koszulę, zjeść bochenek chleba i wydymać kobitkę. Wszystko w 7 minut. Pierwszy wyszedł Niemiec. Zaczął prasować koszulę. Uprasował, ale czasu wystarczyło mu zaledwie na kilka kąsnięć chleba. Francuz zdążył wydymać kobitkę i zjeść połowę bochenka. Żyd kazał kobicie prasować koszulę, a dymając ją od tyłu, zjadł spokojnie chlebek. 7 minut wystarczyło i wygrał! Na konferencji prasowej Niemiec powiedział: – U nas na pierwszym miejscu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dowcip dla Was, ode mnie, z okazji dnia Ojca

Wynaleziono maszynę przenosząca podczas porodu cześć bólu z matki na ojca. Jedna para postanowiła ja wykorzystać. Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na ojca. Patrzy - kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha.No to dał 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie rozluźniona, a ojciec dalej się uśmiecha. Zdziwiony lekarz dal 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się
dorszcz - Dowcip dla Was, ode mnie, z okazji dnia Ojca

Wynaleziono maszynę przenos...

źródło: comment_pXfFe5XJ2as1gYSTEmLguFh1ESQSAxBs.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien misjonarz był z misją humanitarną w Afryce. Któregoś dnia idąc w dżungli zauważył leżącego słonia. Podszedł i zobaczył że słoń ma w nogę wbity gwóźdź. Zrobiło mu się żal i wyjął mu ten gwóźdź. Słoń wstał i popatrzył na swojego ratownika z umiłowaniem, jakby chciał powiedzieć "dziękuję", potem poszedł. Odwrócił się jeszcze raz, jakby chciał powiedzieć "do widzenia" i zniknął wśród drzew. "Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek znowu zobaczę!? pomyślał ratownik.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach