Na ulicy, w drodze do lokalu wyborczego, spotkalem mojego kandydata w obstawie 2 osob. Wszyscy prawilnie w maseczkach.
W lokalu wyborczym zachowane srodki ostroznosci i tez wszyscy w maskach.
Po oddaniu glosu - pani z komisji zapytala mnie, czy mam czas wieczorem, zeby przyjsc liczyc glosy. Na poczatku bylem na nie, ale potem pomyslalem: „warto zobaczyc od srodka, jak dziala #demokracja”. Tak wiec znienacka zostalem























debaty ze znajomymi
latarniki i inne testy
ogladanie przemowien zeby wyrobic sobie opinie
ogladanie debat
tyle
źródło: comment_1593349906Scb7AbSWR7sxDVumlXk8YS.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez autora