Byłem sobie dziś z loszką w Decathlonie, gdyż chciała sobie wybrać ciuszki do
biegania. Wchodzimy do sklepu i już od pierwszego rzutu okiem go zauważyłem
- kilkuletni dzieciaczek z------------y po sklepie z gałą i drący się wniebogłosy -
standard jak na Decathlon. Olałem.
Loszka wybiera ciuszki, ja oczywiście przytakuję, że tak, ładne, pasuje ci,
przewiewne na pewno. Idziemy do przymierzalni.
biegania. Wchodzimy do sklepu i już od pierwszego rzutu okiem go zauważyłem
- kilkuletni dzieciaczek z------------y po sklepie z gałą i drący się wniebogłosy -
standard jak na Decathlon. Olałem.
Loszka wybiera ciuszki, ja oczywiście przytakuję, że tak, ładne, pasuje ci,
przewiewne na pewno. Idziemy do przymierzalni.





























Komentarz usunięty przez autora
Od ręki tego nie ogarną raczej.