#
debata jeżdżą po całej Polsce i godzinami gadają o swoich pomysłach. W debatach mają na to minutę na przedstawienie swoich poglądów dla tych co nie trawią takich godzinnych gadek jednego typa, ale odpowiadają w temacie, o polityce zagranicznej, o wojnie, o ochronie zdrowia, podatkach, gospodarce itp. A "dziennikarz" zarzucający innym dziennikarzom stronniczość, mówi, że debaty są bez sensu i to konkurs piękności, i jeszcze sam ośmiesza ją swoimi bezbekami.