"To moje pierwsze godziny, jestem najmłodsze z całej rodziny. Jestem jak małe ziarenko, czuję, że żyję. Urosnę wam prędko". Tą piosenką Arki Noego śpiewaną przez dzieci zainaugurowano w Ostrołęce program PiS "Za życiem".

Miasto Ostrołęka zainaugurowało realizację rządowego programu „Za życiem”. Projekt jest dobrze znany z pomysłu płacenia jednorazowej kwoty, 4 tys. zł kobietom, które zdecydują się urodzić dziecko ciężko i/lub nieuleczalnie chore, w tym takie, które umrze od razu po porodzie.
Pobierz chamik - "To moje pierwsze godziny, jestem najmłodsze z całej rodziny. Jestem jak mał...
źródło: comment_7Yu421sIdaqg81NzGhMV1qTlCDgxxZSn.jpg
Jak wszyscy wiemy, w Polsce aborcja jest dopuszczalna jedynie w trzech kwalifikowanych przypadkach zawartych w przepisach, czyli gdy:

1. ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu),

2. badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej),

3. zachodzi
Ale o tym że będzie taka ustawa szeroko wiadomo już od chyba dwóch miesięcy, co więcej nawet w TVPPIS o tym kilka reporatazy było, więc nie ma co zakrywać, bo po pierwsze i tak to przepchną tracąc na dwa miesiące kilka procent a po drugie sam projekt jest nagłośniony przez nie PIS tylko opozycję I TVN bo myślą że coś na tym ugrają bo aktualnie polityka opozycji nie jest merytoryczna dyskusja i
Mam problem z #czarnypiatek . Z jednej strony, zaostrzanie ustawy uważam za niedopuszczalne i szkodliwe. Z drugiej, nie mogę opowiedzieć się po stronie manifestantek pod flagami LGBT (nic nie mam do tego, kto z kim co robi w łóżku, o ile jest pełnoletni i nie narusza ciszy nocnej - ale co to ma wspólnego z aborcją?) i transparentami "PATRIARCHAT ŚMIERDZI" (gdzie wy ten patriarchat widzicie, skoro to mężczyźni są dyskryminowani?). Mówiąc prościej:
mam podobnie, ale jak zwykle staram się popierać pomysły, a nie wykonawców. Raz, że na tych protestach jest sporo normalnych kobiet, które po prostu nie życzą sobie zaostrzania prawa. Trudno uznać mi, że moje koleżanki które tam są, są jak te feminazistki. Po prostu demonstrują swoje poglądy. Dwa, że jak zaczniemy patrzeć na wykonawców, a nie na pomysły, to doprowadzi to do absurdu, którym dotknięta jest większość Polaków. Tzn. nie jest ważne