Ostatnio słyszę jedno i to samo w kółko.Nie jesteście razem,otrzasnij się i daj sobie spokój.Byłem juz w takiej sytuacji 5 lat temu.Narzeczona powiedziała ze potrzebuje czasu sama i obiecała ze mnie nie znani z nikim innym.Wiadomo jak to się kończy.Kłamała.No ale przecież NIE JESTEŚMY RAZEM.Tutaj #pytanie czy naprawdę ludzie maja taki przełącznik ze jeśli ktoś powie "nie jesteśmy razem" to sobie go przełączają i nie cierpią?
#chcepogadac #feels #zwiazki
@Kiro: Nikt nie jest.Teraz się nie dziwię dlaczego jest tyle samobójstw.Mnie się wydaje ze kobiety nie kochają.Miłość dla nich to tylko zaspokajanie swoich potrzeb w danym momencie i z daną osobą.I nie ważne kto to będzie.Dziś ten jutro inny.Jeśli czegoś nie może dostać od partnera to po prostu już nie "kocha" i szuka tego dzień indziej.Nie szuka rozwiązania tylko ucieczki.Jak mnie zdradziła 5 lat temu to oczywiście była to moja wina.Dużo
@Kiro: Najgorsze jest to ze majac tego pełną świadomość nie potrafię z tym żyć.Nie potrafię się z tym pogodzić.Żona 10 lat temu była zupełnie inna osobą.W jej rodzinie pojawiła się zdrada jej wujka przez ciotkę to płakała cały tydzień nie potrafiła zrozumieć jak tak można.Obiecywała ze nigdy tak nie postapi.Tak jak obiecywała 2 miesiące temu że nie będzie mi utrudniać kontaktu z dziećmi.Przez ostatnie 10 tygodni widziałem swoje dzieci w sumie