Mój warszawski szał - Druga strona Powstania

Wysadzilismy drzwi, chyba do szkoly. Dzieci staly w holu i na schodach. Duzo dzieci. Raczki w gorze. Patrzylismy na nie kilka chwil, zanim wpadl Dirlewanger. Kazal zabic. Rozstrzelali je, a potem po nich chodzili i rozbijali glowki kolbami. Krew ciekla po tych schodach- Wspomnienia M. Schenka.
z- 2
- #
- #
- #
- #

















@MilionoweMultikonto: zamiast odwiedzać każda ze stron która masz w zakładkach wszystko masz w jednym miejscu i klikasz tylko w te artykuły, które cię interesują.