Mirki, czy przy cięciu zarostu trymerem przez pewien czas, stanie się on gęstszy? Chciałbym coś zrobić ze swoim zarostem tak by stał się on gęstszy i myślę, że golenie trymerem jest jakąś metodą. Przy okazji - na co zwrócić uwagę kupując trymer?
@NieMaZaCo: nie słuchaj ich, to gołowąsy. Ale uważaj, żeby nie przesadzić. Mój ziomek kupił naprawdę donry trymer, i raz dla jaj przejechał sobie nim po czole - efekt? Całe czoło to jedna wielka gęsta szczecina, młodsze klasy nazywają go człowiek-pies. Dlatego trzeba uważać, trymer to nie jest zabawka.
@NieMaZaCo: na cenę. Im droższy trymer, tym bardziej gęścieje broda. (trymery z naprawdę wysokiej półki potrafią zwiększyć liczbę cebulek włosowych o kilkadziesiąt przy jednym goleniu)
Czy ktoś z Was korzysta z wosku do wąsów, a jeżeli tak to czy mógłby mi jakiś polecić?Tylko żeby był w normalnej cenie, bo 5~ dych za małe pudełeczko wydaje mi się ceną przesadzoną (no chyba, że faktycznie tyle takie cuda kosztują to ostatecznie wydam).
Brodate mirki i te stające się brodatymi - polecam z całego serca szczotkę z włosia dzika, szczególnie tym z kręconym zarostem. Podczas zapuszczania wiele razy byłem bliski trymowania brody, sam grzebień i olejek jej nie ujarzmiał i żyła własnym życiem. Dzisiaj kupiłem szczotkę i to ja teraz panuję nad sytuacja :D
Często z czystego lenistwa nie golę się. Właściwie to nagminnie biegam z kilkudniowym zarostem. Matka tego nienawidzi, ojciec od rumcajsów wyzywa. Sam też jakoś szczególnie piękniejszy się nie czuję, ale nie przeszkadza mi to i golę twarz raz-dwa w tygodniu (wykluczając #movember). Jest jednak pewien moment, w którym zaczynam odczuwać dyskomfort. Otóż nie mam jakiegoś koperka, którego można sobie gładzić w zadumie. Nic z tych rzeczy. Mam takiego drapacza
Koleś ma WSZYSTKO!