Witam emigracyjnych mirków.
Tutaj mirek z uk okolice Leeds. Planuję zmianę miejsca zamieszkania. Myślałem nad jakąś mieściną z South East, bądź jakieś większe miasto np Bristol. Mirki jak sytuacja wygląda z pracą i stosunek zarobków do życia?
Aktualnie pracuję fizycznie, lecz szkolę się na własną rękę, chciałbym w przyszłości pracować w IT.
#uk #emigracja #bristol #it
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@tylkoniechori: fajny gmach. Polecam testować ale mają zawsze coś ciekawego na nalewakach, a jeśli lubisz cydr to popytaj czy mają black dragona bo często u nich gości. Fajny walijski, niegazowany. Tylko ostrożnie z nim bo atakuje niepostrzeżenie, nie czuć mocy :)
  • Odpowiedz
  • 1
@tylkoniechori: sprawdziłeś smoka? :)
Cydry są ciekawe, zwłaszcza te inne niż puszkowa klasyka, słodkie i mocno gazowane. Jak będzie dobra pogoda to zajrzyj tu:
http://applecider.co.uk/contact/ na łodzi może być tłoczno, ale stoliki obok też są. Powiedz im czy wolisz słodkie czy wytrawne i wybierz cis co Ci pasuje, zawsze warto spróbować przed zamówieniem żeby się nie rozczarować, śmiało pytaj o próbkę.
  • Odpowiedz
Jako ze coraz bardziej mysle o zmianie zycia i wyjazdu za granice to pozostalo mi juz tylko popytac sie paru rzeczy.
Zaznaczam odrazu ze pisalem z sorkiem, zapoznalem sie z AMA, historiami itd.

O sobie: Swiezo po szkole, Angielski komunikatywny, zrozumialy w pismie/czytaniu - bariera w mowie i sluchu. Podstawa matur to zazwyczaj 85-95%, rozszerzony na 45-60%. Wczesniejsza praca: brak., Kursy - Wozki (wymaga refeshu) - Specialne umiejetnosci - zadne. Nauka szybko mi idzie, analiza i inne p------y tez dlatego biurowa to byloby marzenie bo statystyki i inne p------y to poprostu kocham - ale to wiadomo, malo co da.

Pytania:
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mała prośba i pytanie ode mnie, bo chciałbym pomóc koleżance... Czy któryś z Mirków bądź Mirabelek mieszka i pracuje w Bristol?? Poszukiwana byłaby praca dla kobiety - 30 lat. Najlepiej coś na pełny etat.

#bristol #uk
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witka mirki, jakiś czas temu, dokładnie o świcie 01.11.2014 wracając z pracy znalazłem telefon Iphone 4s, który postanowiłem prawilnie oddać. Udało mi się ustalić właścicielkę, wyjątkowo brzydki przedstawiciel #rozowepaski, ale do rzeczy oddałem telefon powiedziała 'thanks,thanksx1000' i nawet piwka nie postawiła, ale wiecie koło czego mi to lata, nie jestem zbytnio interesowny, po prostu lubię piankę i postąpiłbym inaczej. Dziś dostaję od niej wiadomość na facebooku i kisnę z
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siema ludziska z #emigracja jak sobie radzicie z #depresja z powodu braku znajomych? Siedze juz prawie drugi rok w Anglii, praca i kasa sie zgadza - niby spoko, ale czuje gigantyczna pustke, bo nie umiem znalezc nowych znajomych/dziewczyny. Weekendy sa najgorsze, bo duzo wolnego czasu i nie ma co robic. Jak sie wychodzi "do ludzi" skoro nikogo sie nie zna? (W pracy wszyscy starsi i z rodzinami, wiec
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@m4jk3l: Dziś sobota. Idz do klubu, wypij dwa na odwage i poznaj kogokolwiek. Nawet goscia który zapozna Cię ze swoimi znajomymi. Znajomosci mozna wszędzie nawiązać. Na silowni, na zakupach... Odwagi Cumplu.
  • Odpowiedz
Witam mirkujących z #uk #emigracja #anglia #bristol :)

Niektórzy wiedzą, że miałem w planach wyjazd do Bristolu, pytałem tu kilka razy o sprawy związane z wyjazdem. Jestem już na miejscu i... mam się dobrze. Wczoraj ok. 1 w nocy wylądowałem tu z kumplem lecąc z Modlina, na lotnisku spotkaliśmy podobno Kingę i Grzesia z Na Wspólnej, ja ich nie znam, ale kumpel wypatrzył takie sławy. Pierwsza rzecz, która nas zaskoczyła to cena wódki w sklepie bezcłowym, kupiliśmy litr na przywitanie z koleżankami, które dają nam dach nad głową na kilka pierwszych nocy, cena była zachęcająca bo 39 zł to super deal. Jak się okazało z 39 cebulionów zrobiło się 75 i trochę skifa, ale wzieliśmy oczywiście. Lot przebiegł spokojnie. Wpadliśmy do mieszkania dziewczyn i oczywiście wódeczka, piwka, bez laserów, a szkoda( ͡° ͜ʖ ͡°).

Pierwszy dzień minął mi średnio, nigdy nie miałem problemów z pewnością siebie, a tu wchodząc do każdej z knajp z CV plątał mi się język i czułem stres, który był bankowo widoczny na mojej jaźwie. Krótki spacerek po
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mordoczlowieku: Ja mieszkam stosunkowo niedaleko (Southampton). Z mieszkaniem / pokojem nie ma problemu ofert jest sporot. Transport bez samochodu moze byc ciezko, autobusy co 30min / godzine. W godzinach szczytu niektore linie co 15 min. Z praca zalezy czego szukasz ale jak czegos za minimalna stawke to nie powinno byc problemu, gumtree.co.uk
  • Odpowiedz