1 194 - 36 = 1 158

36 książek od początku roku, ponieważ nie miałam czasu pisać recenzji, powiem wam tylko, które warto przeczytać/przesłuchać samemu :)

1) "Król" i "Królestwo" Szczepana Twardocha
2) "Ciemno, prawie noc" Joanny Bator (chociaż jej reportaży o Japonii już nie polecam)
cebulepotargalwiatr - 1 194 - 36 = 1 158

36 książek od początku roku, ponieważ nie...

źródło: comment_SEhSyRzZwNGpeeeGA8wFrOdYCvsZF2DS.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PostironicznyPowerUser: Chodzi raczej o to, że są sprawy, które można by zmienić, poprawić, a ewolucja nie dążyła do ich zmiany (bo pewnie nie musiała lub było za późno). Chociażby to, że u głowonogów fotoreceptory siatkówki są zwrócone do przodu, ku światłu, u kręgowców do tyłu przez co widzimy gorzej, a w ciemności prawie w ogóle. Nerw krtaniowy wsteczny, który przebiega pod łukiem aorty można by skrócić. U żyrafy ma on
  • Odpowiedz
@pawelpaweld: Jest rozdział o żywieniu, ale nie jest rozbudowany. Głównie jest o tym, że w pewnym momencie przestaliśmy wytwarzać witaminy (A, B, C, D, E) oraz 9 z 20 aminokwasów. Jesteśmy skazani na dostarczanie tego wszystkiego z pożywienia, a niedobory mogą mieć poważne konsekwencje. Inne zwierzęta bardzo dobrze radzą sobie ze swoją monotonną dietą (np. psy, koty), bo wszystko to ich organizmy potrafią wytworzyć w odpowiedniej ilości do zachowania zdrowia
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomus11115: bardzo zacna lektura. "Hyperion" to wstęp, "Upadek Hyperiona" to właściwa akcja. Endymiony to tylko dodatek, moim zdaniem niezbędny do zrozumienia całej historii, chociaż ogólnie dużo słabszy (ale nadal jednak wart grzechu).
  • Odpowiedz
@tomus11115: Piona, mi też druga część podobała się o wiele bardziej niż pierwsza. Podobno Ilion od tego autora też jest bardzo dobry, mam zamiar go kiedyś przeczytać
  • Odpowiedz
@pawelpaweld: Jak najbardziej, szanse na to, że popsuje się choćby głupie światełko nad Twoją głową są tak małe, że latając jako pasażer pewnie nigdy się z tym nie spotkasz, nie mówiąc o jakichkolwiek innych awariach czy problemach.
  • Odpowiedz