1 089 - 1 = 1 088

Tytuł: Taniec ze smokami
Autor: G.R.R Martin
Gatunek:
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MorDrakka: Szczerze mówiąc dziwna opinia skoro podobały ci się poprzednie bo ten jest zdecydowanie lepszy od poprzednich. A Myrdlale są tylko szczebel wyżej w hierarchii nad Trolokami więc trudno by stanowiły jakieś wielkie wyzwanie dla kogoś kto umie dobrze walczyć, do tego jest Taveren. Poczekaj na przeklętych. Co do szczęścia to zapominasz czym jest ta seria. Wszyscy są zależni od koła czasu i niewiele mają swobody działania. No, przynajmniej narazie
  • Odpowiedz
@Twinkle też ma specjalne miejsce w moim książkowym serduszku.
Polecam również wywiady z nią bo jest niesamowitą kobieta i fajnie się dowiedzieć co musiała przeżyć aby napisać niektóre artykuły.
  • Odpowiedz
Może gdybym przeczytał Folwark wydany sumptem jakiegoś podziemnego opozycyjnego wydawnictwa, gdy w Polsce panowała jeszcze demokracja ludowa to moje wrażanie po przeczytaniu książki Orwella byłyby bardziej entuzjastyczne.


@MartinMartinez: Na pewno. Te dystopijne idee były kiedyś nowością i otwierały ludziom oczy. Dziś każdy z grubsza wie o co chodzi i nie jest zaskoczeniem taki Folwark czy 1984.

Z tego typu klasyków polecam Nowy wspaniały świat. Tam dystopia jest dużo bardziej wysublimowana,
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@szaloneneutrino: wyłączyłem w połowie pierwszego tomu. O ile pamiętam to też strasznie w---------a była.
Podobnie denerwująca jest seria StarCarrier ale warto przeczytać ze dwie bo autor miał świetne pomysły na walkę w kosmosie i baaaardzo fajnie podszedł do tego od strony fizyki. Jest masę zabawy z dylatacją czasu, czego u Currie nie ma w ogóle a być powinno.
  • Odpowiedz