Kolejny raz zabieramy Was na Bliski Wschód! Tym razem przenosimy się do epicentrum Bliskiego Wschodu - do Libanu, a dokładniej do Bejrutu. Mamy ogromną słabość do krajów w tym rejonie świata, a Liban to kraj, do którego zdecydowanie powrócimy.

✅Liban i Bejrut odwiedziliśmy w 2020 roku, kiedy akurat trwały protesty antyrządowe. Ludzie wyszli na ulicę, by walczyć o siebie, by walczyć z wszechobecną korupcją i opłakaną sytuację gospodarczą i społeczną w swojej
rudeiczarne - Kolejny raz zabieramy Was na Bliski Wschód! Tym razem przenosimy się do...

źródło: comment_1619507187gUtUIfmcyPT7zFAomI59dl.jpg

Pobierz
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jPaolo2: Turcja może oczywiście powoływać się na Prawo Traktatów, które i tak w wielu swoich punktach odnosi się do prawa zwyczajowego, wspomniana chociażby klauzula rebus sic stantibus. Problem polega na tym, że Turcy wygaszając Konwencję z 1936 r. wypłyną na nieznane wody (nie ma żadnej umowy, która z automatu wejdzie w miejsce Konwencji, w szczególności nie będzie to Prawo Morza, bo Turcja nie jest stroną). I ta próżnia jest dla
  • Odpowiedz
Amerykanie nie są już zainteresowani naprawą relacji z Turcją, widzieli wszystkie karty Turków i ich zdaniem są słabe. Waszyngton stoi teraz na stanowisku, że nie będzie zabiegał o względy Erdogana, teraz to Erdogan ma przyjść do Waszyngtonu i ukorzyć się przed Bidenem. Stan tureckiej gospodarki powoduje, że duże ustępstwa wobec Ameryki mogą faktycznie okazać się nieuniknione.


@JanLaguna: dobrze ze zostaje jeszcze UE robiaca erdoganowi loda w obawie przed fala imigrantow,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JanLaguna: Żaden sojusz rosyjsko-turecki nie istnieje. Erdogan w polityce zagranicznej to pragmatyk. Nie ma tu słowa o tym, że dosłownie kilka dni temu był u niego prezydent Ukrainy i Turcja niby jest neutralna w konflikcie ukraińsko-rosyjskim, ale w praktyce będzie trzymać stronę Ukrainy. Ma powody - Krym. Na Krymie żyje wciąż mnóstwo Tatarów, którzy są pro-tureccy, pro-ukraińscy i anty-rosyjscy. Erdogan w imię panturkizmu będzie wspierał wszystkie tureckie narody i nie
  • Odpowiedz
@JanLaguna: a to też fakt- dodam też, że Turcja eksportuje dużo maszyn produkcyjnych do Rosji, jak CNC i inne, na niemieckie mniejsze zakłady rosyjskie nie stać, Polacy nie sprzedają więc Turcja zajęła ten rynek. Powiązania gospodarcze są silne jednak politycznie naturalnie konkurują na Kaukazie, w basenie M, Czarnego i Śródziemnego.
  • Odpowiedz