@PIERWSZY_PREZYDENT_WYKOPU: Ja bym nie przeceniał tego czynnika religijnego. Ormianom na pewno nic dobrego z tego nie przyjdzie i to oni są tu największymi przegranymi. Tylko że nie mają za bardzo alternatywy dla dalszego uzależniania się od Rosji. A czy to im pozwoli na wykorzystanie tego czasu i uzbrojenie się, to można wątpić. Zobaczymy, co się będzie działo teraz w Erywaniu, bo chyba nie zdziwi mnie następna rewolucja.
  • Odpowiedz
@JohnReese: nope, to Azerowie pod koniec lat 80 zaczeli dażyć do anihilacji Ormian w Karabachu - właściwie wszystkie akcje Ormian to były odwety, to jest jeden z niewielu, kilku konflików gdzie jednoznacznie można wskazac stronę broniącą się, zresztą żyjąc w ściśnięciu między narodami, które już raz na tobie dokonały ludobójstwa każdy by się tak zachowywał, a nacjonalizm ludów turekich jest iście zwierzęcy
  • Odpowiedz
@PolishSoldier: układają się z Turkami, bo Turcy ich do tego zmusili agresywną postawą w regionie, potężna na Kaukazie i w Azji Centralnej Rosja, z dużymi wpływami na Bliskim Wschodzie, musi się teraz na każdym kroku oglądać przez ramię na Turcję. A Turcy wywalczyli sobie terytorialną autostradę od Stambułu, Nikozji i Idlib, aż po Baku i dalej przez Morze Kaspijskie, aż po Turkmenistan.

Armenia siłą rzeczy, nawet olana przez Rosję, wielkiego
  • Odpowiedz
ale i Rosji, która nie zapewniła bezpieczeństwa sojusznikowi,


@vaknell2: Armenia nie chciała się podporządkowywać Rosji i lawirowała między nią a zachodem to ma teraz za swoje. Po tej porażce ich rząd na 100% upadnie a w jego miejsce wejdą rosyjskie marionetki. Dla Rosji wynik tej wojnny jest zwycięstwem bo podporządkowali sobie Armenie.

Armenia siłą rzeczy, nawet olana przez Rosję, wielkiego wyboru nie ma, chyba że po tym upokorzeniu będzie próbowała
  • Odpowiedz
@UmbertoDalleMontagne: Zgadza się, Armenia dostała wp*erdol, ale nie tylko od Azerbejdżanu, ale jeszcze od Turcji i syryjskich najemników. Zauważ, że atak na karabach nastąpił bezpośrednio po ćwiczeniach turecko-azerskich i sporo sprzętu wojskowego i kadry (w tym operatorów dronów) zostało w Azerbejdżanie. Ormianie też popełnili sporo błędów, wiedząc, że będąc w rejonie zagrożenia atakiem z dronów, dalej przemieszczali się w zwartych grupach. Waleczności nie można im odmówić, ale wyszkolenia zabrakło. Konflikt
  • Odpowiedz
@Franzowaty: Co niby Rosja wygrala, poza przewidywalna rola bezposrednio aktywnego mediatora? Pelne zwyciestwo Azerbejdzanu. Taki model pokojowy Azerowie proponowali od poczatku. Rosjanie zostana do wycofania sie wojsk ormianskich z terytoriow okupowanych i uregulowania przyszlosci bylego obwodu autonomicznego nagorno-karabachskiego.
  • Odpowiedz
@IdillaMZ: no cóż kolego, mogę tylko podziękować za rzetelną i ciekawą relację tego konfliktu, bo gdyby nie Ty to pewnie mógłbym jedynie poczytać, że Azerowie ponoszą porażkę za porażką, a ich terytorialne postępy to tylko pułapka wciągająca ich głębiej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przy okazji konflikt ten pokazał jak bardzo ludzie w Polsce i na wykopie są odklejeni od rzeczywistości, strach żyć wśród takich naiwnych husarzy.
  • Odpowiedz