Czyli jak zwykle zepsute elity i zdrajcy zgotowaly zwyklym obywatelom piekło i część została wysłana na śmierć. Nie dziwia wtedy słowa prezydenta Karabachu o powszechnej zdradzie, nie dziwi też brak zaangażowania większości ochotników skoro widzieli ten syf.
Minister obrony Armenii: Decyzja o podpisaniu porozumienia z Azerbejdżanem była poprzedzona głęboką analizą sytuacją militarnej. Armeński minister obrony, Davit Tonoyan powiedział dziś w państwowej telewizji, że porozumienie kończące wojnę w Górskim Karabachu to w tym momencie najlepsze rozwiązanie dla Armenii. Zdaniem Tonoyana, Armenia znalazła się w znacznie gorszej sytuacji ze względu na brak możliwości importowania broni w czasie konfliktu. Przyznał, że armia azerska była o wiele lepiej uzbrojona i wyposażona. Wyraził jednocześnie podziw dla
Gdyby posłał do walki wszystko co ma to zapisałby się jako ten który wykrwawił cała armię i przegrał wojnę.
Rozumni ludzie zrozumieją, że to był jedyny słuszny ruch, który należy docenić.
@PIERWSZY_PREZYDENT_WYKOPU: Gdyby Paszynian miał jakiś plan obronny i od razu wysłał wsparcie mogła by tam sytuacja wyglądać inaczej. Niestety cały plan polegał by 18-20 poborowych wysłać na pewną śmierć.
Zawieszenie broni na obecnym etapie walk i w zarysowanej powyżej postaci oznacza triumf Azerbejdżanu i de facto kapitulację Armenii, która traci większość terenów zajętych na początku lat dziewięćdziesiątych.
Nie dowierzałem, jak pierwszy raz dotarły do mnie informacje, iż Armenia skapitulowała... Przecież propaganda proormiańska była widoczna niemal wszędzie, na wykopie aż się wylewało od tego (wyłączając @IdillaMZ - piękna robota Mirku przy tym temacie). Ta wojna pokazuje, jak zmieniło się wszystko związane z militariami, które pamiętamy z czasów szkolnych... Drony azersko-tureckie odegrały tu główną robotę - zestrzeliwanie kluczowych zasobów amunicji + polowanie na pojazdy wojskowe. Azerbejdżan w mojej opinii wygrał
@BuQwald: Jeszcze miesiac temu miejscowym bonaparstkom smiac sie chcialo jak czytali ze jakimis he he dronami wygrywa sie wojne, chcialem zadac pytanie co dzis o tym sadza ale taktycznie pousuwali wpisy.
@heater: Raczej skutek tego, że w ich konferencjach prasowych powtarzano o tym, że ciągle sprawa ma się dobrze i armia "likwiduje grupy dywersyjne z Syrii i Turcji". Tymczasem stan faktyczny był zupełnie inny.
Dodatkowo fakt utraty dystryktów Kelbajar, Aghdam, Lachin i powstanie korytarza do Nachiwanu to już przyznanie się do totalnej klęski. Myślę, że przeciętny Azer ani Ormianin nigdy by nie pomyślał, że Azerbejdżan nie tylko odbije większość ziemi, ale
Zajęciem STOLICY Górnego Karabachu i utratą 100% terytorium.
@Sarok: A jakie to niby ma znaczenie skoro to nastąpi prędzej czy później. To co zostało z Karabachu jest odcięte od Armenii i kompletnie NIE DO OBRONY. Rosja wymusiła zostawianie tych terytoriów by dalej próbować szachować Ormian. Jak się na to nabiorą to są debilami.
Powtarzam po raz ostatni dla mnie to kompromitacja rządu Armenii i Paszyniana a nie jak dla ciebie
Z tego ciekawego konfliktu zbrojnego zapamiętam na pewno tego gościa poniżej. Artsrun Hovhannisyan - rzecznik armeńskiego MON-u. Kaukaska reinkarnacja sławnego "Bagdad Boba". Dziesiątki konferencji prasowych pełnych kompletnych kłamstw, bzdur i bajek urągających faktom, logice i zdrowemu rozsądkowi. W jego ponad miesięcznej medialnej opowieści Armenia cała czas "kontrolowała sytuację na froncie", "zadawała nieprzyjacielowi gigantyczne straty" i "odnosiła istotne sukcesy". Gdy zaś trzeba było w końcu przyznać się do utraty jakiejś miejscowości zawsze tracono
@ediz4: Ja tam widzę stwierdzenia oczywistego faktu numer 1. Drony wygrały wojnę Azerom. No i fakt numer 2 - Tyle tak dobrej jakości filmików z ataków dronów nie dostarczył dotąd żaden konflikt zbrojny. Wiele z nich np. te na których widać było jak TB2 współpracują ścisłe z Haropami robiło naprawdę spore wrażenie. Ja pierwszy raz w życiu coś takiego widziałem.