Byłem wczoraj na trzecim "Avatarze" i mam kilka przemyśleń. Zacznę może od plusów.
Jest to najładniejszy film z efektami CGI, są one najbardziej dopracowane, najbardziej zaawansowane i niczego lepiej wyglądającego w kinie nie zobaczycie. A jako iż nie jest to film porywający fabularnie i prezentuje sobą dość znaną historię, nie tylko nawet z poprzednich części, które w wielu miejscach wręcz recyklinguje,


























Nawet finał dzieje się, znowu na jakiejś podtopionej łodzi.
#film #avatar
Na dwójce prawie zasnąłem, więc trójki nie obejrzę nawet za friko.
Jedynkę uwielabiam.