via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Delirka: a dobra. Mikojan ten od MiG był ok i był jego bratem i ten jest czczony w Armenii. Ten drugi już nie był ok i nie jest czczony.
  • Odpowiedz
Nie wiem jak teraz (mógłbym wygooglować, ale ty też możesz...) ale jeszcze niedawno Gruzja miała znacznie bardziej surowe restrykcje, gdy my jeździliśmy po Europie to do nich dosłowinie nie dało się wjechać. Wątpię więc by zmienili podejście.
  • Odpowiedz
W Baku odbyła się wielka parada wojskowa z okazji zwycięstwa Azerbejdżanu w konflikcie o Górski Karabach. Wśród zaproszonych gości znalazł się również prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdoğan. W czasie parady zaprezentowano uzbrojenie użyte w ostatniej wojnie, m.in. drony produkcji tureckiej.

Turecki przywódca przy okazji swojego wystąpienia wezwał do zmiany władzy w Armenii. Dał do zrozumienia, że nowy armeński rząd mógłby dołączyć do regionalnej współpracy z Turcją i Azerbejdżanem. Pojawiła się nawet kwestia otwarcia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@espu: konkretnie to:
"Po rewolucji październikowej w Rosji na Armenię z zachodu i wschodu napadli Turcy. Po ich przegranej w I wojnie światowej, w 1918 proklamowano utworzenie Demokratycznej Republiki Armenii. W 1920 roku Turcja zajęła większość jej terytorium, bolszewicy wcielili pozostałą część do Związku Radzieckiego, zaś ormiańska elita padła ofiarą stalinowskich czystek. Utworzono wówczas Armeńską SRR, która 12 marca 1922 weszła w skład Zakaukaskiej Republiki Radzieckiej i pozostała w niej
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
@60groszyzawpis: Ja czekam na dzień, gdy Turcy zapłacą za wspieranie tego typu zbrodniarzy. Może to nigdy nie nastąpi. A może jakieś urocze geopolityczne zrządzenie losu cofnie ich w rozwoju o 40 lat.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@60groszyzawpis: Póki mają surowce, to może być ciężko. Może, gdy Europa stanie niezależna, to coś sie ruszy, ale obecnie nie ma na co liczyć. Sprawa Safarowa tylko to pokazuje. Może za 15 lat uda się coś zdziałać.

I to nie zwykły bojownik z Syrii, ale członek elitarnych Sił Specjalnych Azerbejdżanu. Nieźle tam mają.
  • Odpowiedz