https://nerdheim.pl/post/recenzja-anime-a-whisker-away/

A Whisker Away jest filmem przyjemnym. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, niewykorzystując tym samym potencjału, jaki miał, wprowadzając temat radzenia sobie dziecka po rozwodzie rodziców, ale nie sprawia również wrażenia słabej produkcji. Jest to anime średnie, ale sprawdzi się ono idealnie, jeżeli będzie się chciało spędzić miły wieczór przy czymś niezobowiązującym.
Recenzja anime A Whisker Away
#anime #netflix #animedyskusja #ogladajzwykopem #nerdheim
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-anime-a-whisker-away/

A Whisker Away ...

źródło: comment_1626634401SYTrEE7VC5FPPtCHVlfhZ8.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kinasato: to się chyba bardziej czyta, niż ogląda. Kupiłem polskie wydanie, ale tłumaczenie jest tak głupie, że stwierdziłem, że prędzej nauczę się japońskiego, niż będę to czytał w takiej wersji ;d
  • Odpowiedz
Obejrzałem Josee, tygrysa i rybę. Aż muszę napisać jak dobre wrażenie zrobił na mnie ten film. To naprawdę słodko-gorzka historia. Przypomina mi czasy gdy sam miałem jeszcze jakieś marzenia. ()
Wątek romantyczny jakoś zbytnio się nie wyróżnia. Nie ma motylów w brzuchu, ani fajerwerków namiętności. Jest za to powoli i naturalnie rozwijana relacja.
To co zwróciło moją uwagę, to walka z własnymi słabościami oraz wrodzona niechęć do ludzi, który
mishek - Obejrzałem Josee, tygrysa i rybę. Aż muszę napisać jak dobre wrażenie zrobił...

źródło: comment_1626624465twcdb4D2ho7GndXPAVamlq.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@guest: Nie widziałem tego drugiego, ale po trailerze mogę powiedzieć że u Josee nie ma takiej chemii między bohaterami. Mamy tu bardzo niewinne relacje młodych ludzi.
Poza tym Josee nie tęskni za chodzeniem, bo chyba nigdy nie chodziła. Musi się nauczyć samodzielności i "normalności".
Koleś z tamtego filmu to jakiś bogaty chad na wózku. Budzi we mnie raczej negatywne emocje.
Nietykalni to też zupełnie inna beczka, bo to film o
  • Odpowiedz
@mishek: Film jest na podstawie LN.
Historia trochę szablonowa albo ja za dużo chińskich oglądam xd
Nie zmienia to faktu że film przyjemny a gdy zobaczyłem trailer to hype 100%
  • Odpowiedz
@kinasato: coraz bardziej dochodzę do wniosku żę nie znoszę Ghibli. wszędzie ta sama morda, nie ważne czy mały kaszojad, postać poboczna, główna, emerytka, złol, wszędzie ta sama morda, kopiuj wklej.
fabuła? zawsze bez puenty.
  • Odpowiedz
@guest: powtarzalne ryje ghibli to zabieg celowy, miyazaki wymyślił sobie system aktorski - jego postacie to są dosłownie powtarzający się aktorzy i nie powinno się uważać jego filmów za jakikolwiek obraz rzeczywistości

only yesterday to jednak nie obraz miyazakiego tylko takahaty, drugiego reżysera w ghibli, i to widać choćby po tym, że gęby postaci są różne - ponadto uważam że wszystkie filmy takahaty są bardzo dobre a miyazakiego mało który
  • Odpowiedz
@kinasato: paaanie, jestem na 16 odcinku Wolf's Rain oglądanego od... końca...

KWIETNIA i nawet coś się ruszyło w oglądania bajek bo trzasnąłem 8 odcinków wczoraj i dziś, więc TT2 leci na PTW z autentyczną chęcią obejrzenia O_O
  • Odpowiedz
@kudlaty_ziemniak: Powiem, że autor wymyśla już tak na siłę, że masakra. "Takamura ma słabość, ale ta słabość staje się jego siła." P---------e o Chopinie. Jakieś 200 rozdziałów temu porzuciłem czytanie na bieżąco i teraz raz na jakiś czas wpadnę zobaczyć co się dzieje.( A powiem, że 800 rozdziałów przeczytałem na strzała w ciągu tygodnia jak zaczynałem przygodę z Hajime No Ippo)
  • Odpowiedz
Kumo desu ga nani ka
Przez pierwszy sezon zimowy, omijałem to z daleka, bo to w końcu kolejny isekai. Dopiero na wiosnę coś mnie tknęło i to obejrzałem. Kolejne anime typu guilty pleasure. Wiele wad można wymienić, np. dziwnie prowadzona akcja, gdzie dopiero po jakimś czasie dowiedziałem się, że historia z bohaterem dzieje, się kilkanaście lat po historii z młodości pajęczycy. Można narzekać, ale tak akurat wygląda light novel.
Grafika też nie jest
Chrystus - Kumo desu ga nani ka
Przez pierwszy sezon zimowy, omijałem to z daleka, b...

źródło: comment_1626299833IWAnAgN7CkFC0xhpWV53Sc.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chrystus: Właśnie dla mnie największym problemem w anime był chaos. Nie za bardzo wiadomo o co chodzi, postacie są rzucane jedna za drugą do tego akcja dzieję się w różnych czasach, co też nie jest wiadome od początku. I tak naprawdę dopiero ostatni odcinek wszystko to jakoś łączy. Co do wykonania widać, że twórcy mieli problemy z budżetem ale i tak wyszło to spójnie, szkoda, że po dramie z ostatnim
  • Odpowiedz