Smuteg. Jest sobie ruski #postrock owy zespół Aesthesys, który niestety nie jest zbyt popularny ale tworzy bardzo przyjemną muzykę. Jakiś czas temu usłyszałam utwór pewnego rapera XXXTENTACION - Never i zastanawiałam się chyba z pół roku skąd znam ten podkład instrumentalny. Przeszukiwałam komentarze pod utworem, przeszukiwałam wszystkie znane mi zespoły, próbowałam wyszukiwać po muzyce i no nie mogłam znaleźć. Do tego stopnia, że zaczęłam wierzyć, że może to bardzo podobny
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem jak działają komentarze na yt, ale pod utworem Never zalinkowałam do oryginału i jak na razie tylko ja widzę komentarz. Z incognito już nie mogę go znaleźć ;_;


@chrominancja: shadowban. Tylko autor widzi komentarze i myśli, że jest ignorowany. Nawet tutaj na wykopie są shadowbany (a przynajmniej były)
  • Odpowiedz
Jefre-Cantu Ledesma - A Song of Summer (ambient, shoegaze, z LP: On the Echoing Green)

Całkiem niedawno wydawało się, że Ledesma popada w stagnację. Nie można było odmówić im tego, że były przyjemnym sposobem spędzania czasu, były jednak strasznie przewidywalne. Na "On the Echoing Green" Amerykanin odkrył jednak pewien magiczny trick ( ( ͡ ͜ʖ ͡) ) - do mariażu ambientu, drone'ów, noise'u
user48736353001 - Jefre-Cantu Ledesma - A Song of Summer (ambient, shoegaze, z LP: On...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ry X - Sweat (live)

Tydzień temu dobiegła końca 12-ta edycja festiwalu #tauronnowamuzyka w Katowicach. Festiwal obfitował w wiele ciekawych występów, jednak moim absolutnym numerem 1 był koncert Australijczyka Ry'a Cumminga znanego jako RY X.

Występ był niezwykle czarujący i mocno różnił się od innych koncertów festiwalu naszpikowanych elektroniką, bo odbywał się praktycznie bez udziału komputerów na scenie. Delikatny głos Ry'a w akompaniamencie dwójki muzyków i w połączeniu ze skromną, lecz ciekawą
n.....n - Ry X - Sweat (live)

Tydzień temu dobiegła końca 12-ta edycja festiwalu #...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@name_taken: No i wpadłem, jestem już w połowie koncertu i się zakochałem, zdecydowanie moje dźwięki więc ponownie dzięki, troszkę jego styl muzyczny przypomina mi niektóre utwory naszego rodaka Fismoll.
  • Odpowiedz
I na koniec perełka która mnie troszkę podmiotła.
Ciang ciong ciang ciang cink czyli 坂本龍 Ryuichi Sakamoto. Pan już od bardzo dawna produkuje muzyke na granicy ambientu. I właściwie nie wiem co powiedzieć. Kiedyś zetknąłem się z jego albumem Chase ale od tego czasu wydał z 10 albumów plus współpraca z legendarmym już Alva Noto i nawet Fennesz się tam mu przypałętał. Musze poświęcić wiecej czasu na jego twórczość, zdecycdownaie dużo. Bo
A.....h - I na koniec perełka która mnie troszkę podmiotła. 
Ciang ciong ciang ciang...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach