65. urodziny obchodzi dzisiaj Mike Oldfield.

Jego pierwszy album, Tubular Bells (pol. Dzwony rurowe), zrewolucjonizował muzykę i był niezłym szokiem w czasach ballad rockowych i płaczu po Beatlesach. Kolejne trzy płyty - Hergest Ridge, Ommadawn i Incantations - kontynuowały i pogłębiały ambitną, artystyczną i oryginalną wizję kompozytora. Kolejne cztery płyty odrobinę spuściły z tonu, ale wciąż, przynajmniej w "suitowych" częściach, były świetne. Później niestety zaczął się już zjazd w kierunku popu
alkan - 65. urodziny obchodzi dzisiaj Mike Oldfield.

Jego pierwszy album, Tubular ...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@alkan:

Moim ulubionym, ukochanym albumem jest The Songs of Distant Earth. Posiadam dwa fizyczne egzemplarze. Za to Amaroka nie trawię, a niby taki arcygenialny ;)

Za to uwielbiam Oldfielda - dzięki tej różnorodności stylów i niezamykaniu się w jednej konwencji każdy może znaleźć w jego twórczości coś dla siebie.
  • Odpowiedz
Lets suppose that you were able every night to dream any dream you wanted to dream, and you would naturally as you began on this adventure of dreams, you would fulfill all your wishes. You would have every kind of pleasure, you see, and after several nights you would say, well that was pretty great, but now lets have a surprise, lets have a dream which isn't under control. Well something is
Fasol88 - > Lets suppose that you were able every night to dream any dream you wanted...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maricon_: Długo by wymieniać podobne rzeczy, rzucę kilka tak na szybko co mi na myśl przyszło, niektórzy może mniej znani ale ciekawi wg mnie. Może znajdziesz coś dla siebie:
label 12k czyli Taylor Deupree, Tomasz Bednarczyk, Stephan Mathieu, Shuttle358 itp.
poza tym Celer, Porya Hatami, Andrew Chalk, Tom James Scott, The Humble Bee.
  • Odpowiedz