No, posmialim sie, popilim, ale teraz na powaznie:

Niektórzy ludzie popełniają błąd uważając rolę zwrotnicowego za głupotę w rozkładzie jazdy, ale mądrzejsi ludzie, jak ja, którzy mówią głośno w restauracji,

widzą to jako zamierzoną dwuznaczność. Prośbę o zrozumienie w zmechanizowanym świecie. Sensu nie ma, bestia nie żyje. Co za różnica? Jaki, właściwie jest sens tego wszystkiego? Nie ma żadnego. Bestia spóźnia się z

przeobrażeniem.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirasy, dobry sen miałem w nocy. A to było tak...

Pracowałem w jakimś obozie pracy. Coś dużego budowaliśmy, od fundamentów. Byli moi znajomi ze studiów. No i wiecie, w końcu przerwa nadeszła, to poszedłem do baraku, gdzie sypiałem i odpoczywałem. Padło hasło, że możemy jeść te baraki, tak ZJEŚĆ. Były bowiem z czekolady. Wyglądały trochę jak domek Baby Jagi, na jednej nóżce, z wieżyczką na górze. Zabrałem się więc do wpieprzania ze
piotrass007 - Mirasy, dobry sen miałem w nocy. A to było tak...

Pracowałem w jakimś ...

źródło: comment_0aeQn6uJ1IRR6JiCRTrT5aiti7iEcTqc.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozmowa zasłyszana dziś w tramwaju. Dwóch chłystków, z przodu twarze nieskażone myśleniem, z tyłu potwierdzenie tego w postaci plecaków Śląska Wrocław:

[1]: Ty, my nie będziemy już z tym Tomkiem chodzić.

[2]: Dlaczego?

[1]:
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach