Mówię po Polsku. Jestem wychowany w lokalnej kulturze. Jednak mam coraz większe wątpliwości czy to ma jakiś sens. Czy nazwanie siebie Europejczykiem nie byłoby bardziej trafne?

Pogrzebałem w historii rodziny do 18 wieku.
Babcia 1 - nosi nazwisko austriackiego żołnierza (który miał żonę Węgierkę), przybyli po ostatnim rozbiorze.
Dziadek 1. Niby ze wschodu ale jego wieś została założona przez Śląskich osadników.
Babcia 2. Wielkopolska, w rodzinie silny fenotyp Szkota/Holendra.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poza okresem stalinowskim i Bierutem, w PRL władzę dzierżyli polscy socjaliści. Nie było komunizmu w sensie ideologicznym - ani nie przeszła u nas kolektywizacja rolnictwa, ani sowietyzacja. Wchodziliśmy w skład wojskowego sojuszu Układu Warszawskiego i to wszystko. Każdy jeden pierwszy sekretarz był Polakiem, starającym się jak najmocniej realizować polski interes oczywiście mając świadomość geopolitycznych barier w jakich znajdował się nasz kraj. Taki Gomułka przez całą noc odpierał groźby Chruszczowa zbrojnej interwencji Sowietów
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
narodowi komunisci?


@Rasteris: narodowymi komunistami to byli ludzie ze Stowarzyszenia Grunwald, w przypadku naszych sekretarzy mieliśmy do czynienia po prostu z Polakami, którzy na tyle na ile było to możliwe, prowadzili niezależną od Rosji politykę zarówno wewnętrzną jak i zagraniczną
To, że nie chcesz być czyimś wasalem, to jeszcze nie robi z ciebie jakiegoś hardego narodowca

Gomulka też po szkoleniu
  • Odpowiedz
  • 1
A Gomulka panicznie bał sie Niemców


@Rasteris: nie bał się Niemców, tylko hitlerowskich rewizjonistów uzyskujących coraz większe poparcie w usa, dlatego m.in wsparliśmy tłumienie powstania w Czechosłowacji - istniały dowody na to, że RFN będzie chciało nas wziąć w kleszcze od południa i zachodu, tak jak kiedyś Chrobrego czy Łokietka
  • Odpowiedz