@Ilirian nie odzywam się. Słucham i daję się popisać. Przynajmniej mam się z czego śmiać. Czasami zgaszę i mogę poobserwować zaciśnięte żeby i drżące dłonie.
@Zielony_Bazant obczaj historię mojego dawnego znajomego. Dawnego, bo nawet ja straciłem do niego szacunek i od kilku lat nie mamy kontaktu. Chłop wziął patusiarę (dajmy na to Ewcię), którą właśnie zostawił jakiś Sebek. Po ponad roku związku na poważnie się w to wkręcił i zaczął myśleć o formalizacji. Wtedy Sebek się odezwał do Ewci a ta poleciała do niego jak na skrzydłach zostawiając statecznego biedaka. Sebek zalał Ewcie i znowu ją
@EditorTM Przedstawię, jak to było u mnie (pies zdechł półtora roku temu). Zasady: - kąpiel co 3 miesiące, częściej się tego nie robi dla jego dobra. - wycieranie łap po każdym spacerze + podwozie jak jest mokro na dworze. - codziennie wietrzenie i odkurzanie mieszkania robotem z mopowaniem + raz w tygodniu klasycznym odkurzaczem i mycie mopem. - brak dywanów i zakaz wchodzenia na łóżka i kanapy. Czy mimo to śmierdziało? Tak XD. Jak wchodziło
Ja p------ę, mazurek to jest serio poziom #tvrepublika xD. Zaproszony gość normalnie tłumaczy co i jak, a ten nie daje mu dojść do słowa i manipuluje jego wypowiedziami. Dno i metr mułu - idealnie będzie po nowym roku pasował w psychiatryku wolnego słowa xD
Doktor Kamiński około godziny 16.00 wyjechał ze szpitala w Prudniku po zakończonych badaniach w stronę zalewanej przez powódź Nysy. Mężczyzna do tej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną. Jeszcze wczoraj podawano informację, że mężczyzna nie nawiązał kontaktu z rodziną.
Przypomniało mi się, jak w 2003 roku również w Paryżu na mistrzostwach świata Jon Drummond nie zgodził się z decyzją o dyskwalifikacji za falstart w biegu na 100 metrów i tak sobie w ramach protestu leżał na bieżni. Zamieszanie trwało 45 minut.
@mr_brOz @BOGUSLAW_WINDA to były pierwsze MŚ z nowymi przepisami. Wcześniej, żeby być zdyskwalifikowanym, poszczególny zawodnik musiał popełnić dwa falstarty. Była patologia, bo każdy ryzykował i zdarzały się biegi, które startowały kilkanaście razy. Czas antenowy coraz cenniejszy, więc zmieniono przepisy, że za pierwszy falstart żółta kartka, a za drugi popełniony przez obojętnie kogo czerwona. I trafiło na tego pajaca. Nie mógł się z tym pogodzić, bo ruszył się w blokach w