Oglądam dokument o powodzi z 1997. I mam takie pytanie do Wrocławian, jak po latach oceniacie mieszkańców wsi którzy nie zgodzili się na przerwanie wałów?
Byli oni jakoś później atakowani? Lub postrzegani przez pryzmat tych wydarzeń?
@K-S-: Niektórzy kiedyś powiedzieli, że bronili swojego dobytku, bo najprawdopodobniej stracili by większość albo nawet wszystko i państwo dało by im coś w zamian o niższej wartości z podejściem "No przecież macie gdzie mieszkać" Wrocławianie bym im podziękowali i wszyscy by się rozeszli. A tak to Wrocław jako stolica województwa musi dobrze wyglądać, więc mieli wręcz gwarancje pomocy i bloków nie porwała woda. Wątpię że odbudowywali by im gospodarstwa
Koszt odbudowy gospodarstw to promil strat we Wro. Myślę że odbudowaliby/dali kasę w celach propagandowych.
@JanPawelDrugiLechWalesaPierwszy: Nie, nie przy tym rządzie, który wtedy był i ułomnym państwie. Nic dziwnego, że nawet w tym materiale mówia, że nie ufali Cimoszewiczowi. Nikt rozsądny mu nie ufał. Rozumiem argument, że to byłby niższy koszt, ale trzeba powiedzieć otwarcie- wtedy nic by im nie dali.
@Nordri niestety trzeba się liczyć z tym że wykop to fejsbuk dla ludzi bez przyjaciół i dużą liczba użytkowników to ludzie którzy mają jedynie negatywne doświadczenia z kontaktów z ludźmi czy też kobietami i taki też mają światopogląd.
Plusują osoby, które nie mają żadnego tatuażu ani nie planują sobie w przyszłości takowego zrobić. Zobaczymy, czy jest nas chociaż z tuzin. Odnoszę wrażenie, że każdy jest pomazany; od kasjerki w Netto do listonosza czy kuriera, to jest jakaś plaga. Do pomazanych rąk czy karków coraz częściej dochodzą łydki i uda a nawet twarz. Co innego poddać się trendowi mody albo sobie zmienić kolor włosów - to wszystko cofniesz w jeden dzień.
@Ryneczek: wystarczy chodzić regularnie np. na basen wtedy można ocenić skalę zjawiska. To jest generalnie dramat i wygląda to fatalnie. Tylu ludzi pomazanych długopisem
Oto spod mojej #pizza, mąka oczywiście 00, ciasto dojrzewało ponad 48h w lodówce, przepis z Thermomix ale wyrabiany na haku robota Bosch Mum. Się wkręciłem (。◕‿‿◕。)
Mirki, kilka razy wspominałem, że wychowałem psią ofiarę losu, bo od szczeniaka uczyłem ją szanowania natury, podtykałem różne żyjątka pod nos, pozwalałem wąchać początkowo asekurując za obrożę. No i wychowałem psa, który jest praktycznie pozbawiony agresji, próbuje zaprzyjaźniać się z wolno żyjącymi kotami, jeżami, itd.
Ale tym razem to JUŻ PRZESADZIŁA! Mój pies praktycznie całe dni spędza na balkonie. Tak lubi. Ma tam jakiś mój stary fotel na którym się wyleguje przez cały dzień obserwując
#pokazpsa #psy #pies
źródło: temp_file980852759561714162
Pobierz