Witajcie, byłem dziś u psychologa. Miło było porozmawiać, ale większe wsparcie otrzymuję od rodziny i anonimowych Mirków. Rozmowa była przyjemna, ale nie wyniosłem z niej zbyt wiele. Domyślam się, że psycholodzy są różni, jednak na razie mam takie odczucia.
Odwiedziłem też dziś Różową – niestety, bez zmian. Już nie liczę na cud, chcę tylko, żeby nie cierpiała. Wyglaskalem ją tak mocno, jak tylko się dało. Po pewnym czasie przyszła jej ciocia,
@Gmeras ja to jestem pod wrażeniem jak dobrze to znosisz, jakbym w taki sposób straciła niebieskiego to nie miałabym siły na pisane postów. Jesteśmy z Tobą.
@Szpeju teraz sobie siedzę sobie z młodym, młody jest zajęty swoimi sprawami, a ja mam czas napisać. Uwierz uspokaja mnie to że mogę o tym napisać, niż chować głowę w poduszkę, w pierwszych dniach o tym nie myślałem. Cała sytuacja wydarzyła się z 14/15 lutego
@Byleth: A to nie jest przypadkiem mikroblog? czyli takie miejsce w internetach, że jak ma się potrzebę o czymś napisać to się pisze? Jak nie to przepraszam.
Od poprzedniego wpisu udało mi się zrobić następujące rzeczy: 1. Ustawić odpowiednio oś XY, aby wózki chodziły płynnie: - na chwilę obecną po wgraniu programu wygląda to tak: https://streamable.com/vdnxu3 - pierwsze próby samego przesuwania osi x i y wyglądały tak:
Bzdura. Czerwony zmienia pas już za skrzyżowaniem. Znak A-7 w sumie ma zastosowanie tylko gdy pasy linie są zasypane i ktoś miałby się pomylić i wjechać na środek drogi.
Przedmieścia skończone, tzn ich obszar. Zostały one ograniczone przez las i pana rolnika, który nie chciał oddać ojcowizny. Także mieszkańcy okolicznej wioski jeszcze nie zostaną wchłonięci przez miasto i dalej będą płacić niższe podatki xD
Witajcie, byłem dziś u psychologa. Miło było porozmawiać, ale większe wsparcie otrzymuję od rodziny i anonimowych Mirków. Rozmowa była przyjemna, ale nie wyniosłem z niej zbyt wiele. Domyślam się, że psycholodzy są różni, jednak na razie mam takie odczucia.
Odwiedziłem też dziś Różową – niestety, bez zmian. Już nie liczę na cud, chcę tylko, żeby nie cierpiała. Wyglaskalem ją tak mocno, jak tylko się dało. Po pewnym czasie przyszła jej ciocia,