mBank właśnie jak dla mnie wbił sobie gwóźdź do trumny. Ich system wykonał wczoraj sam z siebie przelew i sam sobie autoryzował tę operację. Mimo to że mam włączone wszystkie możliwe zabezpieczenia, autoryzację przez aplikację mobilną itp. Odbiorca nie był dodany do zaufanych, nie miałem go na liście odbiorców bez autoryzacji itd. Jednak tak zwany asystent płatności wykonał sam z siebie przelew. Dobrze że na 80pln a nie na 10000.
Zgłosiłem wczoraj sprawę i złożyłem reklamację. Co zrobił mBank? Zablokował mi dostęp do kont, kart i wszelkich operacji. "Do czasu wyjaśnienia". Minęła doba, dzwonię przed chwilą i jak na razie nic nie wiadomo, dowiedziałem się jednak że blokada może trwać do 30 dni.
Louis P. Slotin (ur. 1 grudnia 1910 w Winnipegu, zm. 30 maja 1946) – kanadyjski fizyk i chemik, uczestnik Projektu Manhattan. Zmarł wskutek ostrej choroby popromiennej w kilka dni po wypadku w Los Alamos National Laboratory, podczas którego przypadkowo przekroczona została masa krytyczna w liczącej 6,2 kg próbce izotopu plutonu Pu-239 osłoniętej deflektorem neutronów.
Incydent w Los Alamos
W Los Alamos, Louis Slotin odpowiadał za prowadzenie szacunków mas krytycznych, najpierw w ramach projektów Otto Frischa, gdzie stosowany był izotop uranu, a później na rdzeniach Pu-239. Większość z przeprowadzanych badań opierała się na eksperymentalnym doprowadzaniu stopniowo coraz większych mas materiałów rozszczepialnych do poziomów bliskich krytyczności. 21 maja 1946 roku Slotin oraz kilku innych badaczy brało udział w kolejnym eksperymencie na rdzeniu pierwotnie przeznaczonym do wykorzystania w trzeciej b----e atomowej do zrzucenia nad Japonią, który zaledwie dziewięć miesięcy wcześniej uległ niekontrolowanej reakcji łańcuchowej i przyczynił do śmierci innego fizyka, Harry'ego Daghliana. Podczas prac Slotin używał śrubokrętu do podważania dwóch połówek berylowej pokrywy, służącej jako reflektor neutronów. W pewnym momencie śrubokręt wysunął się, a pokrywa się zamknęła. Doszło do gwałtownej reakcji łańcuchowej i emisji dużej dawki promieniowania jonizującego gamma i neutronowego, czemu, według świadków, towarzyszyła błękitna poświata zjonizowanego powietrza oraz fala ciepła. Slotin natychmiast złapał lewą ręką jedną z półkul pokrywy i odrzucił ją na bok, zapobiegając znacznie tragiczniejszemu rozwojowi wydarzeń i ratując życie kolegów w laboratorium. Sam, jako znajdujący się najbliżej, otrzymał śmiertelną dawkę szacowaną na 21 Sv promieniowania gamma i neutronowego. Slotin chwilę po zdarzeniu odczuwał kwaśny smak w ustach oraz piekący ból w lewej ręce, spowodowany olbrzymią dawką promieniowania przyjętą w krótkim czasie.
To co się dzieje przerosło moje oczekiwania- żeby tak zielonce pomagać... A tak na serio, jestem cholernie pozytywnie zaskoczony ilością wykopań oraz wiadomości prywatnych z linkami do aukcji i innymi wskazówkami jak odzyskać sprzęt. Niczym w
Powiedzcie mi jak ja mam leczyć w tym kraju. Siedzę w poradni zdrowia psychicznego od 8-14, zapisują mi pacjentów co 10-15 minut. Dodatkowo zawsze przyjdą jacyś którym akurat zupełnie niespodziewanie skonczyły się leki i "on tylko po recepte". Według NFZ wizyta pierwszorazowa to 45 minut, terapeutyczna 30 minut. Nie da się zebrać wywiadu psychiatrycznego w 15 minut i uzupełnić tony papierów (bo przecież najwazniejsze to wyspowiadać się urzednikowi jaką refundację dałem). Jedna szybka przerwa na sprawy fizjologiczne (mirko). Wiecie jak k---a strasznie się czuje jak pacjent opowiada mi jakieś tragiczne wydarzenia z jego zycia a ja jestem zwyczajnie przemęczony i próbuje nie ziewać? Oczekuje się wypoczetego, zadowolonego i pełnego empatii lekarza. Jak mam taki być w takich warunkach? Niestety pacjent ma do wyboru albo zmeczonego lekarza, albo brak lekarza. Sorry za wall of text, ulało mi się.
Żeby nie było bezrefleksyjnie:
Stan polskiej psychiatrii to dramat. Ciężko o bardziej niedofinansowaną działkę medycyny w tym kraju. Wiadomo: dzieci, raki są medialne, a "p------------i" to kto by się przejmował. Był narodowy program psychiatrii na ostatnie lata - NIK określił go jako fiasko. Nic nie zostało zrobione. NIC. Napisali kolejny na następne lata (2017-2022). Dalej nic.
Przepraszamy, ale musimy to napisać. Jesteśmy zbulwersowani filmem "`Marie Curie". Czekaliśmy na niego od wielu miesięcy i wiele od niego oczekiwaliśmy. Wreszcie film pełnometrażowy o największej Polce w historii, ba! jednej z największych ludzi nauki w dziejach świata! A tutaj sprowadzili 2-krotną noblistkę do osoby, która rozbiła małżeństwo! Większość filmu koncentruje się wokół jej romansu z żonatym Paulem Langevinem, który trwał jedynie rok! Połowę scen spędziła w pozycji horyzontalnej... No dobra, przesadzamy, ale cycka musieli pokazać -sic! Kurde, nawet nie wymieniono nazwy drugiego pierwiastka, który odkryła! POLON, który Skłodowska nazwała na cześć Polski, aby zwrócić uwagę świata na nasz kraj, który był wówczas pod zaborami! Nie było NIC na temat jej patriotyzmu. Nie było nawet wzmianki na temat jej udziału na froncie I wojny światowej, A przecież skonstruowała "małe Curie" czyli pojazdy wyposażone w aparaty rentgenowskie, które pozwalały prześwietlać rannych żołnierzy bezpośrednio w szpitalach polowych i ratować im życie! Zresztą to właśnie "dzięki nim" nabyła się wraz z córką Ireną choroby popromiennej - obie zmarły na białaczkę popromienną! Była jedną z pierwszych kobiet, które zrobiły prawo jazdy! Cholera jasna, gdyby to był film o Einsteinie czy innym wybitnym naukowcu, nie koncentrowano by się na ich życiu łóżkowym! Żenada,
@bu52m3n: a myślisz, że film biograficzny o Einsteinie w 60% skoncentrowany byłby na tym, z kim wielki uczony sypiał? A reszta 40% dotyczyłaby jego naukowej działalności i życia rodzinnego razem wzięte? Poproszę popcorn! Dodam, że jej życie z mężem Piotrem to 5 minut filmu...
Lekarze chirurdzy na zdjęciu kłaniają się chłopcu, który miał zaledwie 11 lat. Liang Yaoyi żył w Chinach. Na krótko przed śmiercią złożył oświadczenie, że ofiarowuje wszystkie swoje organy ludziom czekającym na przeszczep.
Chłopiec pragnął zostać lekarzem, gdy dorośnie. Los zdecydował jednak inaczej. Liang chciał uczynić coś dobrego dla innych. Rodzina chłopca nie popierała tej decyzji, ale uszanowała ostatnią wolę umierającego dziecka. Wszyscy pacjenci, którzy otrzymają jeden z jego organów, dostaną drugą szansę
@WiadroPoSkrobance: Co? Niby dlaczego? Robie aktualnie zawód ratownika medycznego i dziwnym przypadkiem ludzie, którzy sami nie są zapisani do oddania szpiku, mi wytykają ze tego jeszcze nie zrobiłem... Moje ciało i będę robił co będę chcial z nim. To jak troche z pieniędzmi, najlepiej komuś wytykać na co wydaje i co z nimi robi. A Ty juz zadeklarowałeś, ze oddajesz organy po śmierci, ze każesz to robić wszystkim studentom medycyny?
@gaaraddz: W Polsce istnieje zgoda domniemana i rodzina nie ma nic do gadania. Jeśli za życia chory nie podpisał zakazu pobrania narządów lekarz ma prawo pobrać narządy. Oczywiście to jest Polska dlatego lekarze i tak pytają rodzinę o "zgodę" nawet jak pacjent ma kartę dawcy (która i tak nie jest potrzebna do pobrania narządów), ponieważ nikt później nie chce być oczerniany w mediach jako łowca skór.
Maria Mandl w więzieniu Montelupich. Kraków, rok 1947.
Maria Mandl (SS-Aufseherin/główna nadzorczyni żeńskiego obozu Ravensbrück) Urodzona 10 stycznia 1912 w Münzkirchen(Austria). Nie miała dzieci, niezamężna. Skończyła tylko 4 klasy szkoły zawodowej, pracowała na poczcie. Gdy Niemcy zajęli Austrię, Maria ze względu na nie przynależność do NSDAP straciła pracę. W 1938 z pomocą wujka wstąpiła do SS, a zaledwie pół roku pózniej ze względów finansowych przyjęła posadę dozorczyni w obozie w Lichtenburgu. Pełniła straż w 'Bunkrze', rygorystycznym więzieniu, gdzie poddawano więźniarki okropnym torturom. Rok pózniej przeniesiona do obozu Ravensbrück. W październiku 1942 awansowała na stanowisko kierownicze żeńskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Odznaczona Krzyżem Zasługi II stopnia.
@s0ma: Większość to wspomnienia ocalałych więźniów lub relacje samych skazanych podczas procesów. Udowodniono mordowanie na masową skalę lub uczestniczenie w nim. 3/4 nazistów samo się przyznało, jednak zwalali winę na Hitlera, Himmlera, kilkaset obciążających dokumentów ocalało. Bardzo mało zapadło wyroków śmierci, większość nazistów po kilku latach wychodziło na wolność.
#anonimowemirkowyznania Muszę się z Wami podzielić pewną historią. Będzie trochę romantycznego ssania, więc jeśli nie lubicie takiego p-----------o to możecie sobie odpuścić czytanie ( ͡°͜ʖ͡°) Z dobre 10 lat temu, będąc gówniakiem kończącym podbazę, poznałem jedną dziewczynę - miała na imię Agnieszka (imie prawdziwe), w moim wieku była. Mieszkała obok na osiedlu domków jednorodzinnych (ja na typowym blokowisku obok). Byłem w tamtym okresie cholernie nieśmiały do dziewczyn - nie miałem żadnej koleżanki, o dziewczynie nie wspominając. Agę pierwszy raz zobaczyłem gdzieś na podwórku, była ze swoją młodszą siostrą, opiekowała się nią, pilnowała itp. Zabawne, bo pamiętam dokładnie jak była wtedy ubrana, jakby to było dziś - zielony sweterek, sukienka w kwiatki, jakieś, na głowie chustka. Schludnie, ale widać było, że w domu im się nie przelewa. Bawiła się z nami, ofc ja się do niej słowem nie odezwałem, moi koledzy ją "bajerowali" czyt. zaczepiali ją - tak się za gówniaka okazywało zainteresowanie różowym ( ͡°͜ʖ͡°)
Zaczynało się robić późno, ściemniało się, prawie wszyscy już poszli, zostaliśmy tylko ja, ona i jej siostra. No to zapytałem ją, czy nie odprowadzić je do domu. Nieśmiało odpowiedziało, że jak chcę to mogę. Za dużo nie gadaliśmy, ale mniejsze. Poszliśmy pod jej dom, i zobaczyłem n--------o ojca który się wydzierał na nią co tak późno, czemu gorzały ze sklepu nie przyniosła (później się dowiedziałem, że to było dla niej normą - stary ją wysyłał po wódkę, na zeszyt oczywiście, sprzedawczyni to karyna
"Wczoraj wieczorem pracownik lokalu przy ul. Miodowej miał wyjść na zewnątrz, by pójść kupić a-----l. Wtedy Damian S. pokłócił się z przechodniem. Wrócił do środka, wyszedł z nożem i zaatakował mężczyznę - jednak nie tego, z którym się sprzeczał - opisuje RMF FM. Przypadkową ofiara był 22 Mateusz S., który przyjechał do Krakowa na pogrzeb dziadka. Gdy na miejscu pojawiła się policja, sprawca zaczął uciekać. Udało się go złapać. Miał ponad promil alkoholu we krwi. Ofiara zmarła już wcześniej w karetce. Zatrzymano jeszcze dwie osoby, w tym właścicielkę restauracji, którzy mieli pomóc sprawcy zacierać ślady."
Dziś na piereszej stronie większości gazet.. Podają tylko cytat z policji niemieckiej, że kierowcą był najprawdopodobniej Polak #zamach #berlin #japonia
Zawsze się zastanawiam dlaczego w taki sposób nie realizują opisu panoram w punktach widokowych a przynajmniej ja takowych nie spotkałem, tylko zdjęcia nałożone na białą płytę.
@ocotuchodzi: @ocotuchodzi: bo oprócz tego, że trzeba stanąć idealnie w odpowiednim miejscu bo inaczej się wszystko rozjedzie to jeszcze trzeba być jednakowego wzrostu a z tym już gorzej
Jako dzieci, uczono nas żeby nie spotykać się z kimś z internetu i nie wsiadac do aut obcych ludzi. A dzisiaj jeździmy uberem na randki z tindera... #przemyslenia #przemysleniazdupy #c-------------o #gownowpis
@neib1: Zawsze kisnę z lewaków jak biadolą o pomocy dla uciśnionych a jednak jak przychodzi co do czego to bez napchania sobie do mordy to nie odejdą od stołu. Prawie zawsze się ludzie nabierają. ( ͡°͜ʖ͡°)
Dzień 4 ofensywy dobiegł końca. Tak więc jak zwykle podsumowanie.
Dzisiaj główne działania fronowe skupione były na północy i północnym wschodzie ze strony Peszmergi oraz południu ze strony ISF. Peszmergę wsparli Apachami Amerykanie, najprawdopodobniej używając białego fosforu. Iracki sąd wydał nakaz aresztowania Athela Nujaifiego byłego gubernatora Niniwy, a obecnie lidera milicji sunnickiej na północy, która jest wspierana przez Turków. PM Iraku: operacja na północy postępuje szybciej niż zakładaliśmy.
Zapadł zmrok, czas na podsumowanie dnia 3 ofensywy na Mosul.
Dzisiaj mapki nie będzie, bo zajęto tylko kilka wiosek obok siebie na zachód od Al Qayyarah. Siły koalicji skupione były głównie na pełnym przejęciu Qaraqush. Z drogi Qayyarah do Shurah saperzy rozminowali ponad 100 IED. Z Mosulu ma trwać ewakuacja zagranicznych żon przywódców ISIS.
Piękny spektakl o wschodzie słońca w Dolinie Gąsienicowej. Z widokiem na Świnicę i w towarzystwie kozicy. #foto Marcin Jagiellicz Fotografia #gory #earthporn
Ich system wykonał wczoraj sam z siebie przelew i sam sobie autoryzował tę operację. Mimo to że mam włączone wszystkie możliwe zabezpieczenia, autoryzację przez aplikację mobilną itp.
Odbiorca nie był dodany do zaufanych, nie miałem go na liście odbiorców bez autoryzacji itd.
Jednak tak zwany asystent płatności wykonał sam z siebie przelew. Dobrze że na 80pln a nie na 10000.
Zgłosiłem wczoraj sprawę i złożyłem reklamację. Co zrobił mBank? Zablokował mi dostęp do kont, kart i wszelkich operacji. "Do czasu wyjaśnienia". Minęła doba, dzwonię przed chwilą i jak na razie nic nie wiadomo, dowiedziałem się jednak że blokada może trwać do 30 dni.
źródło: comment_gKb0dUPm2rheBOpVNZODudbufzawMTUg.jpg
PobierzPozdrawiamy,
Zespół mBanku
(✌ ゚ ∀ ゚)☞( ͡° ʖ̯ ͡°)
Komentarz usunięty przez autora