Rury gazowe (o ile są metalowe) muszą być włączone do głównego połączenia wyrównawczego budynku (GWP) w miejscu ich wejścia do obiektu, tuż za głównym zaworem i gazomierzem. Nie jest to "uziemienie", ale "wyrównanie potencjałów", którego celem jest zapobieżenie iskrzeniu w przypadku, gdyby na rurze gazowej pojawił się przypadkowy potencjał (np. z powodu awarii w innej części instalacji lub przepięcia) [2].
Brak obowiązku uziemiania: Instalacje gazowe nie są uziemiane w celu ochrony przed porażeniem prądem. Uziemienie nie jest też wymagane dla ochrony przed wyładowaniami atmosferycznymi wewnątrz budynku, ponieważ instalacje wewnętrzne są chronione przez ogólny system ochrony odgromowej budynku [2].
Oba systemy – C.O. i gazowy – muszą być włączone w system połączeń wyrównawczych (coś w rodzaju "sieci" metalowych połączeń, które utrzymują wszystkie elementy metalowe w budynku na tym samym potencjale elektrycznym, a następnie łączą się z uziemieniem głównym budynku). Decydujące są zawsze aktualne normy budowlane i elektryczne (m.in. PN-HD 60364) oraz projekty techniczne konkretnego budynku. Wszelkie prace przy tych instalacjach powinny być wykonywane przez uprawnionych elektryków lub gazowników.
Połączenia wyrównawcze w budynku są obowiązkowe, wykonuje się je najczęściej w piwnicy albo pomieszczeniu technicznym (połączenia wyrównawcze główne) i obejmują PE/PEN instalacji elektrycznej, wszystkie części przewodzące obce oraz uziemienie budynku.
@drzewokaktusowe: Mamy w bloku, który nie spełnia żadnych norm dla współczesnych budynków, podzielniki ciepła na kaloryferach. Z mojego punktu widzenia nie ma tam żadnego połączenia, bo ciągłości obwodu, między bolcem PEN, a kaloryferem nie daje żadnego sensownego wyniku, są tam jakieś napięcia
@drzewokaktusowe: Nie mam normalnego przedłużacza, wszystkie mają lampki, filtry, zabezpieczenia przeciwprzepięciowe itd. Nie wiem czy i jaki ma to wpływ na pomiar rezystancji. W każdym bądź razie wartości, które zmierzyłem wczoraj i dzisiaj różnią się o niecałe 100 R, a oscylują w granicach 300 R (najwięcej zmierzyłem >380 R).
@drzewokaktusowe: Użyłem przewodu N, który ma ten sam potencjał co PEN. Pomiary robiłem z dwóch gniazdek, ale na przewodach dwużyłowych i jednym 3 żyłowym.
Dopóki nie włączyłem tego 3 żyłowego, wyposażonego w wyłącznik, dwa dwużyłowe przedłużacze miały "zwarcie" na wyjściu, gdy badałem je przy pomocy neonówki (sic!). Neonówka świeciła w obu otworach. Jak załączyłem fazę w tym trójżyłowym, neonówka świeciła w jednym z otworów przedłużacza
@drzewokaktusowe: Izolacja w przewodach dwużyłowych ma ponad 200 M. W szeregu z neonówką jest NULL, przy tym napięciu neonówka stanowi izolator galwaniczny albo przerwę w obwodzie elektrycznym.
Jak rozumiem te piszczenie to pomiar ciągłości pomiędzy PE z gniazdka a kaloryferem? Piszczenie wskazuje, że jest połączenie. Na wyświetlaczu powinienieś mieć też wyświetlaną w tym czasie rezystancję. O żadnych 300 ani 300 kΩ tu nie ma mowy. Przeczytaj w instrukcji miernika, do jakiej rezystancji działa sprawdzanie ciągłości. Może do 30 Ω, choć u ciebie stawiam bardziej na ~0 Ω.
@drzewokaktusowe: Między skrzynką z bezpiecznikami, a gniazdkiem jest przejście na wskaźniku, bez żadnego pomiaru napięcia czy czegoś takiego.
Jak przyłożę końcówkę wskaźnika do kaloryfera to połączenie pojawia się i znika (zapala się lampka i piszczy - to jest sprawdzanie ciągłości obwodów).
Multimetr zdaje się nie reagować, wygląda to jakby któryś z przewodów wisiał w powietrzu, mogę odłączyć końcówkę i pokazuje podobne wartości. Wygląda to jakbym miał N i L bez
@drzewokaktusowe: Ostatnio jebnął mnie prąd przez obudowę i podwójną izolację, dlatego nabrałem podejrzeń, że coś może nie działać w sposób prawidłowy.
@drzewokaktusowe: Ostatnio jebnął mnie ładunek elektryczny, który fizycznie nie istniał, w dodatku zrobił to przez obudowę z plastiku i podwójną izolację, dlatego nabrałem podejrzeń, że coś może nie działać w sposób prawidłowy.
To była taka jazda z flashbackiem, że sobie nawet nie wyobrażasz.
Co to jest "zapach palonych reklamówek". Zauważyłem, że niektóre tworzywa wydzielają ten zapach i to bez podgrzewania. Jest tam jakiś plastyfikator, który ma taki zapach?
nie, nie zawsze, ewidentnie na tym koncercie zakpili sobie z publiki
@uknot: Bełkotać i gadać jak bym był nachlany mogę nawet jak się nie wyśpię. Cukrzycy mogą mieć podobne objawy. Tak by the way to Kazik mógł byś w takim stanie, że nawet w---a nie była go w stanie postawić na nogi.
Kiedyś, jako mały chłopiec miałem badanie wzroku, po którym panie pielęgniarki orzekły, że odziedziczyłem po mamie ślepotę barw. Nie mam w oku jakichś czopków czy czegoś tam. Nie, wiem, dokładnie nie pamiętam, chodziłem wtedy do podstawówki. Jakiś czas temu wpadły mi w ręce takie same zestawy plamek, które ukrywają cyfry. Okazało się, że nie widzę cyfr jeżeli oglądam
@cotozazycie: Są układy trójfazowe i jednofazowe. Dlaczego różnica potencjałów między baterią i PEN wynosi ~ 1.6 V (mierzone w zakresie AC, DC mam 0.00, układ ma około 12 V DC, a na dodatek nie jest liniowy)? Z oscylatorem 200 Hz wyposażonym w transformator na wyjściu jest to samo (zasilanie elektrochemiczne). Mierzyłem to multimetrem, prąd w trakcie pomiaru to mogą być uA, więc nie powinienem być źródłem większych zakłóceń robiąc pomiar,
Hmm, wiecie jak mogę przez min 21min uzyskać 3TJ? 3 Terajoule [TJ] = 8.333 ×10^-4 Terawatt hour [TWh] Nie chce nic mówić, ale dokładnie to ja potrzebuje 3.2TJ, predzej chyba wybuduje atomkraftwerk niż znajdę zasilanie.
Ale co tam, może ktoś z was zna odpowiedź, dlatego pytam was,
AI twierdzi, że każdego dnia na Ziemię spada około 100 ton asteroid i pyłu kosmicznego. Czy to dużo? Niby tak, ale okazuje się, że jednak nie, bo gdyby tyle samo spadało przez 4.54 miliarda lat (wiek Ziemi), to całkowita masa tego co spadło na Ziemię przez ten czas (4.54 miliarda lat) byłby nieznaczącym ułamkiem masy Ziemi. Zrobiłem też screen'a.
Codziennie spada na Ziemię (całą jej powierzchnię) 100 ton pyłu kosmicznego i innych tego typu drobiazgów. Tak prawdopodobnie wygląda tona węgla (nie kupuję, więc nie wiem):
Metr sześcienny wody waży dokładnie tonę (1000 kg). W przeliczeniu na [m³] wody, codziennie "spada nam z nieba" (dosłownie) ekwiwalent 100 m³ wody (na całą powierzchnię Ziemi).
Piramidy w Egipcie liczą sobie około 4500 lat. Konkretnie, największe piramidy na Płaskowyżu w Gizie powstały w okresie Starego Państwa, w czasach IV dynastii:
Tak poza tym dowiedziałem się, że gdyby Ziemia przesunęła się względem Słońca o 1/2 odległości Ziemi od Księżyca, to i tak nie bylibyśmy w stanie dostrzec różnicy, ale bylibyśmy w stanie zmierzyć ją za pomocą aparatury pomiarowej.
A jak wygląda ich położenie względem równika Myślę Szukam The locations relative to the Equator vary significantly. These sites are on three continents and in the Pacific Ocean, in different hemispheres. Location Relative to the Equator
Czy rzeczywiście ciała mniejsze od Ziemi (np. Perseidy) wchodząc w ziemską atmosferę spadają na Ziemię. Może jest tak jak na eksperymencie w komorze próżniowej, gdzie kula bilardowa i pióro spadają z taką samą prędkością i po prostu oba te obiekty wpadają na siebie lub się zderzają?
Wydaje mi się, że gdyby nieco odwrócić obserwację z materiału
@To_ja_moze_pozamiatam: Widziałem kiedyś animację GIF, na której były dwie kulki i ta mniejsza przesunęła się w przestrzeni o znacznie większą odległość niż ta większa, co by oznaczało, że kula bilardowa powinna spaść jako pierwsza.
@To_ja_moze_pozamiatam: Nie o to chodzi. Czym innym jest spadanie dwóch ciał o różnej masie w kierunku źródła pola grawitacyjnego, a czym innym są pola grawitacyjne dwóch obiektów kosmicznych, które przyciągają się w próżni. Mniejszy obiekt poruszał się szybciej i przez to pokonał dłuższą drogę, w przeciwieństwie do obiektu o znacznie większej masie, który przemieścił się o znacznie mniejszą odległość w kierunku obiektu mniejszego.
Ale wracając do pierwszego pytania: Czy możemy powiedzieć, że takie Perseidy spadają na ziemię? Tak. Oczywiście! I to zarówno ze względu na fakt, że przesunięcie ziemi w kierunku takiego spadającego obiektu jest pomijalnie małe jak i ze względu na fakt, że wszelki ruch w fizyce jest względny. A obserwując moment wpadania jakiegoś obiektu w ziemską atmosferę praktycznie zawsze wykorzystujemy ziemię jako zaczepienie układu współrzędnych.
Rzadko które urządzenie zasługuje na miano kamienia milowego tak bardzo jak Intel 4004. To pierwszy komercyjnie dostępny mikroprocesor, wprowadzony na rynek w listopadzie 1971 roku.
@To_ja_moze_pozamiatam: A co ja mam do tego, ta spirala jest skończona, a mnie interesuje system liczbowy w ujęciu nieskończoności. Właściwie nie ma specjalnej różnicy czy spirala byłaby prawo czy lewoskrętna.
@To_ja_moze_pozamiatam: No i jeszcze odbita w pionie i poziomie. Zmieniłem kolor drugiej spirali żeby można się było połapać, która jest w lewo, a która w prawo. Dodałem również kontrastujące tło.
@To_ja_moze_pozamiatam: to jest porządek (zwróć uwagę na liczby w kolumnach, suma ich cyfr po skróceniu do wartości jednocyfrowej poprzez ciągłe sumowanie ich cyfr składowych daje liczby z zakresu od 1 do 9)
@To_ja_moze_pozamiatam: @ksetlak: Siedziałem nocami, za darmo, nikt mi za to nie płacił. Chciałem sprawdzić z czystej ciekawości czy istniej jakiś "kod liczb pierwszych". Z tego co ustaliłem nie ma czegoś takiego. Jest algorytm, który wymusza dopisywanie do zbioru liczb "zakazanych" wszystkich wcześniej odnalezionych liczb pierwszych więc im dalej brniesz w ten zbiór, tym cięższy bagaż ze sobą niesiesz. Jest to prawie taki sam przypadek jak z mechanicznym kalkulatorem
Tabelka okazała się być świetnym punktem wyjścia, powstała trochę przez przypadek, bo na samym początku jeszcze nie za bardzo wiedziałem co zrobić, więc postanowiłem upewnić się czy sam znak (pojedyncza cyfra) lub ich ciąg (w liczbach wielocyfrowych) są ze sobą w jakiś sposób powiązane i czy da się określić coś (cokolwiek) dla nieskończoności. Okazało się,
@To_ja_moze_pozamiatam: @ksetlak : W ogóle to wszystkie cyfry w tabelce po ich dodaniu stanowią wielokrotność liczby 9, ale nie pamiętam już ile to jest, a liczyć czy szukać w swoich szpargałach mi się nie chce.
Rury gazowe (o ile są metalowe) muszą być włączone do głównego połączenia wyrównawczego budynku (GWP) w miejscu ich wejścia do obiektu, tuż za głównym zaworem i gazomierzem. Nie jest to "uziemienie", ale "wyrównanie potencjałów", którego celem jest zapobieżenie iskrzeniu w przypadku, gdyby na rurze gazowej pojawił się przypadkowy potencjał (np. z powodu awarii w innej części instalacji lub przepięcia) [2].
AI
AI
Decydujące są zawsze aktualne normy budowlane i elektryczne (m.in. PN-HD 60364) oraz projekty techniczne konkretnego budynku. Wszelkie prace przy tych instalacjach powinny być wykonywane przez uprawnionych elektryków lub gazowników.
AI
@drzewokaktusowe: Mamy w bloku, który nie spełnia żadnych norm dla współczesnych budynków, podzielniki ciepła na kaloryferach.
Z mojego punktu widzenia nie ma tam żadnego połączenia, bo ciągłości obwodu, między bolcem PEN, a kaloryferem nie daje żadnego sensownego wyniku, są tam jakieś napięcia
Pomiary robiłem z dwóch gniazdek, ale na przewodach dwużyłowych i jednym 3 żyłowym.
Dopóki nie włączyłem tego 3 żyłowego, wyposażonego w wyłącznik, dwa dwużyłowe przedłużacze miały "zwarcie" na wyjściu, gdy badałem je przy pomocy neonówki (sic!). Neonówka świeciła w obu otworach.
Jak załączyłem fazę w tym trójżyłowym, neonówka świeciła w jednym z otworów przedłużacza
@drzewokaktusowe: Jest rezystancja 200 - 300 Ω.
Nie zrozumiałeś, wskaźnik
Jak przyłożę końcówkę wskaźnika do kaloryfera to połączenie pojawia się i znika (zapala się lampka i piszczy - to jest sprawdzanie ciągłości obwodów).
Multimetr zdaje się nie reagować, wygląda to jakby któryś z przewodów wisiał w powietrzu, mogę odłączyć końcówkę i pokazuje podobne wartości. Wygląda to jakbym miał N i L bez
To była taka jazda z flashbackiem, że sobie nawet nie wyobrażasz.
Nie dotykałem niczego, co mogłoby przewodzić