W ostatnim kwartale wdrożyłem Microsoft Copilot dla 4000 pracowników. 30 dolarów miesięcznie za stanowisko. 1,4 miliona dolarów rocznie. Nazwałem to „transformacją cyfrową”. Zarządowi spodobało się to określenie. Zatwierdzili je w ciągu jedenastu minut.
@Misaka: Nie uwierzę, że nie pisał tego ktoś pracujący w moim korpo. W tym roku firma kupiła sztuczną inteligencję. Nasz dział wypadał najsłabiej - zaledwie kilkanaście procent osób użyło jej od czasu implementacji. Nic dziwnego, zajmujemy się danymi wrażliwymi, często skrajnie. 95% pracy dosłownie nie ma prawa znaleźć się w AI. Niedawno dostaliśmy polecenie, że mamy JAKOŚ używać, bo procenty źle wyglądają dla głowy działu XD
@Misaka: gdybym mógł tylko raz cofnąć się w czasie do dowolnego momentu historii wszechświata, cofnąłbym się 15 minut, żeby jeszcze raz przeczytać to pierwszy raz xd Złoto!
Na Bemowie ludzie sprawdzili pozwolenia na budowę bilbordów. Na 125 tylko DWA posiadały. Zaczyna się usuwanie. W niektorych lokalizacjach nielegalnie stało nawet 12 sztuk.
Pytanie: gdzie byli urzędnicy, że to ludzie musieli odkryć?
@pogop: true. W domu wprawdzie robiło się taka "polska" pizzę- kwadratowa, na grubym cieście. Ale pierwsza pizzeria w mieście pojawiła się pod koniec lat 90. I to było wielkie wydarzenie. Dodam jeszcze, że nie tylko pizzę widziało się w żółwiach ninja, ale też dowóz na telefon. Przecież tego w Polsce też w latach 90. praktycznie nie było.
Wow! NFZ zaczyna rozsyłać SMSy z przypomnieniem o wizycie i prośbie o odwołanie jej jeśli nie będzie się mogło przyjść. To takie proste rozwiązanie, a może mieć realny wpływ na kolejki. Jeszcze opłaty za nieodwołalne wizyty i w tej dziedzinie będzie XXI wiek. #nfz #zdrowie #medycyna #dobrazmiana #programowanie
Jeszcze opłaty za nieodwołalne wizyty i w tej dziedzinie będzie XXI wiek.
@SynMichaua: jeśli dodzwonić się, by odwołać, będzie tak samo prosto jak dodzwonic by umówić - to nie ma sensu. Jeśli wystarczy odprowiedź na taki SMS "NIE" to elegancko
30 dolarów miesięcznie za stanowisko.
1,4 miliona dolarów rocznie.
Nazwałem to „transformacją cyfrową”.
Zarządowi spodobało się to określenie.
Zatwierdzili je w ciągu jedenastu minut.
źródło: image
PobierzW tym roku firma kupiła sztuczną inteligencję. Nasz dział wypadał najsłabiej - zaledwie kilkanaście procent osób użyło jej od czasu implementacji. Nic dziwnego, zajmujemy się danymi wrażliwymi, często skrajnie. 95% pracy dosłownie nie ma prawa znaleźć się w AI. Niedawno dostaliśmy polecenie, że mamy JAKOŚ używać, bo procenty źle wyglądają dla głowy działu XD