@wpt1 zgoda co do płytek termicznych. Takie przytowania na tip-top budziły wieksze nadzieje. Jednak z innej perspektywy mieli spore problemy z odpadającymi płytkami podczas static fire albo nawet podczas samego tankowania. Oszronienie rakiety i naprężenia doprowadzały do problemów. Możemy więc podejrzewać, że sam start i wibracje przy starcie będą pierwszym prawdziwym testem wytrzymałości poszycia.
Ja osobiście spodziewałem się jeszcze kilka abortów i przekładania terminów staru. A przy finalnym starcie: separacji i
@Opposition_Fuhrer: Jest to tak p----------y pomysł, że patadoksalnie pierwszy prototyp, gdzie wszystko może pójść nie tak jest idealnym kandydatem na taki test.
Siła odśrodkowa miałaby zapewnić bezproblemowe odpalebie Starshipa? W sumie to zbiorniki były pełne.
Raczej szybkie oddalenie się przed zapłonem. Możliwe że chodzi o oszczędności masy na mechanizm separacji.
Latam sobie po kanałach i na NASA TV lecą jakieś zawody łazików księżycowych czy marsjański napędzanych siłą nóg. Takie udziwnione rowerki. Jeśli ci studenci mają pomóc ludzkości w eksploracji wszechświata to czarno to widzę. Większość dopchała do mety te rowerki. W kilku odpadło kółko. Mietek, polska złota rączka, zrobiłby lepiej takiego łazika. :D
@AnonimoweMirkoWyznania Z jednej strony masz rację. Każdy czlowiek jest trochę egoistą. I wywracanie swojego życia dla kogoś nie jest zawsze konieczne.
Podstawą zdrowej relacji jest 1+1=3. Czyli to że jesteś z kim razem sprawia że wspólnie tworzycie coś więcej co uzupełnia wasze życie jako jednostki. Jedno drugiego nie może ciągnąć na siłę w dół lub w górę według wlasnych standardów. Oboje musicie mieć korzyść ze związki i chcieć poświęcać czas.
@stjimmy: Wyśmiewać, punktować, nagłaśniać aż ta lepianka zwana Rosją padnie. Zabijać morale sołdatow i uświadamiać cywili. To potrwa, nawet długo, bo i tak nie dotrzemy do Rosyjskich wsi z przekazem. Jedynie konsekwentne i nie propagndowe przekazy coś mogą zdziałać.
Albo mi się wydawało, albo znów czuję zapach gotowanego bigosu w sąsiedztwie. Kilka dni temu otrzymałem pismo procesowe z niejawnej rozprawy, która odbyła się 13.09. Z tego co rozumiem, to biegły zaproponował nowy - X wariant przebiegu drogi koniecznej, który pokrywa się z planem zagospodarowania przestrzennego w gminie. Sąd wynagrodził biegłego kolejny raz, tym razem w kwocie ponad 2 tysiące złotych. Taki widok mapki jest mocno uspokajający, dlatego postanowiliśmy z mecenasem, że siedzimy cicho. Cicho
Ja osobiście spodziewałem się jeszcze kilka abortów i przekładania terminów staru. A przy finalnym starcie: separacji i