W odległości 15 metrów od pomostu na kąpielisku niestrzeżonym 5 letnia dziewczynka straciła grunt pod nogami. Poszkodowana znajdowała się w I fazie tonięcia (wstrzymanie oddechu oraz chaotyczne próby utrzymania się na powierzchni). Ratownik nadał sygnał gwizdkiem oraz wskoczył do wody z pomostu wraz z bojką SP płynąc ku dziecku. Matka dziewczynki (dopiero) w tym momencie zorientowała się, że jej dziecko tonie i podjęła dziecko przed dopłynięciem ratownika (odległość
@emerjot: dzięki! Taka nasza praca - obserwujemy, zapobiegamy, ratujemy. Chcę się podzielić z Wami takimi historiami, aby pokazać, jak ciężko jest zauważyć tonącą osobę.
@FarGO: tydzień termu zakończyliśmy szkolenie ratowników wodnych - jest nas coraz więcej, a mimo to w Zachodniopomorskim brakuje blisko 200 ratowników. Statystki rosną i od kwietnia utonęło już 75 osób :(
@wonsz_smieszek jezioro, nie posiadamy radiotelefonów. Jest nas tylko 3, strzeżony jest odcinek 50 m pomostu, a sama linia brzegowa plaży ma 600 metrów. W weekend potrafi tam być ponad 20 tysięcy osób.
@marcodiaz wnosi, muszę poinformować resztę ratowników, że podejmuję interwencję. Jeden leci z torbą R1, drugi pomaga. Jeden ma stanowisko na plaży, dwóch na krańcach pomostu.
@kubis555: osoba tonąca w poszczególnych fazach tonięcia walczy o życie. Rozgrywa walkę o najważniejszą stawkę i powiedzenie "Tonący brzytwy się chwyta" jest tutaj jak najbardziej zasadne. Brzytwą w tym wypadku jest sam ratownik, który próbuje pomóc. Dlatego wykorzystujemy elementy, które nas chronią przed bezpośrednim chwytem (bluza, koszulka, spodenki, koło ratunkowe, bojka ratunkowa, linka). Lepiej poczekać, aż przejdzie do kolejnej fazy i wtedy podjąć się akcji ratowniczej.
@LeftShift: jeżeli raz zobaczysz tonącego...na zawsze zapamiętasz jego wyraz twarzy. Jeżeli dookoła jest 300 osób w wodzie tylko skupienie i szybkie przeszukiwanie (skanowanie) wzorkiem pozwala wykryć tonącego. Nie jest to łatwe zadanie, jak kręci się dookoła mnóstwo ludzi, jest 50*C i panuje hałas...
Jedziemy szkolić strażaków z ratownictwa wodnego ( ͡°͜ʖ͡°) Czytam właśnie komentarze z wczorajszej notatki - spodobało się, więc wkrótce kolejna :) Napiszę czym jest wtórne utoniecie oraz jak my, ratownicy potrafimy rozpoznać toniecie wśród tłumów ludzi. Wszystkie historie/notatki/zdarzenia będę tagował za pomocą #neptun (nazwa mojej drużyny), a wpisy z życia ratownika #zycieratownika. Zapowiada się pracowity dzień!
W zeszłym sezonie mieliśmy podobne zdarzenie... dziecko wbiegało do wody z kółkiem - potknęło się i obrócił do góry nogami. Rodzice 15 metrów dalej na kocu opalali się. Rozmowa profilaktyczna + udanie się do szpitala w celu stwierdzenia braku utonięcia wtórnego na wszelki przypadek ( ͡º͜ʖ͡º)
Główna akcja od 0:50. "Kierowca z Opoczna wpadł na czerwonym świetle na przejście dla pieszych (dobrze, że nikt nie szedł), zajechał mi drogę i wyskoczył do mnie jakimś podłużnym przedmiotem.". Znalezione na YT, pełen opis pod filmem.
"Wyjechałem z Nocnego Marketu. Ustąpiłem pierwszeństwa nadjeżdżającemu autobusowi. Upewniłem się, że nie jedzie żaden samochód i wyjechałem. W tym miejscu mocno ogranicza widoczność. Przy zmianie pasa na kolejny do zawracania w lusterku pojawił mi się samochód jadący ze sporą prędkością. Mogę uznać że jechał prawdopodobnie bliżej 80-90 km/h na drodze z ograniczeniem do 50 km/h. Kierowca spanikował i wyhamował do zera. (Swoją drogą produkowali te
"Dziś na jeziorze Otomin uratowałem życie dwóm tonący wędkarzom. Robiłem trening MTB dookoła jeziora. Łódka z panami wywróciła się na środku zbiornika. [...]" - szacunek!
Na początku marca pisaliśmy o działaniach, które mają doprowadzić do powrotu na wielkopolskie szlaki kolejowe rozkładowych pociągów prowadzonych przez parowozy. We wtorek wicemarszałek województwa wielkopolskiego poinformował, że parowozy zostaną wprowadzone do rozkładów jazdy od 15 maja.
Sezon tuż, tuż... więc zebraliśmy się z chłopakami i od 3 miesięcy mamy własną drużynę WOPR ( ͡° ͜ʖ ͡°) 3 lata społecznej pracy w sezonie, jako młodszy ratownik i 2 lata, jako ratownik wodny. Efekt? Zajawka na całe życie. Czasami mam dość - w szczególności na widok 50-letniego, sparaliżowanego...
@e-welina: sucha teoria nigdy nie odda tego, co może się wydarzyć w wodzie...dlatego zapraszamy do Ostrowa Wielkopolskiego na nasze treningi lub - skontaktuj się z najbliższym WOPR i zapytaj czy prowadzą takie zajęcia. Wracając do pytania: osoba tonąca może być przytomna, w tym kontaktowa, przytomna agresywna - zabijając ratownika nieświadomie (patrz: instynkt przetrwania + bezpieczeństwo własne) lub nieprzytomna. Przeszkolenie we własnym zakresie jest bardzo trudne - można zacząć od książek
@lukasz-lukasz-pce: konkretnie? nic nie było podkolorowywane, statystyki nie są zawyżone, a każdy patrol/zdarzenie jest dokumentowane ( ͡°͜ʖ͡°) Dla części ratowników praca kończy się na basenie, dla nas są to konferencje, wyjazdy na szkolenia, poznawanie nowych ludzi i wymiana doświadczeń z innymi drużynami WOPR. Byłem na wodach szybko płynących/popowodziowych, manewrach łodzi ratunkowych (+desanty i ratownictwo z wykorzystaniem kajaka) i samoratownictwo lodowe. W porównaniu do innych
Zimno nie przeszkodziło nam w wejściu do lodowatej wody :) Uczyliśmy się ratować innych i ćwiczyliśmy samoratownictwo! W komentarzach chętnie odpowiem na pytania!
W odległości 15 metrów od pomostu na kąpielisku niestrzeżonym 5 letnia dziewczynka straciła grunt pod nogami. Poszkodowana znajdowała się w I fazie tonięcia (wstrzymanie oddechu oraz chaotyczne próby utrzymania się na powierzchni). Ratownik nadał sygnał gwizdkiem oraz wskoczył do wody z pomostu wraz z bojką SP płynąc ku dziecku. Matka dziewczynki (dopiero) w tym momencie zorientowała się, że jej dziecko tonie i podjęła dziecko przed dopłynięciem ratownika (odległość
@marcodiaz wnosi, muszę poinformować resztę ratowników, że podejmuję interwencję. Jeden leci z torbą R1, drugi pomaga. Jeden ma stanowisko na plaży, dwóch na krańcach pomostu.