W trakcie podejmowanej interwencji ratownik płynący na desce surfingowej zauważył na kąpielisku niestrzeżonym tonące dziecko. W momencie dopływania chłopiec zniknął pod lustrem wody. Został "przykryty" falą, a następnie wciągnięty za rękę na powierzchnię deski ratowniczej. Po chwili odpoczynku został przekazany w ręce matki. 7-latek znajdował się w II fazie tonięcia.
W dniu wczorajszym o godz. 19:54 otrzymaliśmy zgłoszenie od CKRW (Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego) o osobie, która wskoczyła do basenu portowego w Darłówku i zniknęła pod wodą. Przygotowywaliśmy się do prelekcji dla uczestników kolonii w budynku przy Stacji Ratownictwa Morskiego (BSR/SAR) - wspólnie rozpoczęliśmy akcję ratowniczą. Po dotarciu na miejsce zdarzenia, świadkowie nie byli w stanie określić dokładnego miejsca utonięcia mężczyzny.
Nie mogliśmy przejść obojętnie wobec rodziny, która potrzebowała naszej pomocy na plaży niestrzeżonej. Ich 12 letni labrador, czworonożny przyjaciel nie...
Bardzo miło otrzymać taką wiadomość 2 dni po reanimacji człowieka... Sam incydent i zbieg okoliczności są ciekawe:
W dniu 19.07 o godz. 21.35 do Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Szczecinie trafiło zgłoszenie przekierowane z Centrum Powiadamiania Ratunkowego numeru 112 o tonięciu w porcie rybackim w Darłowie na wysokości ul. Morskiej. Dyspozytor CKRW niezwłocznie wysłał w miejsce zdarzenia ratowników. Pomimo późnej godziny zespół ratowników pojawił się na miejscu po 5 minutach i włączył się
Darłowo: o godz. 12:20 rozpoczęliśmy poszukiwania zaginionej dziewczynki w wieku 3 lat. Po 10 minutach została odnaleziona w odległości 700 m od miejsca zaginięcia. Natasza szła zagubiona brzegiem morza do czasu, aż przypadkowe osoby zwróciły na nią uwagę. Akcja została zakończona oklaskami plażowiczów i płaczem (już ze szczęścia) matki...
Dzieci nad morzem potrafią przejść kilka kilometrów, aż ktoś się nimi zainteresuje. Ratownicy rozdają bezpłatne opaski, na których zapisuję się numer kontaktowy opiekunów.
Dzisiaj odwiedził nas Pan Marcin Dudek, który podjął się wyzwania w postaci przejścia pieszo ze Świnoujścia na Hel (375km) dla Zuzi, która cierpi na dziecięce porażenie mózgowe :( Trzymamy za Pana kciuki!
Czerwona flaga oznaczała dla nas 27 interwencji wobec osób, które nie chciały wyjść z wody (wysoka fala i silne prądy wsteczne). Jeden z pijanych mężczyzn podał absurdalny powód: "nie po to jechałem 600 km, aby nie wejść do Bałtyku". Nie obyło się bez dwóch interwencji policji: wobec pijanych nastolatków wchodzących do morza oraz przy poszukiwaniu rodziców zagubionego dziecka. Pozdrawiamy wszystkich Januszów, którzy muszą narażać swoje dzieci!
@danielosw: Skoda 122 km 1.4 tsi, droga pusta, nic za mną, ani przede mną... Może jakbym jechał szybciej rowerzysta dostałby strzał albo już bym był dawno za tą drogą leśną. Sytuacja nie do przewidzenia.
Wczoraj (tzn. 25.06.2017) o godz. 14:19 zauważyłem tonące dziecko – okazał się nim 6 letni chłopiec, który wskoczył do wody z pomostu za dmuchaną zabawką.
Opis: ratownik ze stanowiska plażowego ogłosił alarm, wskazał miejsce tonięcia oraz udał się z pasem ratunkowym "węgorz" ku dziecku. Równocześnie zareagował ratownik znajdujący się na przyległym pomoście – dziecku została udzielona pomoc – na szczęście skończyło się na strachu, dzięki błyskawicznie przeprowadzonej akcji.
12 strażaków z Polski oraz Słowacji - jeden cel, jedna misja. Spodziewamy się najlepszego, a przygotowujemy na najgorsze. Materiał własny - zajmuję się ratownictwem kajakarskim i miałem przyjemność uczestniczyć w tym projekcie.
W sobotę o godz. 12:28 wyciągnęliśmy dwójkę kajakarzy w wieku 50 lat na zbiorniku Jeziorsko, na którym przeprowadzaliśmy manewry ratownicze. Mężczyźni zawdzięczają swoje życie poprawnie założonym kamizelką. Temperatura powietrza wynosiła 14°C.
Po zauważeniu poszkodowanych natychmiast na miejsce zdarzenia udały się dwie łodzie strażaków z OSP. Poszkodowani zostali przetransportowani do portu, a sprzęt pływający został zabezpieczony przez drugą łódź
@seven4pl: Jak to sie stalo? Warunki wydaja sie ok. 14 stopni to w miare cieplo, jezeli mieli kamizelki to czemu nie poplyneli do brzegu? Kto wsiada do kajaka i plynie na srodek jeziora jezeli taka odległość to dla niego problem? Czesto jezdze na splywy na ktorych umowmy sie, ze sokow nie pijemy i nie wyobrazam sobie jak mozna przewrocic kajak na jeziorze. Probowalem w ramach testu i musialem naprawde chciec
@YoshiTurboMaster: Bezmyślność. Sam fakt, że nie wiedzieli, że kajaka nie odwraca się w wodzie a dopiero na brzegu świadczy o tym, że z kajakami nie mieli za bardzo do czynienia. No i może do tego nie umieli wystarczająco dobrze pływać? Przecież już od dawna można pożyczyć sprzęt bez karty pływackiej (uważam, że ten stary przepis był dobry...).
Notatka ratownika wodnego - "Tonięcie w kamizelce":
16:51 - Wysłanie alarmowo łodzi do tonącej osoby. Dziecko w wieku ok. 7 lat zostało wyrzucone z rowerka wodnego, który odpłynął na znaczącą odległość (ok. 70 m). Brat dziecka zauważył tonącego przed dopłynięciem łodzi ratowniczej – zdążył dopłynąć i unieść dziecko ponad wodę. Poszkodowany miał założoną kamizelkę ratunkową w nieprawidłowy sposób – pas kroczny nie został zapięty.
Rodzice byli zaskoczeni i przerażeni sytuacją - dodatkową barierą
W odległości 15 metrów od pomostu na kąpielisku niestrzeżonym 5 letnia dziewczynka straciła grunt pod nogami. Poszkodowana znajdowała się w I fazie tonięcia (wstrzymanie oddechu oraz chaotyczne próby utrzymania się na powierzchni). Ratownik nadał sygnał gwizdkiem oraz wskoczył do wody z pomostu wraz z bojką SP płynąc ku dziecku. Matka dziewczynki (dopiero) w tym momencie zorientowała się, że jej dziecko tonie i podjęła dziecko przed dopłynięciem ratownika (odległość
@emerjot: dzięki! Taka nasza praca - obserwujemy, zapobiegamy, ratujemy. Chcę się podzielić z Wami takimi historiami, aby pokazać, jak ciężko jest zauważyć tonącą osobę.
@FarGO: tydzień termu zakończyliśmy szkolenie ratowników wodnych - jest nas coraz więcej, a mimo to w Zachodniopomorskim brakuje blisko 200 ratowników. Statystki rosną i od kwietnia utonęło już 75 osób :(
@wonsz_smieszek jezioro, nie posiadamy radiotelefonów. Jest nas tylko 3, strzeżony jest odcinek 50 m pomostu, a sama linia brzegowa plaży ma 600 metrów. W weekend potrafi tam być ponad 20 tysięcy osób.
@marcodiaz wnosi, muszę poinformować resztę ratowników, że podejmuję interwencję. Jeden leci z torbą R1, drugi pomaga. Jeden ma stanowisko na plaży, dwóch na krańcach pomostu.
@kubis555: osoba tonąca w poszczególnych fazach tonięcia walczy o życie. Rozgrywa walkę o najważniejszą stawkę i powiedzenie "Tonący brzytwy się chwyta" jest tutaj jak najbardziej zasadne. Brzytwą w tym wypadku jest sam ratownik, który próbuje pomóc. Dlatego wykorzystujemy elementy, które nas chronią przed bezpośrednim chwytem (bluza, koszulka, spodenki, koło ratunkowe, bojka ratunkowa, linka). Lepiej poczekać, aż przejdzie do kolejnej fazy i wtedy podjąć się akcji ratowniczej.
@LeftShift: jeżeli raz zobaczysz tonącego...na zawsze zapamiętasz jego wyraz twarzy. Jeżeli dookoła jest 300 osób w wodzie tylko skupienie i szybkie przeszukiwanie (skanowanie) wzorkiem pozwala wykryć tonącego. Nie jest to łatwe zadanie, jak kręci się dookoła mnóstwo ludzi, jest 50*C i panuje hałas...