@Fridlevich: ja byłam raz, możesz tam podboostować pewność siebie albo przeciwnie i to brutalnie ( ͡°͜ʖ͡°) faceci byli raczej ogarnięci i rozgadani, ale wszyscy byli tu już któryś raz i z zamiarem kolejnego przyjścia, więc ciężko o jakieś dłuższe znajomości. Laski z tego co widziałam same dynamiczne, podróżniczki albo karierowiczki
Podsumowanie tygodnia: - 2 rezerwacje na olx, żadna nie została sfinalizowana. Mimo wyraźnej prośby aby w razie rezygnacji mnie informować nikt nie raczył się skontaktować. - Przesyłka z olx nie została odebrana. Widząc że kupujący zwleka z odbiorem wysłałem na wszelki wypadek smsa przypominając o przesyłce. Odpowiedzi brak. Termin odbioru upłynął w sobotę a dopiero dzisiaj będzie doręczony zwrot.. oby zawartość była w nienaruszonym stanie... - Na Facebook marketplace 2 osoby "zdecydowane" na zakup
Doszedłem do wniosku że żeby na stałe kogoś znaleźć na #tinder #badoo czy innych to obie strony muszą mocno zaniżyć standardy, tzn mowimy o normalnie wyglądających faceta 6/10 i laskach 6-7/10. Ostatnio już usunąłem konto, niby tam jakieś pary był, ale lvl 35 prawie here i jakieś laski 26-27 zagaduja, chętne na spotkanie, ale gadasz chwile i totalnie nudne pierolenie bez ładu i składu, a jak zaczynają Ci
@nomenklatura_pospolstwa: tam się da kogoś w ogóle wyrwać? mi się wydaje że to droga by tylko zaruchać albo gadać bez sensu i randkować aż się urwie kontakt. Przynajmniej z moich obserwacji ( ͡°ʖ̯͡°)
@nomenklatura_pospolstwa: no właśnie poza tymi wariatami spotykam też normalnych i oni gadają jak ludzie, ale właśnie - tylko gadają i żadnej inicjatywy, no więc taki friendzone xd
Straciłem sens w życiu. Ogromne poczucie pustki. Wszystko jakieś takie bezcelowe. Mam wrażenie, że już tylko śmierć czeka. Moją sytuację mogłyby zmienić tylko i wyłącznie duże pieniądze, wtedy bym tylko zwiedzał sobie świat.
Mam już dość tego że kompletnie nie radzę sobie z #samotnosc nic mnie nie cieszy bo i tak zawsze z tylu głowy jest myśl że wrócę do pustego domu, nie mam z kim pojechać na urlop i nie bede miał dziewczyny. Samo wychodzenie do ludzi mnie męczy bo widzę ludzi którzy są szczęśliwi a ja nie, co tylko pogarsza sprawę.
Ja p------e chyba mam jakiś udar. Czytam książkę i nagle nie mogę złapać ostrości jakby się litery rozjeżdżają, potem taka szara plama się pojawią z boku pola widzenia a teraz mam migoczące ślaczki zygzaki jak w dyskotece. Jprdl co to jest. Wzywać śmieciarkę? (╯︵╰,)
@Icheb82: też tak miałam ze dwa razy w życiu, nie umiałam wytłumaczyć co mi jest. Raz po powrocie ze słońca i przeszło po paru h, drugi raz po wstaniu rano, na szczęście tym razem minęło jakoś po 0,5 h