Złapał wilk zająca i mówi mu: – Te, szarak, teraz ja tu w lesie rządzę. Jutro mi przynieś 1 000 rubli a teraz wypad! Zając, zasmucony, poszedł do niedźwiedzia się poskarżyć. Niedźwiedź pomyślał i rzekł: – Wiesz co, szarak, poślij go w p---u i już. Następnego dnia wilk spotyka zająca: – Nu, krzywozęby? Gdzie moja kasa?
Rozmawialiśmy dziś na zajęciach o amerykańskim śnie i profesor zadał pytanie studentowi z Niemiec, czy w jego kraju nie mieli swojego snu. Odpowiedział: Mieliśmy, ale nikomu się nie spodobał. ( ͡°͜ʖ͡°) #suchar #humor
Lucy: Ricky, zabieraj stąd tego lwa, przecież tu są dzieci. W ogóle wiesz co to są dzieci? Ricky: Właśnie, że wiem. Jestem lepszym ojcem od ciebie. Lucy:... Nie masz pojęcia jaki z ciebie debil. Ricky: Właśnie, że mam.
Ostatnie przed moim wyjazdem #rozdajo #zadarmo - rowniez moim tagiem #kubarozdawacz - polecam moj tag bo beda pod nim inne rozne rozdajo
Dzisiaj Portfel firmy The Savile Row Company London. Nie wiem czy on jest Meski czy Damski, jak dla mnie to pasuje i dla Pan i dla Panow. W razie jak sie nie spodoba to mozna dac komus na prezent bo portfel przyjdzie zapakowany w ozdobne pudelko widoczne na zdjeciach. Portfel jest nowy, skorzany. Nie mam pojecia ile kosztowal i gdzie taki mozna kupic, to byl prezent, ktory mi sie w ogole nie przyda. Na eBayu widzialem portfele tej firmy w przedziale £15-£50.
Obczajcie to, dawno tak nie śmiechałem xDD Zwrócicie uwagę na starszego gościa z prawej strony w niebiesko-czerwonej koszulce xD 1. Najpierw praktycznie w ogóle nie pomaga zawodnikowi dostać się na boisko 2. Później wybija jakiejś kobiecie telefon z ręki 3. A na koniec jeszcze wylewa napój innej kobiecie prosto w twarz xDDDDDDD #heheszki #c-----------o #bekazpodludzi
Jechałem dziś rano sobie spokojnie tramwajem do pracy. Wokół sporo osób zajętych swoimi sprawami... i ona. Dziewczę w okolicach trzydziestki, śliczna, blond włosy, elegancko ubrana. Jechała zamyślona patrząc się gdzieś w przestrzeń. Trzymała w rękach piękny wieniec z napisem "Ostatnie Pożegnanie".
Pomyślałem, że to smutne. Środa rano, a dziewczyna jedzie na pogrzeb. Oboje wysiadaliśmy na przystanku Rynek. Tam czekał na nią starszy gość w garniturze. Spojrzał na nią, na wieniec, znów na
Z forum muratordom: - Jaki przystojniak To inspiracja czy oryginał? Pytam, bo znawcą nie jestem. - oryginał widać, choć staram się aby dziecina nim nie siadały w jeansach z nitami przy kieszeniach czy suwakami. wiedzą, ze mama zabrania i omijają to krzesło. Ale większość ludzi myśli,ze to balkonowy stołek i klap dupskiem ....a mnie cholera trafia. - mnie też by trafiało - ja swojego (jak już kupię) to wstawię do sypialni - dziewczyny... ale krzesla to chyba do siadania sa? no przynajmnij tak myslalam do tej pory.
@BongoBong: Czym innym jest mieć 20 milionów na kampanię z kieszeni podatnika i usłużne media, a czym innym jest opieranie się na dobrowolnych darowiznach i niezależnych kanałach komunikacji.
@LibertyPrime: Zwracam po prostu uwagę, że jednorazowe pojawienie się na youtube to co innego niż opieranie na nim swojej działalności od czasu jego powstania. Żadne to zaoranie.
Korwin od wielu lat podróżuje po Polsce w charakterze standupera i ośmiesza się, aby zdobyć poparcie wśród młodych ludzi, których rówieśnicy potem oglądają filmiki na youtube. Świetny mechanizm, bo sam się napędza. Wystarczy być antysystemowcem który powie, że wszyscy politycy są źli i
wybieracie jezyk, poziom trudnosci (1-4) sluchacie piosenki i ze sluchu musicie uzupelniac luki w tekscie. do tego rankingi, rywalizacja ze znajomkami, dla mnie totalna zajebioza ( ͡°͜
@benq86: Dla mnie za bardzo frustrujące, teksty piosenek są zbyt często śpiewane niewyraźnie, żeby dało się "wysłyszeć" 100% tekstu bez wcześniejszej znajomości utworu, a jeśli nie da się czegoś zrobić na 100% na poziomie eksperta, to mnie boli mój perfekcjonizm. ( ͡°ʖ̯͡°)
Czytałem przed momentem jakiś wykop o imigrantach i tak mnie naszło na przemyślenia.
W Szczecinie, w którym mieszkam jest wielkie grono Azjatów. Nie znam całej genezy ich przybycia, ale bym obstawiał, że dotarli tu głównie za czasów komuny, gdy uciekali z komunistycznego Wietnamu i o ile cały świat "braterstwa i przyjaźni" ich w miarę swobodnie przepuścił to na granicy z Niemcami już ich zatrzymano i tak zostali. Nie ma tu żadnego problemu z asymilacją - przynajmniej ja, wieloletni "słoik" z pólnocnej Wielkopolski nie zauważyłem. Najbardziej znacząca kwestią asymilacyjną jest chęć pracy: wspomniani przeze mnie imigranci (już teraz bardziej szczecińscy niż ja biorąc pod uwagę staż) pozakładali bary jak "Nam Viet" itp. a sporo z nich podjęło zwyczajne prace. Ci prowadzący bary w pozornie biednym "Turzynie" jeżdżą autami, o których mi, polskiemu mikroprzedsiębiorcy nawet się nie śni: nigdy nie słyszałem o żadnych krzykach związanych z biedą czy koniecznością dofinansowania z ich strony. Prowadzą sobie swój biznes i chyba tu im dobrze. Nawet najgorszy szczeciński dres i skinhead chyba nie powie na takich złego słowa, robią swoje, a nawet jeśli trzymają się mocno jakiejś kultury to trzymają ją u siebie w domu a nie wciskają innym na siłę. Takich imigrantów nam trzeba, a przynajmniej takich możemy witać z otwartymi ramionami, bo to ludzie, których pierwsza myśl gdy im coś nie wychodzi to: "musimy coś zrobić, aby poprawić swój los" a nie "inni muszą mnie wesprzeć żebym może łaskawie wziął się do roboty".
Jakiś czas temu spotkałem w jednym z lokalnym przybytków rozrywkowych Kirgiza, który od wielu lat mieszka w Szczecinie. Pracuje w porcie. Powiedział mi, że pracuje po 12 godzin. Opowiadał o tym, że praca jest "ciężka, ale uczciwa" i, że w swoim kraju za lat gdy wyjeżdżał ciężko by mu było myśleć o podobnych warunkach pracy i życia. Najbardziej mnie uderzyło określenie: "tu dzięki pracy jestem człowiekiem". Nie wiem jakie warunki były czy są w Kirgistanie, ale to pokazuje jak często my nie doceniamy, a wrecz uwielbiamy krytykować to co mamy.
@idct: Szczecin zacne miejsce bo ma pewien atrybut. Można zarabiać w € mieszkając w Polsce i pewno sporo ludzi tak czyni. Więcej, ludzie masowo kupują domki po niemieckiej stronie, mogą imprezować w Berlinie. Miasto ani wielkie ani małe, dosyć dobrze położone ale niestety zapomniane przez resztę Polski.
Kilka dni temu wyczytałem w internecie, że mogę na odległość adoptować dziecko z Afryki. Nazywa się to, "duchowa adopcja". Sprawdziłem wszystko. Faktycznie, za jedynie 40 złotych miesięcznie mogę adoptować dziecko. Wystarczy, że będę opłacać mu szkołę. Nawet przez chwilę się nie zastanawiałem i przelałem pieniądze na ich konto. To nie żart. Zawsze tego pragnąłem i jako jeden z nielicznych mogę powiedzieć szczerze: MAM WŁASNEGO MURZYNA!
@Lookazz: Moja żona adoptowała murzynka już dobrych kilka lat temu. Co jakiś czas dostaje od niego listy. Metoda jest taka, że list tłumaczony jest ręcznie z "murzyńskiego" na francuski i potem z francuskiego na polski. W sumie trochę 'głuchy telefon'. Ale ostatnio smutek, bo murzynkowi dom się zawalił i będzie musiał stawiać nowy ( ͡°ʖ̯͡°) Chyba, że to błąd tłumaczenia.
Film MATRIX to jeden z niewielu, gdzie pokazano bardzo realny i logiczny scenariusz wlamania sie do zdalnego komputera w sieci lokalnej. Jest tez polski akcent!
W scenie z elektrownia, ktora za zadanie ma wylaczyc Trinity, nie ma trojwymiarowych skaczacych okienek na ekranie komputera czy latajacych wodotryskow. Jest Linux i widoczny kod. Trinity przeszukuje siec lokalna, skanuje hosta 10.2.2.2 za pomoca nmapa 2.54BETA25 i odnajduje otwarty port 22 (SSH). W tym momencie wykorzystuje
@pila_mechaniczna: Skoro lewicy nie przeszkadza refundowanie in vitro również z moich pieniędzy, to nie powinno przeszkadzać finansowanie kościołów z kasy podatnika(również tego niewierzącego).
– Te, szarak, teraz ja tu w lesie rządzę. Jutro mi przynieś 1 000 rubli a teraz wypad!
Zając, zasmucony, poszedł do niedźwiedzia się poskarżyć. Niedźwiedź pomyślał i rzekł:
– Wiesz co, szarak, poślij go w p---u i już.
Następnego dnia wilk spotyka zająca:
– Nu, krzywozęby? Gdzie moja kasa?