Rozpoczynam dziś najbardziej przerażającą rzecz w całym moim 30letnim życiu. Zgodnie z nauką Hitchcock'a - najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie musi tylko narastać - zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór mózgu - glejaka. Jeden z najbardziej bezwzględnych morderców wśród nowotworów złośliwych. Nowotwór nieuleczalny i 100% śmiertelny. Ambicją współczesnej medycyny nie jest wylecznie tej choroby, lecz uczynienie z niej choroby przewlekłej.
Dziś zgłosiłem się do szpitala na radioterapię. Przez następne
































Dzień drugi. Tag do obserwowania #greyinmay
Trochę spóźniłem się z wpisem, ale nie przypuszczałem że leki nasenne działają na mnie aż tak