"ZADYMA" w Szczyrku, pomyliłem ostatnie rozgałęzienie i zrobiłem 2km więcej :( Pogoda idealna, warunki do biegania tragiczne. Nie bez powodu wszyscy, którzy tam biegali mówili, że to najtrudniejsza edycja.
3. PZU Cracovia Półmaraton, czas na mecie 1:48:53, życiówka poprawiona o 4 minuty. Jestem z siebie dumny, że po tylu maratonach i innych biegach przez ostatnie 1,5 miesiąca, miałem siły w nogach na utrzymanie takiego tempa i finish na ostatnim km w tempie 4:20. To ostatni bieg w tym roku, teraz czas na regenerację i od stycznia lecę z tematem.
Mirki co kolega o-----ł to jest pech roku. Robił koronę maratonów w rok, wszystko szło dobrze do Poznania. W Poznaniu na 1km zorientował się, że chip leży w torbie, a torba w pokoju hotelowym.... ( ͡°ʖ̯͡°) . Nie było sensu kontynuować biegu, bo i tak był nieklasyfikowany. #biegajzwykopem #bieganie
17. PKO Poznań Maraton. To czwarty w tym roku, czwarty do korony maratonów, trzeci w ciągu miesiąca, ostatni w tym roku. Jestem prawie w pełni zadowolony z czasu biorąc pod uwagę, że do żadnego z maratonów się nie przygotowałem. Swoją życiówkę z Wrocławia (11.09) poprawiłem o lekko ponad 16minut. Celowałem w poniżej 4h ale na 34km dał się we znaki brak treningów i uda powoli odmawiały ruchu. Na
@hard1: startowanie w nie swojej strefie czasowej to standard na każdym biegu. Do tego zatrzymywanie się przy kubkach z wodą, tak jakby zrobienie kroku w bok było nadludzkim wysiłkiem. Za tydzień kolejny maraton, na którym będę musiał się z nimi użerać, a za dwa tygodnie półmaraton w Krakowie, eh
Dużym minusem na tym biegu było właśnie stoisko z wodą, żadnych kubeczków na stolikach, każdy się zatrzymywał i otwierał butelki żeby
@hard1: To będzie mój 3 maraton w ciągu 5 tygodni a 4 w tym roku. W przyszłym roku w Dębnie będę kończył koronę maratonów i planuję zrobić koronę półmaratonów i wystartować w jakimś triathlonie na dystansie olimpijskim.
Spadochroniarze lecieli jeszcze przed wystrzałem startu ale nie wylądowali
@hard1: też mam problem z pływaniem bo nie umiem w ogóle pływać ale daje sobie czas do maja, może akurat się zdążę nauczyć. Marzy mi się ukończenie Ironmana, ale co do tego to jeszcze jest czas.
Mini Silesia Maraton. Poniosło mnie z tempem ale co tam, taka miła odmiana od maratonów (jeszcze nie biegłem takim tempem tylu km). A jutro Bieg 3 Kopców w Krakowie.
38. PZU Maraton Warszawski. Najgorszy bieg jaki do tej pory miałem. Od 30km złapały mnie skurcze, które nie pozwoliły przebiec więcej niż 200m, skończyło się na spacerku do mety. Na 21km udało się poprawić życiówkę półmaratonu o 1,5 minuty (1:52). Za 2 tygodnie Maraton w Poznaniu, może tam się uda coś pobiec bez problemów.
@pjib: ten podbieg pod wiadukt na 30 km chyba był jakiś felerny - mnie też tam skurcze złapały i nie chciały puścić. Tak czy inaczej gratuluję ukończenia maratonu!
Kontuzja stopy nie pozwala biegać więc trening przed niedzielnym maratonem w Warszawie trzeba zrobić na rowerze. Przy okazji test lemondki (super sprawa tylko trzeba się przyzwyczaić)
Czas faktyczny 04:23:16 (garmin naliczył ponad 300m więcej) Pogoda nie była idealna ale nadal lepsza niż 2 tygodnie temu na półmaratonie praskim :o Tabletka przed biegiem, tabletka w czasie biegu i można było biec prawie bez bólu stopy (prawdopodobnie zmęczeniowe złamanie czegoś tam).
Dłuższe wybieganie przed maratonem w Dębnie, kolejne za tydzień, a później z dłuższych biegów to tylko półmaratony w Gdyni i Poznaniu :)
Statystyki:
Dystans: