Prezydent mojego państwa stwierdził wprost, że mnie nie chce. Zazdroszczę Wam #konfederacja że jesteście dumni z Polski - ja nie potrafię. Polska mnie odrzuca, mówi mi, że nie mieszczę się w jej standardach, że z osobą, którą kocham i mieszkam nie tworzę prawdziwej rodziny. Że staram się wypaczać jej obraz, chociaż to nie prawda, bo nie chce ingerować w konserwatywny model rodziny, chce tylko dodać do niej podpunkt, że może
W wywiadzie, który niedawno trafił na główną, Szymon Osowski mówił o tym, że kiedy władza łamie nasze prawa pod pretekstem walki z epidemią, należy walić w bęben, póki jest jeszcze w co walić. Nie mamy innej drogi.
Pytacie nas, co pojedynczy obywatel może w tej sytuacji zrobić? Jak wyrazić swój sprzeciw? Nie mamy na to gotowej recepty, sami się tego uczymy, ale już wiemy, od czego można zacząć. Więcej: https://siecobywatelska.pl/jak-bic-w-beben-poki-czas/ __
A może macie prywatne strategie bicia w bęben i chcecie się nimi podzielić?
@Watchdog_Polska: ja mam taką którą realizuję o lat. Pilnować aby pomiędzy mną a polskim aparatem karnoskarbowym stało zawsze jakieś obce korpo z potężnym kapitałem co zwalnia mnie z pilnowania bolskich debilnych przepisów przynajmniej w sprawach moich finansów i bezpieczeństwa. To tyle jeżeli chodzi o sferę pracy i pieniędzy.
Co do sfery cywilnej. Wielokrotnie w różnych pismach, wnioskach (w tym
@HanAssholeSolo: Dzięki za podzielenie się swoimi strategiami. ( ͡°͜ʖ͡°)
Chcecie bić w bęben? Dla kogo?
Dla tych wszystkim, którym ta sytuacja nie jest obojętna, dla tych którzy pytali nas, co robić. Dla siebie, by nie zastanawiać się za jakiś czas, gdzie się było teraz. Jest źle, ale nie ma co ogłaszać, że jest pozamiatane i uciekać w bezczynność, bo wtedy może być tylko gorzej.
Czy informacja, ile testów na koronawirusa zakupiła Agencja Rezerw Materiałowych, powinna być tajemnicą? Czy może jednak społeczeństwo ma prawo do wiedzy o tym, jak rządowe instytucje dbają o nasze bezpieczeństwo? My uważamy, że mamy prawo, Agencja uważa, że nie, zasłaniając się ustawą o ochronie informacji niejawnych. Skierowaliśmy do sądu skargę na bezczynność: https://siecobywatelska.pl/agencja-tajnych-rezerw/
@maciejg: Wielkie dzięki. (ʘ‿ʘ) 1% tylko raz do roku( ͡°͜ʖ͡°), ale można wspierać nasze działania można przez cały rok. Bez dodatkowych kosztów można też dorzucić się robiąc zakupy w internecie przez Fanimanii.
@liberum: Ja się podpiszę. Myślę, że milion osób, nawet nie obywateli polski, bo wcale nie muszą podpisywać się polacy, po rzetelnym przedstawieniu sytuacji, w całej europie, spokojnie się znajdzie
Jak zapewne wiecie, parlament na Węgrzech dał Orbanowi prawo do rządzenia przez dekrety. I to nie na 'czas epidemii' ściśle określony typu miesiąc/ dwa miesiące tylko do odwołania. Dziś przedstawiono pierwsze dekrety, które mają przeciwdziałać epidemii, a w nich miedzy innymi: - zlikwidowanie instytucji sądów pracy - zakaz przeprowadzania operacji korekty płci - udzielenie policji dostępu do deklaracji podatkowych obywateli bez podania przyczyny
Podsłuchy i prokuratura. Pod koniec lipca w mediach pojawiła się informacja, że do prokuratur niższych szczebli trafiło polecenie służbowe, w którym zaleca się zignorowanie uchwały Sądu Najwyższego w sprawie szerokiego wykorzystywania podsłuchów (SN podkreślił, że katalog spraw, w których z takiego dowodu można korzystać jest dosyć wąski i dotyczy tylko poważnych przestępstw). Chcieliśmy dowiedzieć się więcej, więc zwróciliśmy się do Prokuratury Krajowej o udostępnienie pisma, które zawierało wspomniane polecenie służbowe dotyczące uchwały
Zbiór najlepszych, moim zdaniem, ciekawostek o mrówków :) (lub mrówek, mówiąc mniej kolokwialnie)
1. Największa odnaleziona kolonia mrówek miała ponad 6,000 km szerokości. Ogromna kolonia mrówek argentyńskich rozciągająca się na 6,000 km, została odkryta w Europie i stwarzała spore zagrożenie dla lokalnych zwierząt i upraw. Zwykle mrówki te formują mniejsze grupy, jednakże tutaj kolonie uformowały jedną, ogromną super-kolonię.
@Ty_Lee: Od siebie dodałbym jeszcze motyliczkę (pasożyta), która powoduje, że mrówki grzecznie rano wychodzą z mrowiska, ale zamiast przynosić grzecznie żarcie i patyczki włazi na czubek wysokiej trawki i czeka, aż ją coś zeżre. Jeśli tak się nie stanie, wraca wieczorem do mrowiska, by następnego dnia, znów wdrapywać się na trawkę.
A czy są podobne do nas? Mam takie własne powiedzenie, które stosuję, gdy patrzę na ludzkość. Brzmi ono:
@Nobody32: przecież widać, że to pic na wodę był, Czechy nas "wyprzedziły" w obalaniu komuny i im lepiej to poszło¯\_(ツ)_/¯
źródło: comment_1618346141Dk6C3XhPb8wXP646SMnpac.jpg
Pobierz