Uświadomiłem sobie, że mam 99 różnych flakonów w kolekcji. Teraz nie wiem czy zostawić taki chaos czy wziąć 100 ale jakieś cudo które zamknie kolekcje ( ͡°͜ʖ͡°)
#perfumy #perfumyniszowe jak używacie niszy to jak przygotowujecie skórę? Używacie neutralnych zapachów do mycia i higieny czy szukacie zapachow które będą komponować się lub podbijać zapach perfum?
@SkinnerBox: Primo: obecna nisza to komercha, a niszowe marki są już dawno powykupywane przez koncerny, po drugie primo, dzisiaj miejsce niszy zajął tzw "artisan", a po trzecie primo ultimo brak opcji w ankiecie: "niczym nie papram skóry przed pryskaniem:
@lecoffe: Andy Tauer, Alessandro Gualtieri, Antonio Gardoni... i reszta zapaleńców rzemieślników , którzy mieszają w dzbanie w wolnej chwili gdy już wrócą do domu z roboty, a zamiast spać, to do późnych godzin własnoręcznie przelewają ze dzbana do flakonów. I wszyscy mają wywalone j---a na IFRA i ich zalecenia
@lecoffe: no a nie? Tauer chemik z zawodu, własnoręcznie robił swoje perfumy. Gardoni jest architektem, a perfumiarstwa sam się nauczył. Zajmowali się tym hobbystycznie i od podstaw wyrobili własne marki.
@lecoffe: Creed już tyle razy zmieniał właściciela, że owszem, już nie ma nic wspólnego. Tak samo nic nie mają Le Labo, Lutens, Byredo F. Malle... dawno sprzedani koncernom. A tamci wymienieni przeze mnie mimo swojej popularności, jeszcze zachowali niezależność. I dlatego upieram się, że można robić uczciwe rzemiosło, nie wołając przy okazji 2000 dolarów amerykańskich za flakonik, jak EO. Przy okazji ktoś powinien zadać pytanie gdzie kończy się rzemiosło, a
@lecoffe: No właśnie te 2 ostatnie zdania. Tu nie dojdziemy do zgody. Pomijam cenę, bo dla.mnie ona nie jest podstawowym wyznacznikiem "artisanowości" . Czy ja dobrze odczytałem Twój przekaz, że bycie niezależną niszową marką wyklucza bycie marką rzemieślniczą? Wedlug mnie jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz przeciwnie. Musielibyśmy przyjąć jakieś kryteria przy pomocy których oddzielilibyśmy "rzemiosło" od reszty. Ale jakie te kryteria? Ilość sprzedanych flakonów? Od ilu flakonów rocznie jest
@lecoffe: aha i wszystko jasne. Po prostu dla ciebie niezależne niszowe marki są najzwyczajniej za tanie, aby zasłużyły na miano rzemieślniczych. Nie no, w takim razie szacun :) Marki które w wymieniłeś wyżej poza jedną rzeczą NICZYM nie różnią się w od tych które ja wypisałem. Tą rzeczą jest elitarność która sprowadza się do zaporowej ceny, a to z automatu odcina do niej dostęp niepowołanym.
@lecoffe: jestem odporny na bezcenną wiedzę którą mi usiłujesz wbić do głowy, gdyż oprócz ceny za ml po prostu nie widzę wyraźnej granicy, którą usiłujesz oddzielić 100% rzemieślnicze perfumy od tych robionych przez niezależnych niszowych twórców. Mimo twych starań będę dalej trwał w swej niewiedzy i uporze ;) Gualtieri i russian Adam stworzyli marki rzemieślnicze, które celują do odbiorców o róznej zasobności portfela. Pozdrawiam i miłego weekendu
A dzisiaj czym smrodzicie? ( ͡°͜ʖ͡°) Bo do mnie akurat zapukał kurier przynosząc to oto złoto w płynie. Niedawno na pepperze ktoś wrzucił z Amazona jakąś "Verbenę" zupełnie nieznanej mi marki za 20 zł i wszyscy się głowili jaka jest tego pojemność, bo jak to na Amazonie - nic nie jest takie oczywiste. W jednym miejscu było napisane że 10 ml, w innym że 100 ml,
@Marmite: szacun za Moschino. Wiedziałem że go wycofują Forever ;) to i dokupiłem trochę zapasu. Teraz mogę cieszyć się świetnym i unikatowym zapachem. @Kenteris: Zara sunrise on the gdzieś tam coś tam. Jakoś słabo dzisiaj siadł. Gdybym mógł cofnąć czas, to wleciałby L'Art de la Guerre Jovoy. Wariackie akordy, a zapach obłędny
Znowu do Was przychodzę z pytaniem... co na skurce? U mnie dzisiaj wleciał ten bad boy. Nie przepadam za tym zapachem i tylko dlatego go sobie dzisiaj wyciągnąłem z czeluści mojej szuflady, gdzie lądują perfumy zapomniane.
Kupiłem je na samym początku mojej perfumowej przygody, gdy patrząc na Hugo Bossa myślałem: PRESTIŻ. Samo "Energise" też mocno przyczyniło się do tego zakupu, bo myślałem, że tego właśnie szukam w perfumach: energii, wigoru, witalności, TESTOSTERONU.
@Kenteris: na mej skurce gości athena fragrances "Trevi". Skurczysyn dobry jest. Trochę przypomina ten biały miąższ z grefpfruta. Goryczka i cytrusowość. Trwałość jak na grupęzapachową świeżaków ogromna.
@Omniscient: eeech, chciałby człowiek coś nowego popoznawać, ale nie ma jak... cała szafka zasrana flakonami, a samych odlewek starczy na kilka lat. Już i tak się psiukam dwa razy dziennie żeby szybciej schodziło ;)
@michalkichal123: nie, po prostu masz już solidnie wyrobiony gust. Zauważyłem u siebie, że już mnie nie kręcą ciężkie i, co tu dużo mówić, krzykliwe skóry tak jak kiedyś.... a jeszcze 2 lata temu flakon w tej cenie byłby już mój. Mam odleweczkę, czasami się psiuknę żeby się podelektować, i tyle.
A co u was dzisiaj na skórce? Ja dzisiaj biorę tego miętowego dusiciela ze sobą na siłownię. Obym tam nie zastał @piskiski bo podusiłbym go tym mocarzem w szalonej koncentracji eau de parfum!
@Kenteris: O ! dzisiaj ten piękny dzień umila mi również HEELEY. Note De Yuzu. Soczysty i dziwny cytrusik. A na drugą część dnia wjedzie Ferrari Bright Neroli.
@Kenteris: Mam starą odlewkę fathom V -na oko gdzieś 5ml, black knight jakieś 8ml, i arso jakieś 19ml. Markiza de Sade mogę polać ile potrzeba, ale raz, że mam tylko jedno szkiełko 30ml, w dodatku jebłem się w obliczeniach i tak obciąłem wężyk, że nawet nie sięga połowy szkiełka. . jak masz w co przelać to szkiełko dam za free
Odebrałem dzisiaj próbkę Fathom V, pierwsze perfumy, pierwszy psik. Wrażenie zapachu jakby starego człowieka, zmieszanego z czymś zepsutym. Od razu sprawdzam jaki ten zapach miał być i czytam "esencja ziemi, jagody jałowca, zielone liście...". Więc to by się zgadzało, rzeczywiście ziemia, stary człowiek tutaj 100% racji XD Po czasie przyznam, że jest ciekawy. Niekoniecznie tego się spodziewałem, ale robi wrażenie. #perfumy
@HBVST: Ja w Fathomie czuję ciężką, majestatyczną lilię i wilgoć. Jakbym bym wszedł podczas upału do gorącej i mokrej kwiaciarni. A tu proszę - stary człowiek i coś zepsutego... I właśnie dlatego wyrabianie sobie opinii na podstawie cudzych recenzji zapachów jest bez sensu. Ludzie odbierają zapachy na kilka sposobów. Lubię kadzidło i dym - jest część ludzi która autentycznie tego nienawidzi. Najmniejsza, ledwo wyczuwalna dla mnie sugestia śladu dymku, wywołuje
@HBVST: a gdybyś niechcący kupił Vi Et Armis, i się nim popryskał? Hę? Wiesz co by to było? :) Do zwyczajnego codziennego użytku , to raczej jakieś normickie zapachy, ale to już pytaj innych.
Uświadomiłem sobie, że mam 99 różnych flakonów w kolekcji. Teraz nie wiem czy zostawić taki chaos czy wziąć 100 ale jakieś cudo które zamknie kolekcje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: 1000009557
PobierzCo robimy chłopaki?