#gielda Niedziela tydzień temu. Dzwonię do ojca bo wiem, że ma dużo lokat pozakładanych na set tysięcy PLN.
Mówię mu- słuchaj, jest krach. Moje wskaźniki się odpaliły. Nikt nie wie co się wydarzy ale jak kupować to kiedy jak nie teraz?
Ojciec- przyjadę za tydzień to pogadamy....
------------
Mówię mu- słuchaj, jest krach. Moje wskaźniki się odpaliły. Nikt nie wie co się wydarzy ale jak kupować to kiedy jak nie teraz?
Ojciec- przyjadę za tydzień to pogadamy....
------------













Bylem u rodziców na obiedzie i mówię, że jutro jadę na majówkę sam w góry na trzy dni. I tylko widziałem ich skwaszone miny jak powiedziałem, że sam i nawet nie pytali o nic xDDDD
Mam dwie opcje- albo gdzieś się ruszę sam, albo będę sam gnił w domu, więc chyba temat prosty.
Beka z takich starych ani słowa wsparcia w życiu i to nie dlatego, że chcą dla