Właśnie przeżyłam najpotworniejszy atak migreny w ciągu ostatniego roku. Nagle poczułam jakby mi oko pękło. Tak potwornie rozsadziło mi je, że miałam pół twarzy sparaliżowane, wymioty, światło i dźwiękowstręt. Chciałam przez ten czas umrzeć. Tak najpoważniej w świecie po prostu zdedzić na miejscu. #migrena - nie polecam #gorzkiezale #zalesie
@rokitek w ten sposob? Raczej rzadko. Bóle głowy mam średnio 3-4 w tygodniu, z czego co najmniej jeden ból ma charakter migrenowy. Ale nie taki jak dzisiaj.
@byrd ja brałam kodeine z przepisu lekarza, ale im częściej bralam, tym częściej miałam takie bóle, o takiej sile. Ba szczęście wydarzylo sie to w domu rodzinnym, gdzie są naprawdę silne leki, bo w domu swoim to bym pewnie zdechla z bolu...
@bluebluesky nie. Miałam ct glowy co najwyżej. Lekarze nie chcieli tego doglebnie badac - jak wielu objawow neurologicznych - po tym jak sie dowiedzieli, ze urodzilam sie z niedotlenieniem mózgu. Każdy problem zdrowotny lekarz podsumowuje ze to takie powiklanie po tym.
@twardziel_psychopata nie pisz ze pisze posty ktore niczemu nie służą - moglabym wiele takich znalezc u Ciebie... Bylam u wielu lekarzy, w kilku duzych miastach w Polsce i za kazdym razem bylo to samo.
@rainkiller dzięki wielkie Czy znajdę tam np wywiady z osobami dotknietymi zaburzeniem? Bo potrzebuję wywiadu do opisania więzi rodzinnych osoby zaburzonej.
W mojej rodzinie nigdy nie działało wszystko na tip top. Nie było alkoholu, bicia czy takiej typowej patologii (choć w sumie wielokrotnie od ojca dostałam, ale nie było to katowanie), ale zawsze były krzyki, awantury i kompletny brak zrozumienia. Niektórzy powiedzą, że to normalne, ale to jest dysfunkcja, która mocno na mnie wpłynęła. Do tego dochodziło ubóstwo i wykluczenie społeczne - rodzice nie mieli znajomych, bo wychodzili z założenia, że ich
@wulgarny_tomasz uświadomiłam sobie to juz dawno i sama ze sobą walczę już dwa miesiące. I tucbyla kwestia nie tylko darcia sie matki na ojca, ale i ojca na matkę. Wszyscy się na siebie darli w moim domu. Napiszę do Ciebie na pw - dodatkowe lektury nie zaszkodza.
@StaryZdzich wiesz, byłam juz na psychoterapii. Z trochę innym problemem, ale byłam. Nigdy nie czułam się gorzej, po kilku sesjach pierwszy raz miałam myśli samobójcze. Nie jestem do czegoś takiego zbyt optymistycznie nastawiona
@Irie_ mam nadzieję :) już widzę wiele kolejnych rzeczy, nad którymi muszę popracować, mam masę efektów juz po tym, co teraz wypracowalam (np nie mam już potwornych bóli głowy, odkąd zaczęłam pracować nad emocjami).
@StaryZdzich tak, bardzo pozytywne opinie miała, brała nie mało, a na realne zastrzeżenia co do tej terapii totalnie bagatelizowała. Jakos tak zrazilam sie
Kupiłam kiedyś mamie torby próżniowe i schowałam. Dzisiaj jadę do domu i chciałam je zabrać ze sobą, ale... nie ma. Amba zeżarła, nie ma nigdzie. Musiałam je naprawdę dobrze schować #gownowpis
Ostatnio obwieściłam rodzinie, że zaczynam walkę z rakiem. Oczywiście szok i niedowierzanie, łzy, pytania co dalej. I wypala kuzynka "Pekmem, zawiozę cię na Jasną Górę to się pomodlisz o zdrowie" Ja wtf Kuzynka - lvl 40, wojujący #gimboateizm, ale jak msza za babcię czy dziadka to leci do kościółka, czego do tej pory nie komentowałam.
@OstatecznyArgument i co to da osobie zmarlej? Nie wierzysz w to co się dzieje w czasie mszy. Już lepiej okazalbys szacunek idąc na grob, niż siedząc - bo nawet nie modląc się - w kościele.
@OstatecznyArgument oczywiście ze chodzi o wiarę. Z szacunku to mogę w gronie rodzinnym powspominać tę osobę i pielęgnować pamięć o niej w inny sposób. Jedyne wyjątki, gdzie idę do kosciola, to sluby i pogrzeby, na których stoję z tyłu. Mnie to nie jest potrzebne, a w moim odczuciu zmarłej osobie jeszcze mniej (zwazywszy na fakt że szanse mam fifty fifty, to tak, jest mi to rowniez obojetne czy mi zrobia msze
@OstatecznyArgument no i mowisz ze ja nie m prawa Ciebie oceniac, a Ty ciagle to robisz. Pielęgnuj sobie swoją rodzinę jak chcesz, ja robię to inaczej i w sumie tylko Ty, obcy człowiek, masz o to bol d--y. Wlasnie takim ludziom jak Ty nie zamierzam niczego pokazywac i udowadniac, chodzic do kosciola tylko po to by ludzie nie gadali.
No i jestem kobietą, co wielokrotnie podkreslam w swoich wypowiedziach, choćby poprzez
@europa po prostu ta opcja najbardziej mnie przytlacza, najbardziej boli, choc jest racjonalna. Nie boje sie skalpela, po prostu majac jeszcze swoje narządy, troche podjedzone przez raka, ale majac, mam nadzieje ze moze bede miala dzieci kiedys jeszcze, eh. Dzięki naprawde, bez sarkazmu czy zlosci, i za rade i za życzenia
@heliodorgi obys umarl spokojnie, bo jesli mi sie nie uda to umrę w potwornym cierpieniu, a tego bys nie chcial doświadczyć. A nawet jesli przezyje, to i tak moje zycie bedzie udreka, nie bede miala dzieci i zezre mnie depresja bo mam silny instynkt macierzyński i pragne dzieci. Zycie mam jedno i nie zamierzam sie dystansowac do perspektywy zejscia z tego siwata. Przynajmnken nie teraz
#migrena - nie polecam
#gorzkiezale #zalesie
Bylam u wielu lekarzy, w kilku duzych miastach w Polsce i za kazdym razem bylo to samo.