Dzień dobry Mirki.
To już moje kolejne z rzędu nierodzinne święta. Jak się ma rodzinne, to się nie docenia. Cieszcie się jeśli macie z kim zjeść dziś śniadanie. Mimo, że wydaje się wam, że jest słabo... gorzej jest, być samemu w ten dzień kiedy, wiesz, że większość osób spędza teraz czas w rodzinnym gronie.
Świąt samych w sobie nie obchodzę, ale chciałabym mieć teraz pełną chatę, albo chociaż rodziców pod nosem. Ale
To już moje kolejne z rzędu nierodzinne święta. Jak się ma rodzinne, to się nie docenia. Cieszcie się jeśli macie z kim zjeść dziś śniadanie. Mimo, że wydaje się wam, że jest słabo... gorzej jest, być samemu w ten dzień kiedy, wiesz, że większość osób spędza teraz czas w rodzinnym gronie.
Świąt samych w sobie nie obchodzę, ale chciałabym mieć teraz pełną chatę, albo chociaż rodziców pod nosem. Ale





























„To smutne, zobaczyć te przygnębione twarze bez wiary i nadziei” – powiedział po wizycie 6-letni Wojtuś
#mecz