Dostałam dzisiaj nowego pracownika do pomocy. Myślałam, że ja jestem wylewna. Nie, nie jestem. Po pół godziny wiedziałam o życiu tej laski po prostu zbyt wiele. Opowiedziała mi oczywiście o tym, jak beznadziejne były jej Walentynki. - Mój nawet do mnie nie przyjechał. Rozumiesz to? Nie przyjechał! A twój, jak się sprawił? - Moja droga - zaczęłam z łagodnym uśmiechem - ja to swojego jeszcze w życiu na oczy nie widziałam.
@Kamienie: ja widziałem się dziś z kumplami na p--o i film i opowiadali, że się wprowadzają do dziewczyn, że ugotowały im kosmiczne rzeczy i jak bardzo super nie było, a ja postanowiłem przespać cały dzień starając się nie myśleć o tym, że mam 23 lata i 90% kumpli już zaczyna sobie układać życie, a ja studiuje i nie ma żadnych kandydatek na wybrankę i siedze i rozpaczam nad moim losem,
@petu12: dla mnie też szok, ale patrząc po znajomych na fejsie to plaga ślubów :P @Wight: no niby tak, ale wiesz jednak czuje na sobie presje ze strony rodziców, której nie dają po sobie poznać niczym kot, który świeżo zjadł twojego kanarka XD ja nie mam zamiaru się w nic na siłę pakować, ale troche łapią feelsy kiedy w moim wieku znajomi są już ze swoimi dziewczynami po
@saint: bo jestem smutnym przegrywem na studiach inżynierskich i mógłbym sobie projektować i montować różne rzeczy zamiast siedzieć na dupie i grać w gry
Drogie Mirko, co to się dzisiaj o------o to ja nawet nie. Dodałam o 6 rano wpis, gdzie napisałam, że mi źle, smutno, ciężko. A spora część wykopków sama sobie dopowiedziała resztę. Specjalnie dałam jeden gunwotag żeby sam wpis został przejrzany przez zaspanych Mirków przeglądających wypoka w drodze do pracy i zapomniany 5 minut później. Dlaczego rozpętał taką gunwoburzę? Nie, Drogie Mirki. To, że napisałam, że ciężko mi zdać jakiś egzamin niekoniecznie oznacza, że nie radzę sobie na studiach. Oprócz wielu komentarzy typu 'nie nadajesz się na te studia', 'po co studiujesz coś z czym kompletnie sobie nie radzisz?', 'jak chcesz później pracować skoro nie radzisz sobie na pierwszym semestrze?'. Dostałam na szczęście wiele wiadomości prywatnych wyśmiewających owe komentarze. To mi przywróciło wiarę w Wykopków. Otóż nie wiem, Drogie Mirko. Mi się bardzo podoba. Lubię swoje studia, swój kierunek. Chcę go skończyć, mam jakiś plan. Niestety nie jestem na tyle inteligentna, żeby zdawać egzaminy od tak. Muszę włożyć sporo pracy, chęci w to, żeby nauczyć się liczyć np. całki. Muszę przerobić ich milion żeby zrozumieć o co chodzi. A na egzaminie i tak mogą mnie zaskoczyć. Jeżeli, Drogie Mirko, Ty możesz iść zabalować dzień przed, a później zdać z palcem w dupie to gratuluję i się cieszę. Ja niestety muszę zawalać nocki (i nie tylko noc przed, bo na ten egzamin uczyłam się od ponad tygodnia). Jak mam zamiar poradzić sobie później w pracy skoro teraz sobie nie radzę? Nie wiem. Być może nie dam rady. Być może nikt mnie nie zatrudni, być może sama zdecyduję, że nie daję rady. Być może, no. Póki co mi się bardzo podoba. Jestem zakochana w swoim kierunku i mam zamiar go skończyć nawet biorąc 2 dziekanki, 6 razy powtarzając rok. Nie będę rozchwytywanym inżynierem na rynku pracy, ale to dla was dobrze, nie będziecie mieli konkurencji, ale przynajmniej będe robić coś co (przynajmniej teraz) mi sie cholernie podoba. Byłam na studiach humanistycznych, które kompletnie mi nie podeszły - teraz wreszcie czuję, że jestem na dobrym miejscu. Co nie oznacza, że będzie pięknie i różowo. Z tego co mi wiadomo, to życie nigdy nie będzie proste. Jeżeli wam wszystko się układa, nie macie porażek, potknięć. Wszystko wam idzie zajebiście dobrze to z całego serduszka wam gratuluję i mam nadzieję, że będzie tak dalej. Jeżeli od dzieciństwa wiedzieliście, że chcecie iść na prawo i teraz na nim jesteście, to super. Ja, żeby znaleźć się tu gdzie jestem musiało sporo czasu minąć, ale hej, czy to coś złego? Fakt, sam wpis jest beznadziejny i mógł zostać dwuznacznie odebrany. Nie mam pojęcia dlaczego znalazł się w gorących i zrobiła się taka inba. Po prostu byłam zła, zmęczona, czułam, że równie dobrze mogłam olać całą naukę - wyszłabym na to samo. Nie widzę żadnego problemu w tym, że każdy ma czasami chwilę słabości. Ale spokojnie, Drogie Mirko, ja nie osiągnę w życiu tyle co wy, więc nie będziecie musieli konkurować ze mną. Ale bądźcie mili i nie wywyższajcie się, bo nie wszyscy są na tyle inteligentni i wspaniali i pewnego dnia mogę wam przesolić frytki. A nie, sorry. Wy z idealnym życiem nie jecie takich rzeczy. To eeeee, nie wiem co mogę wam zrobić.
Mirasy, nie było tego sto lat, więc pora na #autokultrozdaje Dla osób, które czarnolistują takie posty: #rozdajo
W tym miesiącu Autokult dobił do 1,5 mln unikalnych użytkowników, więc pora na fetę. Oddamy Wam samochód i to nie byle jaki - prawdziwego króla: Volkswagena Golfa. Prawie.
Właściwie to jest to idealny bait (zarzutka ( ͡º͜ʖ͡º) ) na różowe paski, które uważają, że facet bez samochodu to nie facet. Oto 100% ORYGINAŁ STAN IGŁA FAKTURA VAT NIE AUDI NIE BMW NIE MERCEDES pendrive 8 GB wyglądający jak kluczyk do Volkswagena ( ͡°͜ʖ͡°) Zapakowany w pudełko, użyty tylko
Cześć Mirasy, dawno mnie nie było, bo roboty mam ostatnio koszmarnie dużo. To nie znaczy, że o Was zapomniałem ;)
W poniedziałek odebrałem Range Rovera Evoque'a w arcyzajebistej konfiguracji: czerwone nadwozie z czarnym dachem, w środku kremowa skóra. Przesiadłem się do niego z VW Sharana (z dwulitrowym tedeikiem, a jak!). Volkswagen miał też kremową skórę, niby fotele wygodne, niby wszystko cacy, ale przesiadka do RR to skok o dwa poziomy wzwyż.
Evoque zaskoczył mnie swoim prowadzeniem. Nie sądziłem, że wysokie auto będzie tak stabilne, wręcz sztywne w zakrętach. Odrobinę cierpi na tym komfort, ale myślę, że Land Roverowi udało się tutaj osiągnąć naprawdę dobrze skrojony kompromis.
@dwuwarstwowy: ja akurat nie zmienialem tel od 5 lat, bo nie mialem luźnych pieniążków ani parcia na ajfony, ale wysłużony samsung powoli odmawia współpracy. Cień szansy jest :P
co tam bidaki?( ͡°͜ʖ͡°) 3 tyg temu zaczelem trejdowac z 30 kluczykami i udalo mi sie dojsc do dlore bs po 3 tyg + smieci jakies typu 30k plan na za tydzien to dlore ft, dlore bs gowno bieda, ale takie bylo zalozenie, mi osobiscie ten skin nie odpowiada, no ale coz (nie nie oddam) xd z tej okazji robie #rozdajo na kluczyk do skrzynki (zapewne bede mial chromy2/falchiony ale moge skolowac taki jak ktos bedzie chcial) standard plus i obs na tagu, zalezy czy ktos chce czy nie, no to tyle, wrazie czego jakby ktos nie wierzyl ze moje http://steamcommunity.com/id/13vito37/inventory/
#testujzwykopem 1. Moje życie opiera się na wypełnianiu dziennych obowiązków, graniu w gry i od czasu oddaje się melanżowi i wtedy jest na prawde grubo. Znajomi uwielbiają moje poczucie humoru, kiedy narzucę tępo przy wódce różnie się to kończy dla pozostałych pijących, czasem teżdla mnie. Ostatnio miałem urodziny i świetnie się bawiłem, schlałem się jak szmata i wróciłem do domu z masą nowych numerów w telefonie i na różnych częściach
Wykopowicze, Mirki oraz Wszyscy pozostali Przybysze z Internetowych Krain! Trzeba się trochę rozruszać przed wakacjami, nie sądzicie? Donosimy, że razem z Wykopem zorganizowaliśmy dla Was wyzwanie!
1. Moje życie opiera się na wypełnianiu dziennych obowiązków, graniu w gry i od czasu oddaje się melanżowi i wtedy jest na prawde grubo. Znajomi uwielbiają moje poczucie humoru, kiedy narzucę tępo przy wódce różnie się to kończy dla pozostałych pijących, czasem teżdla mnie. Ostatnio miałem urodziny i świetnie się bawiłem, schlałem się jak szmata i wróciłem do domu z masą nowych numerów w telefonie i na różnych częściach ciała. Nienawidze jak
Otrzymaliśmy od serwisu WhatNext sprzęt oraz gry. Poszukujemy 4 osób, które podejmą się wyzwania. Polecamy obserwować konto @WhatNext, na którym niebawem opublikowane zostanie znalezisko, zawierające więcej informacji o całej akcji. A tymczasem musicie uzbroić się w cierpliwość! ( ͡°͜ʖ͡°)
Mirki co się odyebao to szok. Znalazłem swoją starą walizę w której przewoziłem swoje rzeczy odkąd podróżuję. Nie używałem jej jakieś 2 lata bo rączka się urwała. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt że w zewnętrznej małej kieszonce (której nigdy nie używałem, nic tam nigdy nie chowałem) znalazłem to coś co widać na zdjęciu. Nie przypominam sobie bym coś takiego miał, nie wiem co to jest. Myślicie że